środa, 18 sierpień 2021 15:58

Arka Gdynia - Widzew Łódź (zapowiedź)

Miedź zremisowała ze Skrą Częstochowa, a więc czerwono-biało-czerwoni mają szansą objąć pozycję lidera.

Działacze zarówno Arki Gdynia, jak i Widzewa Łódź, przed sezonem jasno deklarowali chęć podjęcia walki o awans do ekstraklasy. Jak na razie realizacja tego celu idzie łodzianom wręcz koncertowo.

Do Gdyni zawita Juliusz Letniowski, który pochodzi właśnie z Gdyni. Ten ofensywny pomocnik w poprzednim sezonie dla Arki strzelił 12 bramek w 29 występach. Piłkarze za pewne dobrze go przywitają, ponieważ był częścią zespołu. My zobaczymy na gdyńskim Stadionie Miejskim Karola Czubaka, ale już w barwach żółto-niebieskich. Nie był ulubieńcem trenerów i w Widzewie nie wzbudzał większych zachwytów. 

Ostatni mecz Arka Gdynia - Widzew Łódź

Arka nie wygrywa meczów domowych od 14 maja, wtedy pokonała Resovię Rzeszów 1-0. Zła passa rozpoczęła się od meczu z Widzewem i teraz podczas meczu
z Widzewem mogą ją przełamać. Ostatni raz oba zespoły spotkały się 23 maja, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Gospodarze stracili szansę na powrót do Ekstraklasy, a my szansę na grę w barażach. 

Możliwe, że dopisze im szczęście, jednak Arka zmierzy się dzisiaj z zespołem silniejszym kadrowo, organizacyjnie i finansowo. Z tego co widać, również na poziomie przygotowania do obecnych rozgrywek. 

Początek sezonu w Gdyni

Żółto-niebiescy nie poradzili sobie na własnym stadionie z ogranymi przez łodzian ekipami Zagłębia i Chrobrego. Po tak rozczarowującym początku sezonu trener Dariusz Marzec musiał coś zmienić w sposobie gry. Postanowił więc dokonać aż sześciu roszad w podstawowym składzie i w końcu udało się zdobyć trzy punkty, strzelając na wyjeździe Stomilowi Olsztyn jedynego gola, ale już w doliczonym czasie gry. W całym spotkaniu żółto-niebiescy oddali tylko 10 strzałów, w tym 6 celnych. Zwycięskiego gola dla Arki zdobył Karol Czubak, który zmienił w 61. minucie Artura Siemaszko, grającego pierwszy raz na pozycji wysuniętego napastnika. Wcześniej Siemaszko prezentował się jako skrzydłowy.

Kontuzjowany nadal jest ważny dla gospodarzy zawodnik - Sebastian Milewski. "Mileś" może stanowić zagrożenie, działając wspólnie ze wspomnianym już Karolem Czubakiem i wypożyczonym z Atlanty Bergamo (Włochy) Olafem Kobackim. Trener zapowiada pewne zmiany na mecz z Widzewem, oprócz Sebastiana Milewskiego, sytuacja zdrowotna się poprawiła i wszyscy piłkarze są już gotowi do gry. 

Gdzie oglądać?

Mecz Arka Gdynia - Widzew Łódź rozpocznie się w środę 18 sierpnia o godz. 20:30. Transmisja w Polsat Sport. Internetowy stream online dostępny jest pod adresem Ipla.tv, jego koszt wynosi 10 zł. Ponadto nasze media oferują relację pisemną live (widzewtomy.net) oraz przekaz radiowy na RadioWidzew.pl i Widzew.FM.

środa, 18 sierpień 2021 09:08

Żółto-czerwoni przed meczem z Arką Gdynia

Mecz przeciwko Chrobremu Głogów był kolejnym, kiedy to widzewiacy zdobyli więcej goli, niż żółtych kartek. Niedzielnym popołudniem do zeszytu sędziego Szczecha zapisał się Juliusz Letniowski, dla którego była to pierwsza żółta kartka w Widzewie.

Do tej pory po trzech meczach zawodnicy Widzewa mają na koncie dwie żółte kartki. Danielak i wyżej wspomniany Letniowski mieli już tę okazję obejrzeć żółty kartonik. W najbliższych meczach żaden zawodnik Widzewa nie będzie zagrożony pauzą.

Raport kartkowy w Widzewie:

1 – Karol Danielak, Juliusz Letniowski

wtorek, 17 sierpień 2021 12:52

Zapowiedź IV kolejki Fortuna I-ligi!

W niedzielę odbyły się ostatnie mecze poprzedniej kolejki i tym razem piłkarze nie mają czasu na odpoczynek, już od wtorku ruszamy z kolejną serią zmagań na zapleczu Ekstraklasy. Na tę chwilę trzy drużyny mają maksymalną liczbę punktów: Miedź Legnica, Widzew Łódź i Korona Kielce. Ciekawe jak będzie prezentować się tabela po najbliższych spotkaniach, zwłaszcza że najbliższe dwie kolejki będą rozgrywane codziennie, od dzisiaj do poniedziałku 23 sierpnia.


Wtorek

Pierwsze mecze kolejki będą rozegrane już za kilka godzin na stadionach: w Legnicy, Rzeszowie oraz Bielsku-Białej. Miedź zmierzy się z beniaminkiem z Częstochowy dziś o 18:00. Legniczanie w obecnym sezonie, podobnie jak my, wygrali wszystkie trzy spotkania, tracąc przy tym tylko jedną bramkę. O tej samej godzinie rozpocznie się mecz Apklan Resovii Rzeszów i Puszczy Niepołomice. Piłkarze Resovii prawie całą rundę jesienną występowali na wyjazdach, ponieważ ich stadion nie spełniał wymogów licencyjnych. Tym razem mecz odbędzie się na ich własnym stadionie, gdyż na tym udostępnianym przez miasto trwa remont. Zawodnicy grać będą na sztucznej murawie, na której inaczej wykonuje się podstawowe manewry takie jak: zwrot, zahamowanie, wyskok, czy wślizg. Piłkarze będą musieli być bardziej skoncentrowani, nie tylko na wygranej. Obie ekipy w dość przeciętnym stylu rozpoczęły sezon. Spodziewać się możemy goli po obu stronach boiska. Resovia ma jak na razie tylko o jeden punkt więcej.
Dziś obejrzymy jeszcze jeden mecz, o 20:30 Podbeskidzie podejmie GKS Tychy na swoim stadionie. Zarówno Podbeskidzie, jak i GKS Tychy przed sezonem typowane były jako zespoły, które powalczą o bezpośredni awans do ekstraklasy, ale na obecną chwilę obie drużyny mają razem zaledwie trzy punkty, przy czym tyszanie nie zdobyli jeszcze ani jednego gola. 

Środa

W środę od 18:00 rozegrane będą kolejne trzy mecze. Na początek Korona Kielce, z kompletem punktów, przyjedzie do Olsztyna. Stomil nie powinien stanowić dla nich zagrożenia. Znajdują się po przeciwnej stronie tabeli, od początku rundy wszystkie mecze przegrali. O tej samej godzinie zagrają nasi sąsiedzi, będzie to ich mecz domowy z GKS-em Jastrzębie. Faworytem tego spotkania jest niewątpliwie ŁKS, znajdujący się 9 miejsc wyżej od rywala.
Na zakończenie dnia zagrają Widzewiacy. Jest to nasz mecz wyjazdowy do Gdyni. Mecz rozpocznie się o 20:30. Zespół Arki nie błyszczy, wywalczył do tej pory tylko cztery punkty i dlatego zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Szykuje się bardzo ciekawa konfrontacja, ponieważ oba te kluby mają bogate tradycje i ambicję na grę
w najwyższej lidze.

Czwartek

Tak jak już było wspomniane, gramy codziennie, więc na czwartek także zaplanowano trzy spotkania. O tej samej godzinie zagrają Odra z Zagłębiem i Górnik Polkowice z Chrobrym Głogów. Mieliśmy okazję przekonać się, że Głogów potrafi zrobić zamieszanie na boisku, mimo zdobycia trzech punktów ten mecz domowy do najłatwiejszych nie należał. Górnik będzie miał więc trudne zadanie, jeżeli chce walczyć o punkty. Sądząc po tabeli, w Opolu mecz powinien być wyrównany, obie drużyny strzelają i tracą mniej więcej tyle samo bramek. Jednak przewaga jest po stronie gospodarzy. W historii pojedynków bezpośrednich tych drużyn w Opolu gospodarze wygrali dwukrotnie, 2 razy po 1:0 i raz padł remis 1:1. 
Na zakończenie IV kolejki zobaczymy spotkanie GKS-u Katowice i Sandecji Nowy Sącz. Może to być naprawdę ciekawe stracie, gdyż nowosądeczanie wracają do świetnej formy z poprzedniego sezonu. Po porażce w Łodzi przyszły dwa zwycięstwa z rzędu, w ostatnim meczu Sandecja z sześcioma punktami na koncie awansowała na szóste miejsce w tabeli. Gospodarze z Katowic na swoim stadionie bywają bardzo mocni, więc ciężko jednoznacznie wskazać która drużyna otrzyma komplet punktów, czy może się nimi podzielą. 

 

IV kolejka Fortuna 1. Liga: 

Wtorek, 17.08.2021

Miedź Legnica - Skra Częstochowa (18:00)

Apklan Resovia Rzeszów – MKS Puszcza Niepołomice (18:00)

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Tychy (20:30)

Środa, 17.08.2021

Stomil Olsztyn – Korona Kielce (18:00)

ŁKS Łódź – GKS Jastrzębie (18:00)

Arka Gdynia – Widzew Łódź (20:30)

Czwartek, 18.08.2021

Górnik Polkowice – Chrobry Głogów (18:00)

Odra Opole – Zagłębie Sosnowiec (18:00)

GKS Katowice – Sandecja Nowy Sącz (20:30)

poniedziałek, 16 sierpień 2021 19:43

Podsumowanie 3. kolejki Fortuna 1. ligi

Pierwsza trójka zespołów po 3. kolejce to drużyny z kompletem zwycięstw. Poza Widzewem to jeszcze Miedź Legnica i Korona Kielce. Po piętach depcze im ŁKS. 

 

*

Apklan Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 0:1

Mecz bez fajerwerków. Jedyny gol padł w 57', po dobiciu piłki, która spadła na 5 metr po kornerze. To pierwsze punkty drużyny z Częstochowy.

*

Puszcza Niepołomice - ŁKS Łódź 0:2

Gospodarze tego meczu skutecznie bronili się przed atakami gości aż do 77'. Wówczas dośrodkowanie Adama Kllimczaka na bramkę (samobójczą ) zamienił Ivan Hladik. Ten sam piłkarz nieszczęśliwie sprokurował rzut karny tuż przed końcem meczu. Sytuację tę wykorzystał Maksymilian Rozwandowicz.

*

GKS Tychy - Miedź Legnica 0:3

Mecz ten typowany był na hit kolejki a w pierwszej połowie niewiele było celnych strzałów. Dopiero w drugiej części spotkania worek z bramkami otworzyli goście i zakończyli z wynikiem 0:3. 

*

Korona Kielce - GKS Jastrzębie 2:1

Kolejny świetny mecz Adama Frączczaka - znów bramka i asysta tego piłkarza. Z przebiegu spotkania to goście mieli więcej z gry, oddali więcej strzałów i dłużej posiadali piłkę, jednak Korona była piłkarsko mądrzejsza, dobrze się broniła i zadała dwa skuteczne ciosy.

 

*

Stomil Olsztyn -Arka Gdynia 0:1

Pierwsza połowa tego spotkania do zapomnienia. W drugiej też niewiele się działo, dopiero w końcówce zaatakowała Arka i za sprawą Karola Czubaka ( byłego widzewiaka) zdobyła 3 punkty. Warty odnotowania jest obroniony rzut karny przez bramkarza Arki-  Kacpra Krzepisza. 

*

GKS Katowice - Podbeskidzie Bielsko - Biała 2:2

Już na samym początku poprzeczka uratowała gości przed stratą bramki. Przyjezdni w dodatku szybko pokazali, jak zdobywa się bramki. Na listę strzelców wpisał się (były widzewiak ) Kacper Gach. Myślę, że dla wielu kibiców Widzewa było to zaskoczenie. Na 0:2 podwyższył Kamil Biliński ale gospodarze przed przerwą nawiązali jeszcze kontakt. Katowiczanie mieli przewagę ale byli nieskuteczni. Dopiero w doliczonym czasie gry udało im się wyrównać i zdobyć punkt.

*

Górnik Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 2:4

Bardzo ciekawy mecz w wykonaniu Zagłąbia- popis skuteczności, pomysłu na grę i świetnej organizacji w ataku. Najpierw Joao Olivieira, później karny Sobczaka, i jego druga bramka, tym razem z gry a na koniec Seedorf pokazał, jak się zdobywa gole. Gospodarze odpowiedzieli dwukrotnie i na tablicy widniało aż sześć goli.

*

Odra Opole - Sandecja Nowy Sącz 1:2

Ten mecz zakończył 3. kolejkę . Z bardzo dobrej strony pokazał się Dawid Błanik. Pomocnik Sandecji  zdobył dwie bramki i dał tym samym 3 punkty swojej drużynie. Gospodarze strzelili tylko jedną, aczkolwiek przepiękną bramkę której autorem był Mateusz Maćkowiak.

*

Widzew Łódź - Chrobry Głogów 2:0

To w Łodzi miał miejsce najważniejszy dla nas mecz. Niedzielny upał przyczynił się chyba do słabszej postawy łodzian, jednak mimo niewielu strzałów, Widzew zdołał odnieść dwubramkowe zwycięstwo i utrzymać się na szczycie tabeli.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 15 sierpień 2021 21:57

Oceny widzewiaków po meczu z Chrobrym Głogów

Jakub Wrąbel 4  Znów okazuje się być pewnym punktem drużyny. Obronił kilka groźnych strzałów i zachował drugie czyste konto w tym sezonie. Na małego minusa zasługuje wyplucie z pozoru prostej piłki w polu karnym, co przy wyniku 1:0 było bardzo groźne.

Krystian Nowak 4  Moim zdaniem najlepsza postać w formacji defensywnej. Znów nie bał się wprowadzić piłki na połowę przeciwka, czasem pojawiał się nawet przy polu karnym Chrobrego. Choć momentami łatwo był ogrywany przez ofensywnych graczy gości – w porę potrafił zablokować piłkę.

Tomasz Dejewski 3+  Pierwszy mecz tego zawodnika w Widzewie od pierwszej minuty. Zastąpił kontuzjowanego Michała Grudniewskiego i z zadań defensywnych wywiązał się dobrze. Jego nota byłaby wiele niższa, gdyby jego strata w środku pola zakończyła się golem dla Chrobrego. A do tego było blisko…

Patryk Stępiński 4-  Dobrze czuje się ten zawodnik w trzyosobowym bloku obrony. Szukał gry do przodu, brał udział w akcjach ofensywnych. Czyste konto dzisiejszego popołudnia to potwierdzenie tego, jak dobrze funkcjonuje pierwsza linia Widzewa.

Radosław Gołębiowski 3  Brakowało podobnych zrywów tego piłkarza jak w ostatnich meczach. Zaangażowania jednak młodzieżowcowi zabrać nie możemy, choć mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie wyglądał coraz lepiej.

Paweł Zieliński 4  Znów świetnie odnajduje się w roli wahadłowego. Stara się unikać dośrodkowań kosztem gry po ziemi w środku pola. Nic nie wskazuje, aby mógł stracić miejsce w składzie w najbliższych meczach.

Marek Hanousek 5  Rola czeskiego pomocnika w środku pola jest nieoceniona. Radzi sobie w destrukcji, a kiedy potrzeba napędza atak drużyny. Jest na boisku wszędzie i pomaga reszcie zespołu utrzymywać się przy piłce lub ją odzyskać

Dominik Kun 4+ (piłkarz meczu) Ostatnia akcja meczu podnosi jego ocenę. Kapitalnie wprowadził piłkę do pola karnego Chrobrego i wyłożył ją jak na tacy do Bartosza Guzdka. Wcześniejsze fragmenty meczu to przeplatanka dobrych i słabszych momentów Kuna. Jednak trzeba przyznać, że w środku pola Dominik radzi sobie o niebo lepiej, niż na skrzydle.

Mateusz Michalski 3  Był najbliżej podczas pierwszej bramki dla Widzewa. Wykonał dużo pracy w środku pola i na skrzydle, ale podobnie jak Karol Danielak – często był niewidoczny.

Karol Danielak 3-  Nie był widoczny przez większą część meczu. W pierwszej połowie starał się napędzić kilka ataków Widzewa, które niewiele wniosły do gry. Szybko został zmieniony w drugiej połowie.

Paweł Tomczyk 2+  Pierwszy mecz w tym sezonie bez zdobyczy bramkowej. Dziś zmarnował stuprocentową okazję po ominięciu bramkarza, a piłka odbijała się od niego na kilka metrów. Słaby mecz w wykonaniu napastnika.

* Rezerwowi wprowadzeni po przerwie mocno ożywili grę. Juliusz Letniowski oraz Bartosz Guzdek często brali udział w akcjach pod bramką Chrobrego. Tetteh wprowadził dużo spokoju w środku pola. Becht oraz Tanżyna nie byli na tyle widoczni, aby można było ich ocenić.

 

Skala ocen (1-6):

1 - Poniżej krytyki

2 - Słabo

3 - Przyzwoicie 

4 - Dobrze

5 - Bardzo dobrze

6 - Kapitalnie

Matematyka jest prosta:  3 razy 3= 9. Nawet w niedzielę!!! Patrząc na wyniki liczenie jest proste...Gdyby tak jeszcze liczenie na Pawła Tomczyka było takie oczywiste...Ech...

Ale po kolei. Widzew pokonał 2:0 gości z Głogowa, wydawałoby się, że dość pewnie, zerkając na suche liczby.. Jednak rzeczywistość jest trochę inna. W piłce nożnej na szczęście nie ma punktów za styl. Tego dzisiaj było jak na lekarstwo. To nie był ten sam Widzew , co w inauguracyjnym meczu z Sandecją czy z Zagłębiem Sosnowiec. Jednak uważam, że cesarzowi należy oddać, co cesarskie i podkreślić, że szczęście sprzyja lepszym. I w końcu to my jesteśmy tym, którzy mają farta. A dlaczego nie? Mieliśmy pecha nie raz- a to nieuznany gol, albo co gorsza , niezauważony, karne z kapelusza przeciwko nam albo kompletna nieskuteczność pod bramką przeciwnika. A dziś? Mało celnych strzałów a w sieci dwa gole...Można tu przytoczyć powiedzonko, że statystyki są jak bikini- niby pokazują wszystko, ale tak naprawdę  zakrywają to, co najistotniejsze... Uważam jednak, że najważniejsze są punkty a to, co było dziś źle wykonane, trener Niedźwiedź wyłoży piłkarzom czarno na białym.

 

Gospodarze zaczęli z jedną wymuszoną zmianą. Z powodu  kontuzji nie mógł wystąpić Michał Grudniewski, choć sztab medyczny stawał na głowie, żeby zawodnik ten był gotowy na dziś. Jego miejsce zajął Tomasz Dajewski. Stworzył on linię defensywną z Patrykiem Stępińskim i Krystianem Nowakiem. Z przodu ponownie Paweł Tomczyk z Mateuszem Michalskim.  W środku dzielił i rządził Marek Hanousek, z pomocą skrzydeł , na których znów nieźle spisywał się Zieliński i Kun oraz wspierający ich Danielak i Gołębiowski. 

Początek należał zdecydowanie do Widzewa. Na prawej stronie szalał Paweł Zieliński, jednak brakowało wykończenia. Tym bardziej zabolał ten brak skuteczności w sytuacji, gdzie idealnym podaniem Michalski wypuścił Pawła Tomczyka. Ten minął obrońców, bramkarza ale z ostrego kąta do bramki nie trafił.. Ciężko było w to uwierzyć.

Chwilę później jednak trybuny eksplodowały. Hanousek świetnie wypatrzył Zielińskiego, wmieszał się w to jeszcze Michalski i w małym zamieszaniu piłka znalazła drogę do bramki. Wydawało się, że autorem gola jest Michalski, jednak było to samobójcze trafienie Mavroudisa Bougaidisa.  Po uzyskaniu prowadzenia Widzew dominował jeszcze przez chwilę, jednak z każdą minutą rosła przewaga głogowian. Ich ataki były na szczęście nieskuteczne, ale Wrąbel został zmuszony do popełnienia błędu i dość niepewnie interweniował po strzale Mateusza Bochnaka. Jego błąd został naprawiony przez kolegę z defensywy. Z ciekawszych momentów pierwszej połowy można wspomnieć...przerwę na uzupełnienie płynów. Tuż przed gwizdkiem gospodarze mogli pokusić się o podwyższenie rezultatu ale Dominik Kun choć huknął, to jednak niecelnie. Podsumowując to pierwsza część spotkania zawiodła... Podobać mógł się tylko wynik... Poza tym zero celnych strzałów po stronie gospodarzy.

Druga połowa rozpoczęła się w tych samych składach, a zmianie  dość szybko mógł ulec wynik i to w  spektakularny sposób. Bardzo mocno uderzył Dominik Kun jednak piłka poleciała wysoko nad poprzeczką. Widzewowi brakowało dziś ostatniego celnego podania. Skrzydła szarpały, ale wrzutki były niecelne i nic z tego nie przełożyło się choćby na celny strzał. Dobrze, że ta indolencja nie skończyła się stratą bramki. W 54' pół boiska przebiegł Van Der Heijjden ale w sytuacji sam na sam wyrzucił się  ze światła bramki i ze 100% sytuacji nic nie wyniknęło. 

Po godzinie meczu nastąpiły pierwsze zmiany. Za nie najlepiej prezentującego się Gołębiowskiego wszedł Filip Becht, Tetteh zastąpił Danielaka. Chwilę poźniej pojawił się Guzdek - za Tomczyka. I to była kluczowa zmiana. Letniowski dwa razy próbował obsłużyć swojego kolegę- właśnie wspomnianego Guzdka ale za każdym razem ciut za mocno. Co ciekawe chwilę poźniej Guzdek o mało nie sprowokował karnego. Gdyby sędzia skorzystał z VARu , to kto wie, czy nie zapadłaby decyzja o jedenastce dla gości.

Ostatni kwadrans to popis gry defensywnej Widzewa. Łodzianie umieli utrzymać się przy piłce, umiejętnie kradli czas i nie pozwalali się zbliżyć Chrobremu do bramki Wrąbla.

Gdy każdy czekał już na końcowy gwizdek sędziego świetną piłkę od Kuna otrzymał Guzdek i strzałem w długi róg pokonał bramkarza Chrobrego. Wybuch radości na trybunach to jednocześnie kamień z serca wszystkich fanów! Po nie najlepszym meczu na tablicy pozostał całkiem niezły rezultat 2:0.

Ciężko nawet kogoś wyróżnić, chociaż ja postawiłabym najwyższe noty Zielińskiemu, Kunowi i Hanouskowi. Oczywiście wartość dodana w postaci Guzdka- świetna zmiana i "nos" trenera Niedźwiedzia. Postawa Pawła Tomczyka? Temat rzeka.. Próbował, walczył, nawet raz skutecznie główkował- w swoim polu karnym - prawie, jak stoper.. Ciężko stwierdzić, dlaczego tak trudno znaleźć mu drogę do bramki... Ciekawe, czy Niedźwiedź postawi na niego w Gdyni?

Podsumowując- Niedźwiedź na ławce to, mówiąc kolokwialnie, wreszcie "zaczęło żreć". Oby jak najdłużej.

Z widzewskim pozdrowieniem AK

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 2:0 (1:0)
11′ Praznovsky s., 90+3′ Guzdek

Widzew:
Wrąbel – Stępiński, Dejewski, Nowak – Zieliński, Hanousek (71′ Letniowski), Kun, Gołębiowski (64′ Becht) – Danielak (64′ Tetteh), Michalski (87′ Tanżyna) – Tomczyk (71′ Guzdek)

Rezerwowi: Reszka – Nunes, Karasek

Chrobry:
Leszczyński – Ilków-Gołąb, Praznovsky, Bougaidis, Ziemann – Cywka, Kolenc – Bochnak (75′ Mandrysz), Lebedyński, Dziąbek (69′ Michalczyk) – Van der Heijden (69′ Banasiak)

Rezerwowi: Dybowski – Michalec

Żółte kartki: Letniowski – Kolenc, Praznovsky

Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka)

Widzów: 13 921

niedziela, 15 sierpień 2021 15:47

Wypowiedzi po meczu

Widzew się rozpędza, tym razem pokonuje Chrobrego Głogów i zdobywa kolejne 3 punkty.

Po meczu powiedzieli:

Maciej Stachowiak, asystent trenera Chrobrego Głogów:

Jesteśmy na pewno niezadowoleni z wyniku tego spotkania - przyjechaliśmy tu walczyć o punkty, a wracamy do domu z niczym. Pierwsza połowa, mimo przypadkowej bramki, była bardzo wyrównana. Wiedzieliśmy, że w drugiej połowie będziemy musieli powalczyć i zaryzykować. Próbowaliśmy zmiany ustawienia w ataku, zmienialiśmy podejście do gry w środku pola, odciążaliśmy boczne sektory. To, co stworzyliśmy nie przyniosło jednak efektu bramkowego i Widzew okazał się bardziej konkretny.

Janusz Niedźwiedź, trener Widzewa Łódź:

Weszliśmy w ten mecz nieźle. Gdzieś do 15. minuty wyglądało to nieźle, ale był taki moment w tym meczu, mniej więcej po 20. minucie, gdy ciężko nam było zapanować nad wydarzeniami na boisku. Z piłką jest trochę jak w życiu - nie zawsze będzie się wszystko układało, ale my dziś mamy wynik. Udało się wygrać 2:0 z zespołem, który do tej pory był niepokonany, do dziś stracił zaledwie jedną bramkę i to jest bardzo dobry wynik. Dziś, co bardzo ważne, potrafiliśmy przetrwać te momenty cierpienia i skutecznie walczyliśmy, by nie stracić w tym meczu bramki. Jestem zadowolony ze zmian - zawodnicy wprowadzeni z ławki ożywili naszą grę. Gdy przechodziliśmy przez naprawdę trudne momenty meczu, ich energia i wkład w to spotkanie były nieocenione.

Bartosz Guzdek:

To niesamowita sprawa zdobyć bramkę dla takiego klubu, jakim jest Widzew i to w Sercu Łodzi, przed taką publicznością. Bardzo się z tego cieszę. Momentami Chrobry Głogów spychał nas do defensywy, w nasze pole karne, ale mimo to potrafiliśmy wyjść z tego obronną ręką. Wyprowadzaliśmy kontry i w samej końcówce udało się jedną z nich wykorzystać.

Paweł Zieliński:

Dobrze, że wygraliśmy, ale nie ma co ukrywać, że to spotkanie było bardzo trudne. Długo prowadziliśmy 1:0, dopiero w samej końcówce uspokoiliśmy ten mecz, zdobywając drugiego gola. Naszej słabszej gry nie ma co zrzucać na pogodę, bo była taka sama zarówno dla nas, jak i dla przeciwników, ale na pewno nie pomagała. Najważniejsze jest jednak to, że trzy punkty zostają w Łodzi. Jesteśmy rozpędzeni i patrzymy już w kierunku kolejnego meczu z Arką Gdynia.

Paweł Tomczyk:

Naszym błędem było to, że za bardzo się cofnęliśmy po zdobyciu pierwszej bramki. Przez 15, może 20 minut tylko biegaliśmy za piłką. Graliśmy bardzo nisko i jak już odebraliśmy futbolówkę, to później mieliśmy daleko do bramki. Dziś sporo zagrań do mnie nie docierało, ale starałem się też często wracać do obrony i pomagać kolegom w przerywaniu akcji rywala.

Patryk Stępiński:

Było to dla nas bardzo trudne spotkanie. W pierwszej połowie staraliśmy się dłużej utrzymywać się przy piłce, bo zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Chrobry jest dobrym zespołem. W drugiej połowie w pewnych fragmentach za bardzo się cofnęliśmy. Po odbiorze piłki staraliśmy się dłużej rozgrywać akcje zamiast szybko stwarzać sobie okazje. Uważam jednak, że ten mecz mieliśmy pod kontrolą

 

Start sezonu 2021/22 w wykonaniu Widzewa Łódź wygląda niesamowicie. Czerwono-biało-czerwoni są liderami Fortuna 1. Ligi z sześcioma oczkami na koncie i pięcioma zdobytymi bramkami. Przed tygodniem swój dorobek bramkowy poprawił Paweł Tomczyk, a pierwszego gola w barwach Widzewa zdobył Radosław Gołębiowski.

Kolejnym zawodnikiem, który dołączył do tej klasyfikacji jest Mateusz Michalski. Pomocnik zaliczył asystę przy bramce Gołębiowskiego, która jak się okazało, dała drugie w sezonie zwycięstwo drużynie RTS-u. Paweł Tomczyk natomiast wysunął się na prowadzenie w klubowej klasyfikacji kanadyjskiej po tym, jak wykorzystał swój drugi w sezonie rzut karny.

2 – Paweł Tomczyk (2+0)

1 – Michał Grudniewski (1+0), Radosław Gołębiowski (1+0), Karol Danielak (1+0), Mateusz Michalski (0+1), Dominik Kun (0+1), Paweł Zieliński (0+1)

niedziela, 15 sierpień 2021 07:57

Żółto-czerwoni przed meczem z Chrobrym Głogów

W pierwszych spotkaniach Fortuna 1. Ligi żaden zawodnik Widzewa nie powinien być zagrożony pauzą w kolejnym meczu. Po dwóch meczach łodzianie mają na koncie ledwie… jeden żółty kartonik!

Przed tygodniem sędzia Tomasz Musiał okazał się być łaskawym dla obu drużyn, nie napominając zawodników bezpośrednią karą w postaci żółtej kartki. W tej klasyfikacji w zespole Widzewa prowadzi wciąż Karol Danielak, który żółtą kartką upomniany został jeszcze w meczu przeciwko Sandecji Nowy Sącz.

Raport kartkowy w Widzewie:

1 – Karol Danielak

czwartek, 12 sierpień 2021 18:00

Zapowiedź III kolejki Fortuna I-ligi

Przed nami już trzeci weekend z I-ligą. Z każdym, kolejnym meczem można coraz więcej powiedzieć o obecnej formie poszczególnych zespołów.

 

Tą serię gier zaczniemy już w czwartek. Dzisiaj Resovia Rzeszów zmierzy się na własnym obiekcie ze Skrą Częstochowa. Gospodarze nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie natomiast beniaminek z Częstochowy przegrał dotychczas oba spotkania. Faworytem tego starcia wydaje się więc drużyna z Rzeszowa. 

W piątek rozegrane zostaną dwa mecze. W Niepołomicach Puszcza podejmie ŁKS Łódź. Biorąc pod uwagę fakt, że mecz zostanie rozegrany w Niepołomicach, to można spodziewać się wyrównanego starcia, ponieważ Puszcza w meczach domowych jest niewygodnym rywalem dla każdego zespołu. W Tychach GKS zmierzy się z Miedzią Legnica. Goście zdobyli na ten moment komplet punktów, dlatego też z pewnością chcieliby przedłużyć tą serię. GKS z kolei zaliczył falstart, ponieważ w dwóch pierwszych meczach drużyna ze Śląska zdobyła zaledwie jeden punkt. 

W sobotę czekają nas natomiast trzy mecze. W piewszym z nich Korona zmierzy się w Kielcach z GKS-em Jastrzębie. Faworytem tego starcia są oczywiście gospodarze, którzy w tym sezonie chcą walczyć o awans do ekstraklasy. Zawodząca narazie Arka Gdynia zmierzy się w Olsztynie ze Stomilem. Dla gości będzie to bardzo ważne starcie, ponieważ brak kompletu punktów spowoduje, że czołówka już na starcie sezonu wyrobi sobie naprawdę solidną przewagę. Ostatnim sobotnim meczem będzie pojedynek w Katowicach, gdzie GKS zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Ciężko wskazać faworyta tego spotkania, ponieważ obie drużyny nie wygrały jeszcze spotkania w tych rozgrywkach. 

Na niedzielę również zaplanowane zostały trzy mecze. Widzew przy alei Piłsudskiego podejmie Chrobrego Głogów. Obie drużyny mają po dwóch meczach komplet punktów. Dla walczącego o awans do ekstraklasy Widzewa zwycięstwa w meczach w Sercu Łodzi to jednak obowiązek. Górnik Polkowice zmierzy się na własnym stadionie z Zagłębiem Sosnowiec. Ostatnim meczem trzeciej kolejki będzie starcie w Opolu, gdzie Odra podejmie Sandecję Nowy Sącz.

III kolejka Fortuna I-ligi

czwartek

Resovia Rzeszów - Skra Częstochowa 20:00

piątek

Puszcza Niepołomice - ŁKS Łódź 18:00

GKS Tychy - Miedź Legnica 20:30

sobota

Korona Kielce - GKS Jastrzębie 12:40

Stomil Olsztyn - Arka Gdynia 18:00

GKS Katowice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 20:30

niedziela

Widzew Łódź - Chrobry Głogów 12:40

Górnik Polkowice - Zagłębie Sosnowiec 15:00

Odra Opole - Sandecja Nowy Sącz 18:00