poniedziałek, 12 lipiec 2021 12:55

Patryk Czubak nowym trenerem rezerw Widzewa Łódź!

W poniedziałek obowiązki pierwszego trenera Widzewa II Łódź i koordynatora działu metodologii szkolenia Akademii Widzewa objął Patryk Czubak.

Czubak jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu na kierunku sport, specjalizacja: trener piłki nożnej. Pierwsze szlify w pracy szkoleniowca zdobywał w Akademii Piłkarskiej Lecha Poznań, gdzie pełnił funkcję II trenera rocznika 2003 i asystenta w roczniku 2006. Następnie podjął się pracy II trenera i analityka w trzecioligowym Falubazie Zielona Góra. Kolejnym krokiem w karierze 28-letniego trenera było podjęcie obowiązków II trenera i analityka w Piaście Gliwice - w kategoriach U21 i U19.

W 2020 roku Patryk Czubak objął stanowisko koordynatora działu metodologii i analizy w Akademii Warty Poznań, które łączył z zadaniami trenera drużyny w kategorii U15, a także analityka w pierwszym zespole Warty, z którym zanotował awans do PKO Ekstraklasy. Czubak został też dostrzeżony przez władze Polskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie powierzono mu stanowisko trenera analityka w reprezentacji Polski U19. - Musimy mieć świadomość, że zespół rezerw stanowi najwyższy stopień w Akademii Widzewa. Jego głównym celem jest rozwijać zawodników i pomóc im dostać się do pierwszej drużyny. To jest nasz cel, ale nie możemy unikać odpowiedzialności za wynik. Ci chłopcy grają po to, by wygrywać, a potem, po czasie, przynosić chlubę Klubowi na murawie stadionu przy al. Piłsudskiego. Musimy mieć z tyłu głowy, że to młodzi chłopcy, ale w drużynie mamy też doświadczonych piłkarzy, takich jak Daniel Mąka, na których spoczywa odpowiedzialność, by wyposażyć młodszych kolegów w pewność siebie i odwagę do podejmowania ryzyka. Nasza wizja gry jest spójna z wizją trenera pierwszej drużyny, co miejmy nadzieję da efekt w postaci przedłużenia pracy Akademii Widzewa - powiedział Patryk Czubak.

- Rozmowy z trenerem Patrykiem Czubakiem rozpoczęliśmy już dawno temu, gdy decyzję o powrocie do Norwegii podjął Tomas Pereira i szukaliśmy nowego koordynatora działu szkolenia Akademii. Zmiany, które nastąpiły w Klubie, czyli pojawienie się nowego dyrektora sportowego i trenera pierwszej drużyny, spowodowały, że postanowiliśmy powierzyć trenerowi Czubakowi również rolę trenera rezerw, które są drużyną pomostową pomiędzy zespołami młodzieżowymi i seniorami. Decyzję o powierzeniu trenerowi Czubakowi ról szkoleniowca w zespole rezerw i koordynatora metodologii szkolenia podjęliśmy wspólnie w pionie sportowym. Celem pracy trenera Czubaka w drugim zespole będzie dalsze rozwijanie młodych zawodników i przygotowanie ich do wymogów piłki zawodowej. Po długiej przerwie zespół Widzewa wraca na poziom IV ligi i na pewno chcemy narzucać swój sposób grania i dążyć do uzyskania jak najlepszego rezultatu. Kluczowe będzie jednak wypracowanie powtarzalności w grze drużyny i wprowadzanie na poziom seniorskich kolejnych młodych piłkarzy - powiedział Maciej Szymański, dyrektor Akademii Widzewa.

Nowy trener rezerw rozpocznie swoją pracę w Widzewie w poniedziałek 12 lipca, kiedy wystartują przygotowania do nowego sezonu w IV lidze. W najbliższym czasie zostanie podany cały sztab szkoleniowy Widzewa II Łódź i plan sparingów.

poniedziałek, 12 lipiec 2021 12:21

Luka Uskoković zawodnikiem Widzewa Łódź !

25-letni środkowy obrońca Luka Uskoković przez dwa najbliższe lata będzie zawodnikiem Widzewa Łódź.

Choć 25-letni zawodnik legitymuje się czarnogórskim paszportem, to jego dotychczasowa kariera piłkarska jest związana głównie z klubami ze Słowenii. Najpierw jako junior grał w zespole U19 klubu NK Maribor, skąd został wypożyczony do drugoligowej słoweńskiej drużyny Zarica Kranj.

Latem 2016 r. Uskoković powrócił do Mariboru, gdzie najpierw grał w drużynie rezerw, a następnie w pierwszym zespole jednego z najbardziej utytułowanych klubów Słowenii. W barwach Mariboru wystąpił w 25 meczach i strzelił jednego gola. W ostatnim sezonie zagrał 15 razy i zanotował 6 żółtych kartek. Jako zawodnik pierwszej drużyny NK Maribor wywalczył z kolegami z zespołu mistrzostwo Słowenii w sezonach 2016/2017 i 2018/2019.

Luka Uskoković w swoim piłkarskim CV ma też cztery występy w młodzieżowej reprezentacji Czarnogóry w latach 2016-2018. Dwa z tych meczów zaliczył w eliminacjach do mistrzostw Europy U21 i strzelił w nich jednego gola. Czarnogórzec to przede wszystkim środkowy obrońca, ale grywał też na lewej stronie defensywy. Ma 193 cm wzrostu.

Wraz z końcem czerwca Luka Uskoković odszedł z Mariboru i został wolnym zawodnikiem. Przez najbliższe dwa lata będzie reprezentował barwy Widzewa Łódź.

niedziela, 11 lipiec 2021 13:07

#11 Rozliczenie z sezonem – Caique

Pierwszym obcokrajowcem, który zostaje wzięty pod lupę, jest brazylijski pomocnik Caique. Zawodnik który opuścił Olimpię Grudziądz i udał się na wypożyczenie do Łodzi. Półroczna przygoda, po której z pewnością zabierze bagaż doświadczeń na przyszłość, mimo, że zagrał dość marną liczbę minut.

Dopiero Marcin Broniszewski postanowił dać szansę młodemu Brazylijczykowi. Ten zaczął od kilku minut przeciwko Górnikowi Łęczna, w którym zdążył wnieść na boisko dużo chaosu i niepewności. Debiut w nowej drużynie, pewnego rodzaju presja… rozumiemy. Chociaż Mateusz Borek powiedziałby, że presję to ma pielęgniarka na onkologii i matka, która samotnie musi utrzymać dom i dzieci. Też prawda.

Wracając do faktycznego tematu artykułu… Caique miał on prawdziwej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. W ostatnim meczu sezonu 2020/21 przeciwko Odrze Opole rozegra pełne 90 minut, po którym można by było go posumować. A zagrał dobrze. Może wpływ miał na to układ tabeli, w którym Widzew nie walczył już o nic? Nieistotne.

Moja opinia nie będzie nowością. Z całym szacunkiem dla Brazylijczyka, ale nie wydaje mi się, aby był realnym wzmocnieniem składu Widzewa w nadchodzącym sezonie. Brakuje mu ogrania, odrobiny doświadczenia i chłodnej głowy. Jednakże, lepszym wyborem dla 23-latka z Sao Paulo będzie regularna gra w niższej lidze
i zdobywanie niezbędnego doświadczenia. Tylko w taki sposób, krok po kroku, będzie zdobywał następne cele.

Co miało wpływ na nagłe przerwanie wypożyczenia? Słaba forma? Decyzja personalna Janusza Niedźwiedzia? Limit zawodników spoza Unii Europejskiej? Tego nie wiemy. Wiemy tylko, że Brazylijczyk w Widzewie dłużej występować nie będzie.

 

Caique w liczbach:

Mecze: 7
Minuty: 209
Bramki: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 1

Po podsumowaniu zeszłego sezonu w wykonaniu najczęściej grających bramkarzy i obrońców, przyszła pora na drugą linię. Konkretnie, pora na zawodnika charakternego, walecznego, byłego już kapitana Widzewa Łódź. Przed państwem Bartłomiej Poczobut.

Przenosił się do Łodzi z GKS-u Katowice w dosyć nieprzyjemnych okolicznościach. Kontrakt defensywnego pomocnika został wówczas rozwiązany za porozumieniem stron, po tym jak wraz z klubowymi kolegami przyłapany został w jednym z pubów. Gdyby nie ta sytuacja, Poczobut wciąż mógłby być zawodnikiem pierwszoligowego GKS-u, gdyż z tego co wiemy, miał być podstawowym zawodnikiem wyjściowego składu.

27-latek rozpoczął sezon od szybko zebranych czterech żółtych kartoników oraz czerwonej kartki przeciwko ŁKS-owi. Głównie to wydarzenie pamiętają kibice łódzkiego Widzewa gdy słyszą nazwisko Poczobut. Ale niesłusznie. Pomimo słabego początku sezonu, podobnie jak większość zawodników czerwono-biało-czerwonych, pomocnik rozegrał naprawdę dobry sezon. Często uderzał na bramkę rywala, potrafił zagrać pod faul, wymusić przewinienie. Na boisku z reguły był aktywny i pokazywał się do gry. Jego dorobek bramek i asyst nie poprawił się, ale swoją grą (przede wszystkim w rundzie wiosennej) zasłużył na miano kapitana zespołu. Opaska kapitańska jakby dodała mu skrzydeł, był bezbłędny i pewny siebie. Zasłużył również na podpisanie nowego kontraktu z Widzewem, którego finalizacja wydawała się w ostatnich dniach pewna. Negocjacje jednak się zakończyły po zmianie zarządu, a sam zawodnik obecnie szuka nowego pracodawcy.

Enkeleid Dobi, odkąd objął stery w Widzewie, mówił, że chciałby zrobić z Bartka zawodnika uniwersalnego. Takiego, który potrafi pójść z piłką do przodu i być aktywnym pod bramką przeciwnika. Zmianę w grze tego zawodnika było widać gołym okiem. Z typowej „szóstki”, która cofała się między stoperów pod wodzą Marcina Kaczmarka po gracza ustawionego pod polem karnym drużyny przeciwnej.

Pomimo wątpliwości do techniki Poczobuta, waleczności, zacięcia, zaangażowania i ambicji nie można było mu odmówić. W końcu, wiele potrafi społecznościowych nadawało mu przydomek „pitbulla” czy „przecinaka”. I z tego w Łodzi zostanie zapamiętany.

 

Bartłomiej Poczobut w liczbach:


Mecze: 32
Minuty: 2383
Bramki: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 10
Czerwone kartki: 1

„Czuję dumę, bo na ten moment nie ma większego klubu w Fortuna 1 Lidze niż Widzew, a wiele klubów w ekstraklasie nie może poszczycić się taką historią”. To słowa zawodnika, który został pozyskany do Widzewa przed startem poprzedniego sezonu. Michał Grudniewski jest kolejnym, a zarazem ostatnim ze stoperów, który zostaje rozliczony ze swych poczynań z ubiegłego sezonu. W sierpniu 2020 roku zamienił Radomiak Radom na beniaminka Fortuna 1. Ligi, Widzew Łódź. W nowych barwach zaliczył osiemnaście występów, w których zdążył pokazać swoje umiejętności. Nie był on jednak wyborem numer jeden przy ustawianiu składu przez Enkeleida Dobiego.

28-letni stoper Widzewa zadebiutował w drużynie podczas derbowego starcia w drugiej kolejce sezonu 2020/21. Jesienią wystąpił ledwie w sześciu ligowych meczach. Swoje dobre cechy zaprezentował, ale patrząc na decyzje sztabu szkoleniowego – nie były one wystarczające, by „wygryźć” ze składy Tanżynę czy Nowaka.

Sytuacja nieco zmieniła się w drugiej części sezonu. Grudniewski wystąpił w jedenastu ligowych meczach. Pomogło mu w tym zrządzenie losu w postaci pauzy za kartki Nowaka, kontuzji Daniela Tanżyny czy odesłania Sebastiana Rudola do zespołu rezerw. Michał we wszystkich dotychczasowych występach prezentował równą, dobrą formę. Nie odstawał od swoich dwóch rywali, grających na tej samej pozycji. W defensywie grał twardo, zdecydowanie. Tak też wspominają go koledzy
z Radomia.

Jednym z mankamentów Grudniewskiego jest nieumiejętność radzenia sobie w polu karnym rywala. Podczas tych osiemnastu spotkań stoper nie stworzył sobie żadnej dogodnej sytuacji, po której mógłby wpisać się na listę strzelców. Wciąż czeka na pierwszą bramkę w barwach Widzewa.

W trakcie rundy wiosennej Grudniewski, jego jeden z nielicznych, podpisał nowy kontrakt z Widzewem. Nowa umowa obowiązywać będzie do 2023 roku.

 

Michał Grudniewski w liczbach:

Mecze: 18
Minuty: 1390
Bramki: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 3

poniedziałek, 05 lipiec 2021 21:23

#8 Rozliczenie z sezonem – Krystian Nowak

W poprzedniej części cyklu wspomniałem o graczach, którzy tworzyli dwójkowy blok defensywny razem z Danielem Tanżyną. Zawodnikiem, który najczęściej grał u boku „Dixona” był Krystian Nowak. To właśnie jego bierzemy dzisiaj na warsztat.

To kolejny zawodnik, który po kilku latach rozłąki wrócił do Widzewa. Zdecydował się on na odważny ruch zamieniając chorwacki Slaven Belupo, występujący w tamtejszej ekstraklasie na drugoligowy Widzew. Drugoligowy, bo Krystian kontrakt z Widzewem podpisał, gdy klub znajdował się jeszcze na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Nie było mu dane rozegrać meczu w tej lidze po tragicznej kontuzji, jaką było zerwanie więzadeł krzyżowych podczas jednego z zimowych sparingów. Pierwszy jego mecz to pucharowy pojedynek przeciwko Unii Skierniewice, który okrasił golem.

Po przegranym meczu pierwszej kolejki w Radomiu Krystian Nowak szybko zajął miejsce w wyjściowej jedenastce kosztem Sebastiana Rudola. Sezon zaczął od porażki 0:3 w Głogowie i 0:2 w 65. Derbach Łodzi. Nie miało to jednak większego znaczenia, bo Nowak wyglądał lepiej w oczach sztabu szkoleniowego i to on był pewniakiem do gry praktycznie do końca poprzedniego sezonu.

Rundę wiosenną rozpoczął od kilkumeczowej passy bez straconej bramki, co dla bramkarza, jak i wszystkich obrońców, jest ogromnym wyczynem. Stoper Widzewa zdołał zdobyć dla swojej drużyny arcyważną bramkę przeciwko ŁKS-owi, która ostatecznie dała tylko remis czerwono-biało-czerwonym.

Na przestrzeni całego sezonu występy 27-latka możemy zaliczyć do udanych. Pomimo kilku chaotycznych decyzji w kilku spotkaniach i szybko sprokurowanej czerwonej kartce w starciu z Zagłębiem Sosnowiec Nowak wywiązywał się z zadań defensywnych. W końcu był on w klubowej hierarchii wyżej od Grudniewskiego i Rudola, którzy również mają ambicje i predyspozycje do wychodzenia w podstawowym składzie drużyny.

Kontrakt Krystiana Nowaka obowiązuje jeszcze przez rok i wszystkie znaki na niebie wskazują na to, że będzie on pierwszym wyborem Janusza Niedźwiedzia przy wybieraniu wyjściowej jedenastki na ligowe mecze.

 

Krystian Nowak w liczbach:

Mecze: 27
Minuty: 2215
Bramki: 2
Asysty:1
Żółte kartki: 8
Czerwone kartki: 1

Od poniedziałku treningi z pierwszą drużyną Widzewa Łódź rozpocznie grupa młodych testowanych graczy.

Na poniedziałkowych zajęciach pojawi się pięciu młodych zawodników testowanych. Dwaj z nich to bramkarze: 19-letni Paweł Szajewski, który poprzedni sezon spędził w III-ligowym Ursusie Warszawa oraz 18-letni Maksymilian Ciołek, golkiper Orląt Radzyń Podlaski. Sztab szkoleniowy przyglądać się będzie również 20-letniem pomocnikom: Mateuszowi Piotrowskiemu (poprzednio Pogoń Siedlce) i Klaudiuszowi Krasie (w minionym sezonie Olimpia Elbląg) oraz 18-letniemu Dorianowi Krakowskiemu (poprzednio Polonia-Stal Świdnica).

W poniedziałkowym treningu wezmą udział także Dawid Brzozowski oraz Kacper Karasek, którzy ćwiczyli z Widzewem już w zeszłym tygodniu.

W poniedziałek łodzianie będą trenować raz, we wtorek - dwukrotnie. W środę rozegrają pierwszy latem mecz kontrolny z Wisłą Płock. W czwartek odbędą się dwa treningi, w piątek jeden, zaś w sobotę zespół wyjedzie na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej, a w drodze zagra sparing z Koroną Kielce.

Aktualizacja godz. 18:15

W poniedziałkowych zajęciach udział bierze również 19-letni pomocnik Bartłomiej Eizenchart, występujący ostatnio w Górniku Zabrze.

Dzisiaj rozpoczyna się drugi tydzień przygotowań Widzewiaków do sezonu pod wodzą nowego szkoleniowca Janusza Niedźwiedzia. Na koniec pierwszego tygodnia trener zdecydował o przydatności niektórych zawodników i w ten sposób Caiqe zakończył wypożyczenie, Abramowicz zakończył testy, a Mikulić dostał wolną rękę
w poszukiwaniu nowego klubu.

W tym tygodniu dalej testowani będą Dawid Brzozowski oraz Kacper Karasek. Do treningów wrócił Daniel Tanżyna. Nie wiadomo jednak co z Kmitą i Czubkiem, którzy borykają się z lekkimi urazami.

Teraz Widzewiaków czekają dwa sparingi. Pierwszy przeciwko Wiśle Płock, który odbędzie się w środę o godzinie dwunastej w Warce. Według nieoficjalnych informacji mecz nie będzie transmitowany. Następnym sparingpartnerem czerwono-biało-czerwonych będzie Korona Kielce, z którą Widzew zmierzy się w sobotę w Kielcach.

Na 10 lipca zaplanowane jest zgrupowanie w Woli Chorzelowskiej, gdzie Widzew zmierzy się z Hutnikiem Kraków oraz Stalą Rzeszów.

poniedziałek, 05 lipiec 2021 09:53

#7 Rozliczenie z sezonem – Daniel Tanżyna

Po rozliczeniu bocznych obrońców Widzewa w sezonie 2020/21 przystępujemy do analizy poczynań stoperów. Należałoby zacząć od zawodnika, który rozegrał
w ubiegłym sezonie najwięcej minut z widzewskim herbem na piersi. Przed państwem Daniel Tanżyna.

Niezniszczalny „Dixon” rozegrał 30 meczów, podczas których występował w parze z Michałem Grudniewskim, Sebastianem Rudolem i Krystianem Nowakiem.
To trzeci sezon Daniela w Łodzi, w którym po raz kolejny udowadnia swoją wartość, charakter, nieustępliwość. W wielu wywiadach tłumaczył, że mocno zżył się
z klubem. Udowadniał to między innymi po strzelonej bramce GKS-owi Jastrzębie, podczas gdy palcem pokazał na herb czterokrotnego mistrza Polski. Szybko stał się ulubieńcem fanów, którzy skandowali z trybun jego nazwisko oraz składali mu życzenia urodzinowe. W ostatnim czasie tylko Marcin Robak miał zaszczyt przypomnieć sobie jak się nazywa w trakcie meczu.

Nie ustrzegł się błędów w pewnych momentach, ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto ich nie popełnia… Mając na myśli też piłkarzy grających na o wiele wyższym poziomie. Dominował w pojedynkach główkowych, gdzie większość piłek posyłanych górą padała jego łupem. Pomimo braku opaski kapitańskiej na ramieniu kilkukrotnie wydobywały się z niego wartości przywódcze. Kibice do tej pory wierzą i widzą go w roli przyszłego kapitana drużyny. W szczególności, gdy nie będzie dzielił już szatni z Marcinem Robakiem czy też Bartłomiejem Poczobutem. Jednakże, wciąż nie możemy być pewni, jakie będą dalsze losy Tanżyny.

W 28 spotkaniach wychodził na boisko w podstawowym składzie, dwukrotnie wprowadzany był z ławki rezerwowych (w tym mecz 2. kolejki z ŁKS-em).
W podreperowaniu bilansu minut przeszkodziła mu kontuzja w końcowej fazie sezonu. Uraz mięśnia uda wykluczył zawodnika z dwóch ostatnich kolejek sezonu.

Danielowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia oraz drugiego awansu w historii jego występów w Widzewie.

 

Daniel Tanżyna w liczbach:

Mecze: 30
Minuty: 2555
Bramki: 2
Asysty: 0
Żółte kartki: 4

niedziela, 04 lipiec 2021 22:36

#6 Rozliczenie z sezonem – Filip Becht

Filip Becht to drugi lewy obrońca (najczęściej wystawiany zawodnik po tej stronie boiska), który miał okazję zaprezentować swoje umiejętności w kilkunastu meczach. A zaczął sezon od derbowego starcia przeciwko ŁKS-owi. Po dwóch przegranych meczach z Radomiakiem i Chrobrym, odpowiednio 1:4 i 0:3 – Enkeleid Dobi nie mógł dłużej czekać na cud i zdecydował się na radykalne zmiany w wyjściowej jedenastce. Jednym ze szczęściarzy, którzy wskoczyli do składu, był właśnie Filip Becht.

Pierwszy mecz rozgrywany w Sercu Łodzi był dla Filipa prawdziwym początkiem sezonu. Rewanż natomiast był zaczątkiem prawie 2,5-miesięcznej przerwy, podczas której zawodnik nie wybiegł na boisko na choćby minutę. Do zespołu sprowadzony został Kacper Gach, który momentalnie posadził wychowanka Widzewa na ławce, co ja się później okazało, było bardzo niezrozumiałym wyborem szkoleniowców łódzkiej drużyny. Wcześniej 19-latkowi przeszkodziło zakażenie koronawirusem
i kontuzja.

Historyczna bramka w czerwono-biało-czerwonych barwach – głównie z tego Filip Becht zapamięta zakończony już sezon Fortuna 1. Ligi. „To wspaniały moment dla piłkarza, rozpoczyna przygodę z seniorską piłką. To jest marzenie każdego dzieciaka, który trafia do tego klubu, chodzi na stadion, wyprowadza zawodników, a potem zdobywa bramkę w meczu pierwszej drużyny. Bardzo bym chciał, żebym miał jeszcze kolejną taką okazję. Będę na nią ciężko pracował, chociaż prawdę mówiąc moim celem są asysty. Gole to tylko miły dodatek” – opowiadał na łamach RadioWidzew.pl lewy obrońca Widzewa.

Czy to był sezon, który Filip będzie dobrze wspominał Na pewno. Dzięki kolejnym występom nabrał niezbędnego w tym wieku doświadczenia. Już wie, jak to jest zdobyć bramkę dla Widzewa. Wie także, jak wyglądają derbowe spotkania z pozycji zawodnika znajdującego się na placu gry.

Becht ma ważny kontrakt z Widzewem do 2022 roku. Czy w nadchodzącym sezonie będzie podstawowym graczem zespołu i pomoże drużynie zająć jak najwyższą lokatę w tabeli?

 

Filip Becht w liczbach:

Mecze: 15
Minuty: 985
Bramki: 1
Asysty: 0
Żółte kartki: 4