W słoneczną sobotę w „Sercu Łodzi” rywalizowały ze sobą zespoły, które zdecydowanie lepiej spisywały się jesienią, aniżeli wiosną.
Widzew przeważał, ale w dziesiątej minucie Bartłomiej Ciepiela pięknym strzałem w okienko bramki Widzewa pokonał Henricha Ravasa. Trzy minuty później groźnie zaatakował Widzew. Martin Kreuzriegler zagrał do Andrejsa Ciganiksa. Skrzydłowy Widzewa zagrał w pole karne, piłka trafiła do Jakuba Sypka, który strzelił na bramkę, ale niestety bramkarz Stali popisał się świetną interwencją. Dwie minuty później rzut rożny dla Widzewa, piłka trafia do Bartłomieja Pawłowskiego na osiemnasty metr, ale nasz pomocnik trafił tylko w słupek.
W 35. minucie pierwsza żółta kartka. Faulowanym był Mato Milos, a faulującym Marcin Flis.
W związku z wieloma przerwami arbiter pierwszą połowę przedłużył aż o pięć minut.
W drugiej minucie doliczonego czasu Pawłowski zagrał w pole karne do Jordiego Sancheza, ale nasz napastnik stracił piłkę.
Widzew w pierwszej połowie przeważał, ale to Stal schodziła do szatni z prowadzeniem. Łodzianie posiadali piłkę przez 56% czasu. Oddali cztery strzały, z czego dwa były celne. Rywale oddali dwa strzały, jeden był celny i ten jeden właśnie wpadł do siatki. Widzewiacy wykonywali cztery rzuty rożne, a Stal ani jednego.
Czerwono-Biało-Czerwoni na druga połowę wyszli bez zmian. Już na początku drugiej połowy za dyskusję z arbitrem żółtą kartką został ukarany Juljan Shehu. W pięćdziesiątej minucie pierwszy rzut rożny dla Stali Mielec. Pierwszy róg, druga bramka. Piłka po wybiciu Pawłowskiego trafiła na osiemnasty metr do Mateusza Maka, który plasowanym strzałem podwyższa wynik spotkania.
W 61. minucie przed doskonałą sytuacją stanął Pawłowski, który dostał idealne podanie od Sancheza. Niestety z akcji bramka nie padła.
Minutę później Widzewiacy sami stworzyli sobie zagrożenie pod swoją bramkę, ale na szczęście Mak nie wpisał się po raz drugi na listę strzelców. W 66. minucie potrójna zmiana w Widzewie. Z boiska schodzą Shehu, Milos oraz Sypek a na ich miejsce pojawiają się Juliusz Letniowski, Dominik Kun oraz Łukasz Zjawiński. W 70. minucie mocny strzał zza linii pola karnego Widzewiaka, ale na posterunku był Bartosz Mrozek. W siedemdziesiątej czwartej minucie dwie kolejne zmiany. Z placu gry schodzą Patryk Stępiński i Ciganiks, a na boisku meldują się Bozhidar Chorbadzhiyski oraz Kristoffer Hansen. W 89. minucie Zjawiński idealnie wypuścił Sancheza. Hiszpański napastnik fatalnie skiksował i piłka minęła zdecydowanie bramkę rywali.
Arbiter drugą połowę przedłużył o pięć minut. W doliczonym czasie żółtą kartką został ukarany Sanchez.
Widzew przeważał, ale to Stal wygrała. Stal miała miano najsłabszego zespołu tej wiosny.
Ciekawostką jest, że Stal Mielec w wyjściowym składzie miała jedenastu Polaków. Taki przypadek zdarzył się pierwszy raz w tegorocznych rozgrywkach PKO Ekstraklasy.
Statystyki ze strony Ekstraklasa.org
Widzew - Stal Mielec
Posiadanie piłki: 60% - 40%
Strzały: 15 - 9
Strzały celne: 3 - 3
Rzuty rożne: 6 - 2
Podania: 505 - 346
Podanie celne: 415 - 236
Dośrodkowania: 43 - 15
Dośrodkowania celne: 6 - 3
Odbiory: 12 - 6
Faule: 16 - 14
Spalone: 1 - 2
Żółte kartki: 2 - 1
Dystans: 118,81 - 117,32
Sprinty: 78 - 81