Widzew zainaugurował rundę wiosenną w "Sercu Łodzi" z Pogonią. Po bardzo ciekawym spotkaniu, w doliczonym czasie Łodzianie uratowali jeden punkt. 

W 6 minucie pierwszy celny strzał na bramkę oddała Pogoń. Celnie w kierunku bramki piłkę posłał Marcel Wędrychowski, ale nie sprawiła ona żadnych kłopotów bramkarzowi Widzewa. Trzy minuty później groźnie zaatakował Widzew. Żyro podał przed pole karne do Terpiłowkiego, który z szesnastu metrów trafił w poprzeczkę. W trzynastej minucie Żyro w polu karnym zderzył się z Biczachczjanem i obaj padli na murawę. Arbiter spotkania przerwał na chwilę mecz, ale na szczęście żaden z zawodników nie odniósł kontuzji. W osiemnastej minucie Sanchez sfaulował w ataku obrońcę Pogoni i sędzia przerwał spotkanie gwizdkiem. W dwudziestej minucie piłkę stracił Nunes, Wędrychowski podał do Grosickiego, który strzelił na bramkę Widzewa. Piłka odbiła się od Nunesa, zmyliła Ravasa i wpadła do bramki. W dwudziestej trzeciej minucie przed polem karnym sfaulowany został Terpiłowski. Do rzutu wolnego podszedł Pawłowski. Piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Trzy minuty później w pole karne z piłką wbiegł Almqvist, ale na szczęście piłkę po strzale Szweda wybił na rzut rożny Szota. W trzydziestej pierwszej minucie Letniowski z rzutu rożnego wrzucił piłkę w pole karne, piłka trafiła na głowę Hanouska, który cenie strzelił na bramkę Pogoni. Niestety strzał był słaby i nie sprawił trudności Stipicy.

Ponieważ w pierwszej połowie kibice Pogoni odpalili race, które uniemożliwiły kontynuowanie gry, arbiter Stefański przedłużył pierwszą połowę o pięć minut.

Wynik w pierwszej połowie się już nie zmienił. W pierwszej połowie to Pogoń okazała się lepsza. Widzew oddał pięć strzałów, w tym tylko jeden celny. Pogoń zrewanżowała się siedmioma strzałami, dwoma celnymi a jeden z nich trafił do bramki Widzewa. Widzew miał trochę lepsze posiadanie piłki – 51% do 49%.

Trener Widzewa w przerwie dokonał jednej korekty. Za Milosa wszedł Paweł Zieliński. W pięćdziesiątej minucie w pole karne wbiegł Nunes, na którego wpadł Kurzawa. Sędzia nie odgwizdał rzutu karnego. Późniejsza analiza VAR nie zmieniła decyzji arbitra. W 55. minucie Stipica wybiegł w okolice połowy boiska i ubiegł Letniowskiego, który gdyby przejął piłkę byłby w doskonałej sytuacji bramkowej. Trzy minuty później kolejna akcja Widzewa. Zieliński podał do Sancheza, napastnik wbiegł w pole karne i chciał podać do Pawłowskiego, ale defensor Pogoni wybił piłę i wyjaśnił sytuację. W sześćdziesiątej minucie kolejna groźna akcja. Nunes zagrał w pole karne, piłka po interwencji zawodnika ze Szczecina trafiła do Terpiłowskiego, który trafił w słupek.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy, to ciągłe ataki na bramkę Pogoni, które niestety nie przyniosły efektu bramkowego. W sześćdziesiątej piątej minucie znowu zakotłowało się w polu karnym Pogoni. Nunes wymienił podanie z Sanchezem, ale niestety strzał napastnika Widzewa nie dał wyrównania. Wreszcie w sześćdziesiątej siódmej minucie Pawłowski strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Letniowski wykonywał rzut rożny, zawodnik Pogoni wybił piłkę za pole karne, trafiła ona do Terpiłowskiego, którzy podał celnie do Pawłowskiego, a nasz pomocnik wyrównał wynik spotkania. Dwie minuty później przed doskonałą szansą stanął Szota, ale strzałem z kilu metrów strzelił nad bramkę Pogoni.

W 73. minucie żółtą kartką został ukarany Nunes. Dwie minuty późnej fatalny błąd popełnił Żyro, który potknął się w polu karnym Widzewa, piłka trafiła do Sebastiana Kowalczyka który wyprowadził Pogoń na prowadzenie. W siedemdziesiątej dziewiątej minucie kolejna doskonała akcja Widzewa w której brali udział Letniowski, Sanchez, Pawłowski i Terpiłowski. Ten ostatni umieścił z najbliższej odległości piłkę w siatce po doskonałym podaniu od Pawłowskiego. Kolejna zmiana w Widzewie, za Letniowskiego wszedł Dominik Kun. W osiemdziesiątej trzeciej minucie boisko opuścił Żyro, a wszedł nie murawę Martin Kreuzriegler. Na cztery minuty przed regulaminowym zakończeniem spotkania Luka Zahović pokonał po raz trzeci bramkarza Widzewa i Pogoń ponownie wyszła na prowadzenie. Minutę później szkoleniowiec Widzewa dokonał kolejnych korekt w składzie. Debiutant Andrejs Ciganiks zastąpił Nunesa, a Terpiłowskiego inny młodzieżowiec, Łukasz Zjawiński.

Druga połowa została przedłużona o sześć minut. W piątej minucie dogrywki Sanchez w polu karnym uderzył piłkę, która trafiła w rękę gracza Pogoni. Sędzia odgwizdał rzut karny. Weryfikacja VAR nie zmieniła decyzji sędziego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kreuzriegler i doprowadził do wyrównania. Arbiter pokazał jeszcze czerwoną kartkę Triantafyllopoulosowi i zakończył spotkanie.

W drugiej połowie przeważał Widzew, który wyrwał w dramatycznych okolicznościach jeden punkt. Łodzianie w drugiej części spotkania oddali dziewięć strzałów, w tym trzy celne. Pogoń oddała pięć strzałów, z czego trzy były celne.

Posiadanie piłki w całym spotkaniu to 53 do 47 dla Widzewa.

W Szczecinie prowadził Widzew, ale wygrała Pogoń. W Łodzi prowadziła drużyna ze Szczecina, ale naszym zawodnikom nie udało się wygrać spotkania, ale należy się cieszyć z punktu wywalczonego w ostatnich sekundach spotkania.