Łódzki Widzew zremisował drugie spotkanie na własnym boisku w tym sezonie. Garbarnia nadal jest zespołem niepokonanym na wyjazdach. Wynik 1:1 na pewno nie cieszy kibiców łódzkiego Widzewa.

Już w pierwszej minucie Garbarnia wykonywała pierwszy rzut rożny. Minutę później Daniel Tanżyna został brutalnie sfaulowany, za co gracz rywali otrzymał żółtą kartkę. Widzew próbował atakować, pomocnicy i obrońcy zagrywali długie piłki do napastników, ale dobrze w obronie ustawiali się gracze z Krakowa. Na spalonym dwukrotnie zameldował się Marcin Robak i raz Rafał Wolsztyński.

W pierwszym kwadransie gra przeważnie w środku boiska. Optycznie przeważał Widzew, ale to Garbarnia oddała jeden strzał na bramkę.

W siedemnastej minucie groźnie zaatakował Widzew. Kolejne minuty spotkania, to ponownie ataki Widzewa, ale bez strzału na bramkę. W 22 minucie żółtą kartkę otrzymał Tanżyna. Nasz obrońca przerwał bardzo groźną kontrę gości. W 29 minucie zaatakował Daniel Mąka, który oddał strzał na bramkę rywala, ale piłka wyszła na aut. Dwie minuty później Sebastian Zieleniecki zagrał długą piłkę do Robaka, ale nasz napastnik nie przyjął czysto piłki i gracze Garbarni wyjaśnili sytuację. W 36 minucie kolejna akcja Widzewa. Marcel Pięczek podaje do Konrada Gutowskiego, który zagrywa długą piłkę do Wolsztyńskiego. Niestety piłka była za mocna i nasz napastnik nie doszedł do podania. Minutę później kolejna akcje Widzewa. Mateusz Możdżeń uderzył zza pola karnego i piłka trafiła w słupek. Dopiero w 41 minucie Łodzianie wywalczyli swój pierwszy rzut rożny. Łukasz Kosakiewicz wrzucił piłkę w pole karne, ale obrońcy wyjaśnili i wybili piłkę. Sędzia przedłużył pierwszą połowę o dwie minuty. W doliczonym czasie drugi rzut rożny dla Widzewa. Po rożnym piłka trafiła na Robaka, który był blokowany i nie oddał czystego strzału.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym. Lepiej prezentował się Widzew, ale to goście mieli bardziej klarowną sytuację.

Drugą połowę Łodzianie rozpoczęli w niezmienionym składzie. Już trzy minuty po wznowieniu Widzew był bliski uzyskania gola. Czerwono-Biało-Czerwoni wyszli z kontrą. Wolsztyński zagrał do Robaka, który został sfaulowany. Rzut wolny wykonywał Kosakiewicz, zagrał w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Tanżyna i z trzech metrów trafił w słupek. W 54 minucie Widzew zaatakował ponownie i wywalczył rzut rożny. Niestety został on źle wykonany i Garbarnia wyszła z kontrą, która została zatrzymana przez naszych zawodników. Od razu Łodzianie zaatakowali. Mąka podał do Robaka, który w polu karnym został sfaulowany. Sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę. Wykonawcą był Robak, który ponownie uderzył w lewą stronę i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Bramkarz rzucił się w tym kierunku, ale nie zdołał wybić piłki. Po stracie bramki Garbarnia się odkryła i zaatakował na bramkę naszego zespołu. W 61 minucie błąd popełnił Kosakiewicz, który pozwolił dośrodkować w pole karne. Tam znalazł się Kamil Kuczak, który pokonał naszego bramkarza i doprowadził do remisu. Cztery minuty później groźna akcja Widzewa. Możdzeń po raz kolejny zagrał długą piłkę, trafia ona do Gutowskiego, który drybluje, wchodzi w pole karne. Uderzył, ale obrońca wybija na rzut rożny. W 70 minucie Adam Radwański zmienia Możdżenia. Pięć minut później Widzew kontratakuje, ale Radwański traci piłkę. Bardzo aktywni są Wolsztyński i Robak, którzy szukają kolejnego gola. W 80 minucie Przemysław Kita zastępuje na boisku Mąkę. W 84 minucie faul na wprost bramki rywali. Piłkę na dwudziestym metrze ustawia Wolszyński, ale jego strzał przechodzi wysoko nad bramką. W 86 minucie Michael Ameyaw wchodzi na murawę za Wolsztyńskiego. Widzew dążył do gola, ale niestety nie udało się pokonać bramkarza rywali. Sędzie przedłużył mecz o cztery minuty. W doliczonym czasie Kita został ukarany żółtą kartką.