W dniu wczorajszym Resovia wywalczyła awans dla Widzewa. Widzew grał tylko w rundzie jesiennej, wiosną ciężkie było życie kibica Widzewa, który musiał oglądać marne spektakle z udziałem swojej ukochanej drużyny.
Mimo tak fatalnej, żenującej postawy nic nie usprawiedliwia karygodnego zachowania kilku chuliganów, których na pewno nie można nazwać kibicami Widzewa. Chyba tym osobnikom pomyliły się stadiony, bo przy Piłsudskiego nie bije się własnych zawodników, to się robi na innym stadionie. Więc mam nadzieję, że te osoby zostaną wyłapane, otrzymają dożywotni zakaz wejścia na stadion. Kilku osobników w dniu wczorajszym zniszczyło wizerunek kibiców Widzewa, który był budowany już kilka lat. Chciałbym się ich zapytać, czym się oni różnią od tych, co zakładali koszulki Widzewa i próbowali grać wiosną. „Kopacze” ośmieszyli Widzew, a ta bandycka grupa dobiła leżący na ziemi klub. Oni zapewne nie są wstanie pojąć, że ich wyczyn zniszczył wizerunek wspaniałych kibiców, którzy byli chlubą klubu. Niestety ich zachowanie może mieć poważne skutki dla przyszłości klubu. To na pewno nie pomoże w znalezieniu sponsora, który może zainwestować ogromne pieniądze w nasz klub. Mam jednak nadzieję, że taki sponsor już jest i mimo wszystko nie odwróci się od Widzewa.
Kolejna grupa, która ośmieszyła Widzew to Pani Prezes Martyna Pajączek, oraz Pan Rafał Pawlak. Jeżeli prawdą jest to, co napisał Przegląd Sportowy w swoim artykule „… zimą prezes zablokowała transfer obrońcy GKS Jastrzębie do Widzewa, bo... go nie znała…” pokazuje profesjonalizm Pani Prezes w zakresie futbolu. Co na to Pan Rafał, który jest odpowiedzialny za politykę transferową. Pani Prezes powiedziała, że to ona bierze odpowiedzialność za zatrudnienie Marcina Kaczmarka. Czy uważa Pani, że obecny trener gwarantuje rozwój zespołu. W tym samym artykule jest fragment dotyczący naszego szkoleniowca i podejścia do młodzieży – „… Z młodymi najchętniej by nie rozmawiał, a jeśli już to robił, krzyczał …”. Wszyscy wiedzą, że podstawą rozwoju klubu jest rozwój grup młodzieżowych. Ale po co inwestować w młodzież, skoro i tak nie mają szans na grę. Wydaje mi się, że gdyby nie było przymusu gry młodzieżowców w spotkaniach ligowych, to w Widzewie suma minut rozegranych przez najmłodszych graczy Widzewa nie przekroczyła by 90.
Czy Pan Marcin Kaczmarek uważa, że spełnił swoje zadanie dobrze. Tak, Widzew awansował, ale styl w jakim to się stało jest żenujący. Czy szkoleniowiec uważa, że pod jego „batutą” Widzew zacznie grać i wygrywać i jest w stanie awansować z zespołem do Ekstraklasy.
Szanowni Państwo, może warto pokazać, że od kasy są ważniejsze rzeczy – na przykład honor. Może warto rozważyć pomysł rozwiązania kontraktu z Widzewem. Niestety Państwa obecność w klubie nie gwarantuje nam świetlanej przyszłości. Ja zwłaszcza po szkoleniowcu obiecywałem sobie dużo i sądziłem, że jest to szkoleniowiec na lata. Pamiętam, jak do Widzewa przychodził lata temu Franciszek Smuda. Zastanawiałem się, kto go wybrał, po co nam taki oryginał w klubie, będziemy pośmiewiskiem w Polsce. Zarówno w przypadku Pana Franciszka, jak i w przypadku Pana Marcina pomyliłem się ogromnie, bo jeden stał się najlepszym szkoleniowcem w historii Widzewa, a ten drugi … wypadł słabiej.
W klubie jest także grupa zawodników, którym z automatu przedłużyły się kontrakty. Czy Panowie uważacie, że zasłużyliście na to, aby prezentować dalej barwy łódzkiego Widzewa. Wiem, że kasa musi się zgadzać, większość z Was nie podpisze równie dobrego kontraktu już w przyszłości. Można „doić” klub nadal, ale można zachować się honorowo i renegocjować kontrakt. Ogólnie w klubie płace powinny być powiązane z wynikami. Podstawowa pensja i bardzo wysokie premie w przypadku zwycięstw. Czas skończyć z okresem, który można opisać dawnym powiedzeniem – „Czy się stoi, czy się leży, kasa się należy”. Moim zdaniem, dobrzy zawodnicy powinni być opłacanie bardzo dobrze, ale muszą oni te pieniądze „podnieść z murawy” .
W tym artykule pojawiało się słowo HONOR. Już wkrótce zobaczymy kto ma honor i ma charakter, a kto będzie „odcinał kupony”. Macie kontrakty, albo macie honor.
Może naprawdę warto rozważyć uruchomienie zrzutki, która pozwoli się odciąć od osób, które w tym klubie już nie powinny pracować.