Damian Kos wspólnie z kapitanami zespołów przeprowadził losowanie. Wygrał je kapitan Widzewa Patryk Stępiński i to on mógł wybierać jako pierwszy. Zgodnie z oczekiwaniami Widzewiak wybrał połowę „pod zegarem”.

W drugiej minucie zaatakowali Widzewiacy. Paweł Zieliński podał do Ernesta Terpiłowskiego, ale nasz młody skrzydłowy nie zagrał celnie do Dominika Kuna i zawodnicy Lecha wyjaśnili sytuację. Pierwszy kwadrans zakończył się niecelnym strzałem Terpiłowskiego. W tym okresie gry bardzo pozytywnie prezentował się Juljan Shehu, który walczył w środku pola i celnie rozgrywał piłkę.

W 18. minucie żółtą kartką został ukarany Marek Hanousek.

Drugi kwadrans to gra w środku pola, żadna z drużyn nie stworzyła groźnej sytuacji podbramkowej. Przez trzydzieści minut tylko dwa strzały w kierunku bramki, oba oddali Widzewiacy.

W trzydziestej ósmej minusie po doskonałym podaniu Bartłomieja Pawłowskiego do Terpiłowskiego młody Widzewiak stanął oko w oko z Filipem Bednarkiem. Górą był bramkarz Lecha, ale nawet gdyby piłka wpadła do bramki, to byłaby nieuznana ponieważ Łodzianin był na pozycji spalonej. Chwilę później groźnie zaatakował Lech, ale piłka przeszła obok słupka bramki strzeżonej przez Henricha Ravasa. W 42. minucie znowu Widzewiacy oddali stał na bramkę Lecha. Jednak uderzenie Kuna przeszło kilkanaście metrów nad bramką rywala.

Arbiter nie przedłużył pierwszej połowy nawet o minutę. Pierwsza połowa nie obfitowała w groźne sytuację. Delikatną przewagę mieli czerwono-biało-czerwoni, którzy posiadali piłkę przez 51%. Łodzianie oddali sześć strzałów przy dwóch Lecha. Żaden strzał nie był celny.

Drugą połowę Widzew rozpoczął w takim samym zestawieniu jak pierwszą. Już w pierwszej minucie drugiej połowy groźnie zaatakował Lech. Na szczęście Shehu znalazł się w odpowiednim miejscu i wybił piłkę na rzut rożny. W szóstej minucie ponownie zaatakowali goście, ale na straży był Ravas. W 53. minucie z kontrą wyszedł Widzew, jednak Terpiłowski pogubił się i Lechici wyjaśnili sytuację. Cztery minuty później żółta kartka dla Jaspera Karlstroma. W 62. minucie ładny strzał zza pola karnego Shehu, ale piłka minęła spojenie bramki Lecha. Chwilę później żółtą kartkę ujrzał Filip Szymczak za faul na Pawle Zielińskim. W 71. minucie Widzew zaatakował lewą stroną. Mateusz Żyro zagrał do Patryka Stępińskiego, nasz kapitan podał celnie w pole karne do Pawłowskiego, który strzelił bramkę. Tylko dwie minuty cieszyli się kibice Widzewa z prowadzenia. Doskonałym podaniem popisał się Nika Kvekveskiri, piłka trafiła do Filipa Marchwińskiego, który pięknym strzałem głową pokonał Ravasa. Lech się nie cofnął i nadal mocno naciskał na Widzewiaków. W 78. minucie podwójna zmiana w Widzewie. Za Shehu wszedł Juliusz Letniowski, a za Terpiłowskiego Kristoffer Hansen. Minutę później strzał Velde i 1:2. W 82. minucie piłka ponownie wpadła do bramki Widzewa, ale Sousa był na spalonym. W osiemdziesiątej dziewiątej minucie potrójna zmiana w Widzewie. Z boiska zeszli Pawłowski, Zieliński oraz Stępiński. Na ich miejsce meldują się Martin Kreuzriegler, Andrejs Ciganiks oraz Jakub Sypek. Minutę później żółtą kartką został ukarany Łotysz.

Arbiter przedłużył drugą połowę o cztery minuty. Niestety Łodzianie nie stworzyli już żadnej akcji i porażka z Lechem stała się faktem.

Statystyki ze strony Ekstraklasa.org

Widzew  - Lech Poznań
Posiadanie piłki41% - 59%
Strzały: 9 - 7
Strzały celne: 1 - 2
Rzuty rożne: 0 - 4
Podania: 395 - 571
Podanie celne: 314 - 480
Dośrodkowania: 10 - 10
Dośrodkowania celne: 3 - 2
Odbiory: 14 - 15
Faule: 10 - 9
Spalone: 1 - 2
Żółte kartki: 2 - 2
Dystans: 123,93 - 116,54
Sprinty: 108 - 108