W sobotę Widzew zmierzy się z Garbarnią Kraków. Mecz rozpocznie się o godzinie 19:10. Arbitrem tego spotkania będzie Marcin Szczerbowicz, dla którego będzie to drugi mecz z udziałem Widzewa.  Pierwszy raz ten sędzia „gwizdał” pojedynek Widzewa rok temu. Widzew wygrał 8 września 2018 roku 3:0 z Górnikiem Łęczna.

Nasz najbliższy rywal, to obok Czerwono-Biało-Czerwonych najbardziej utytułowany zespół w II lidze. Garbarnia w 1931 roku na dziesięciolecie klubu wywalczyła tytuł Mistrza Polski. W 1929 roku zespół z Krakowa zdobył wicemistrzostwo Polski. Brązowo-Biali w najwyższej klasie rozgrywkowej spędzili łącznie piętnaście sezonów. W 1948 roku zespół z Krakowa rywalizował z Widzewem na tym poziomie. Garbarnia na swoim boisku wygrała 2:1, a w Łodzi lepsi byli Widzewiacy i wygrali także 2:1. Po raz ostatni Garbarnia w najwyższej klasie grała w sezonie 1956. Niestety później nadeszły bardzo chude lata. Ciekawostką jest, że Garbarnia rozegrała w najwyższej klasie 315 spotkań, w których strzeliła i straciła po 561 goli. Brązowi są jedynym zespołem, który w tabeli wszechczasów ma zerowy bilans bramkowy.
Najbardziej znanymi zawodnikami, którzy reprezentowali barwy Garbarni byli Robert Gadocha i Grzegorz Kaliciak.

Obecnie szkoleniowiec Brązowych Łukasz Surma nie dysponuje zawodnikami tej klasy. Są jednak zawodnicy, którzy pokazali się w naszej Ekstraklasie. Najwięcej występów na swoim koncie ma Jakub Kowalski, który pięć z osiemdziesięciu ośmiu występów zaliczył w barwach Widzewa. Oprócz Kowalskiego jest jeszcze ośmiu graczy, którzy mogą pochwalić się występami w Ekstraklasie. Jednym z nich jest Marcin Siedlarz, który w sezonie 2005/06 zaliczył cztery spotkania w barwach Widzewa, ale niestety nie w najwyższej klasie.

Garbarnia w poprzednim sezonie grała w I lidze. Niestety słaba postawa spowodowała, że zespół został zdegradowany. Początek sezony nie należał do najlepszych. W pierwszej kolejce Garbarnia przegrała na własnym obiekcie z Górnikiem Łęczna 0:1. W kolejnych trzech spotkaniach podopieczni Surmy zgarniali już komplet punktów. W kolejnych czterech także nie przegrali, ale tylko w spotkaniu z rezerwami Lecha odnieśli zwycięstwo. Po ośmiu kolejkach drużyna ma na swoim koncie piętnaście punktów i zajmuje piątą pozycję. Garbarnia dysponuje najlepszą defensywą w lidze. We wszystkich spotkaniach stracili zaledwie cztery bramki. Wspaniała defensywa nie idzie w parze ze skutecznością. Tylko sześć zespołów (zajmujących ostatnie miejsca w tabeli) ma na swoim koncie mniej strzelonych goli aniżeli Garbarnia. Kamil Słoma i Krzysztof Szewczyk strzelili po dwa gole, a pięciu ma na swoim koncie po jednym trafieniu. Wśród tej piątki jest były Widzewiak, Jakub Kowalski.

W ostatniej kolejce Garbarnia na własnym stadionie zremisowała bezbramkowo z Elaną. W tym spotkaniu drużyna wystąpiła w następującym zestawieniu:
Aleksander Kozioł - Jakub Kowalski, Krystian Kujawa (66, Jan Klimek), Marek Masiuda, Adrian Jurkowski, Grzegorz Marszalik - Mateusz Wyjadłowski, Kamil Kuczak, Tomasz Kołbon, Kamil Słoma (58, Krzysztof Szewczyk) - Michał Feliks (66, Rafał Surmiak)
W 81 minucie za faul taktyczny czerwoną kartką został ukarany Adrian Jurkowski.

Przed Widzewem trudne zadanie, ponieważ gra z zespołem, który jest wyżej w tabeli. Jednak my mamy nadzieję, że Łodzianie tylko chwilowo oglądają plecy innych zespołów, w tym Garbarni. Zadanie jest trudne, aczkolwiek nie jest niewykonalne. Oby po spotkaniu z Widzewem Grabarnia zanotowała pierwszą wyjazdową porażkę w tym sezonie.