sobota, 11 wrzesień 2021 15:14

Gdzie są chłopcy z tamtych lat?

11 września mija 20 lat od ataków terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych na bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku... i 25 lat od 1. meczu Widzewa w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund!

Po ”zwycięskiej” przegranej z Broendy w Kopenhadze 21 sierpnia 1996 r., 3 tygodnie później przyszedł czas na debiut w tych elitarnych rozgrywkach. Przypomnijmy, że wówczas w Champions League udział brało 16 drużyn podzielonych na 4 grupy, w których znajdowali się sami mistrzowie swoich krajów! Po wyeliminowaniu wspomnianego powyżej mistrza Danii, Widzew trafił do grupy z mistrzami Niemiec - Borussią Dortmund, Hiszpanii - Atletico Madryt oraz Rumunii - Steauą Bukareszt.

Na Westfalenstadion w Dortmundzie przybyło 39 tysięcy kibiców, w tym oczywiście grupa fanatyków z Łodzi. Bramkę do szatni strzelił Herrlich, który podwyższył na 2:0 w 68’ min. Honorowym trafieniem odpowiedział dopiero w 84’ min. Marek Citko i zabrakło czasu, żeby wyrównać. Statystyki pomeczowe wskazywały, że mecz był jednak w miarę wyrównany, a Widzewiacy tanio skóry nie sprzedali.

Widzew: Szczęsny – Michalczuk, Łapiński, Wojtala, Michalski, Szymkowiak (73. Bajor), Czerwiec, Majak, Siadaczka (79. Szarpak), Citko, Dembiński.

W następnych meczach Widzew kolejno przegrał u siebie z Atletico 1:4 (pamiętny gol Citki niemal z połowy boiska), przegrał w Bukareszcie ze Steauą 1:0, w rewanżu
w Łodzi wygrał z Rumunami 2:0 (po golach Majaka i Czerwca), zremisował u siebie z Borussią 2:2 (Dembiński x2) i na koniec przegrał w Madrycie 1:0, kończąc rozgrywki na 3. miejscu w grupie. W tamtym sezonie triumfatorem została Borussia, z którą piłkarze Widzewa toczyli zacięte i wyrównane boje! Po tym piłkarska Polska musiała czekać aż 20 lat na swojego przedstawiciela w Lidze Mistrzów (na dzień dobry drużyna ze stolicy została rozgromiona w Warszawie 0:6 przez Borussię właśnie).

Gdzie są chłopcy z tamtych lat?

Franciszek Smuda, 73 lata, trener – do Widzewa w roli trenera wracał aż cztery razy, w tym ostatni raz w sezonie 2017-18 w III lidze, zwolniony przed ostatnią kolejką (ostatecznie Widzew pod wodzą Radosława Mroczkowskiego awansował wówczas do II ligi). Selekcjoner reprezentacji Polski podczas Euro 2012, a obecnie trener IV-ligowej Wieczystej Kraków.

Maciej Szczęsny, 56 lat, bramkarz – jest jedynym zawodnikiem, który zdobył mistrzostwo Polski z czterema różnymi klubami (Legia Warszawa, Widzew Łódź, Polonia Warszawa i Wisła Kraków). Obecnie ekspert telewizyjny TVP Sport. Prywatnie ojciec Wojciecha – bramkarza Juventusu i reprezentacji Polski.

Mirosław Szymkowiak, 44 lata – przez lata mieszkając w Krakowie, prowadził Akademię Piłkarską, którą założył wspólnie z Tomaszem Frankowskim. Jeszcze
w poprzednim sezonie grał amatorsko w V-ligowym LKS Szaflary. Obecnie przeprowadził się do Zakopanego, gdzie również prowadzi szkółkę piłkarską.

Tomasz Łapiński, 52 lata – jeszcze w sezonie 2017/18 pracował w Widzewie jako doradca zarządu ds. sportowych, w 2019 r. została wydana jego książka pt. „Szmata”. Komentator Polsatu Sport.

Paweł Wojtala, 48 lat – od 2016 r. prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, obecnie także członek nowego zarządu PZPN, którego prezesem w zastępstwie Zbigniewa Bońka został Cezary Kulesza.

Marek Citko, 47 lat – od niedawna doradca sportowy prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego, pomaga w III-ligowej Stali Stalowa Wola

Radosław Michalski, 51 lat – od 2012 r. prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, podobnie jak wspomniany powyżej Wojtala obecnie również członek zarządu PZPN.

Jacek Dembiński, 51 lat – grywa w oldbojach Lecha Poznań, prowadzi pensjonat w Ustce.

Ryszard Czerwiec, 53 lata – jeszcze w sezonie 2018/19 grał w A-klasowej Zgodzie Byczynie, przez pewien czas prowadził także pizzerię w Jaworznie, musiał jednak zamknąć ten biznes. Od 2020 r. trener V-ligowego Bolesława Bukowno.

Rafał Siadaczka, 49 lat – przez lata przyjęło się, że z przyczyn zdrowotnych (cukrzyca) był zmuszony zawiesić profesjonalną karierę piłkarską, jednak w wywiadzie sprostował, że  to nie było tym spowodowane, a choroba nie przeszkadzała mu w grze. Prowadzi sklep z materiałami budowlanymi w Białobrzegach koło Radomia.

Sławomir Majak, 52 lata – od początku tego roku trener III-ligowej Siarki Tarnobrzeg, z którą w obecnym sezonie jest liderem po 7. kolejkach.

Andrzej Michalczuk, 53 lata – pracuje w firmie Gra-Lech w Jordanowie, produkującej namioty (tam kończył piłkarską karierę).

Piotr Szarpak, 50 lat – trener młodzieży w szkółce piłkarskiej.

Marek Bajor, 51 lat – trener V-ligowych Błękitnych Wronki od 2019 r.

 

W Dortmundzie nie zagrali będący wśród rezerwowych bramkarz Tomasz Muchiński oraz Zbigniew Wyciszkiewicz i Marcin Zając, a w Lidze Mistrzów występowali także nieobecni Daniel Bogusz i Paweł Miąszkiewicz.
sobota, 11 wrzesień 2021 00:00

Widzew Łódź – GKS Katowice 3:1 (1:0)

W porównaniu do ostatniego meczu, trener Janusz Niedźwiedź dokonał czterech zmian w pierwszej ”11”, do tego urazu na rozgrzewce nabawił się Wrąbel, którego zastąpił Reszka. Czyli w sumie zmian było pięć.

Pierwsza groźniejsza sytuacja gości już w 5’ min. Błąd z rzutu rożnego dośrodkował na głowę Jaroszka, ale ten uderzył niecelnie. Minutę później Jaroszek agresywnie
i już 2. raz faulował Letniowskiego, za co obejrzał żółtą kartkę. W pierwszych minutach Widzew zdecydowanie wysoko podchodził do piłki. W 12’ min. Pawłas
z prawego skrzydła podał do Szymczaka, który na nasze szczęście chybił. Dwie minuty później pierwszy celny strzał oddali Widzewiacy, po dośrodkowaniu Letniowskiego Danielak głową słabo w ręce bramkarza. W 19’ min. pierwsza dobra interwencja Reszki, który wypiąstkował piłkę po wrzutce Błąda i przy tym był jeszcze faulowany. Trzy minuty później Jaroszek jak na początku znów głową, tym razem po wolnym bliżej celu. W 27’ min. Szymczak strzelił z 11m, ale Reszka dobrze obronił. W 33’ min. Guzdek świetnie wystawił furbolówkę Zielińskiemu, jednak jego nieczysty strzał zablokował obrońca. Najpierw na 5’ min. przed końcem 1. połowy na szczęście poślizgnął się Pawłas, a po chwili z piłką przy nodze biegł Figiel, któremu nie dał rady Zieliński, ale jego uderzenie Reszka sparował na róg. W końcu w 45’ min. Letniowski oddał strzał po rykoszecie, odbijający się jeszcze od nogi Guzdka i piłka wpadła do siatki obok zmylonego Kudły, tak więc bramka do szatni na 1:0!

W 53’ min. Błąd uderzał efektownie nożycami, ale nieefektywnie, choć blisko nad poprzeczką. Cztery minuty później było już 2:0 po świetnie rozegranym kornerze (jak w pomeczowym wywiadzie przyznał Letniowski, wymyślonym w przerwie w szatni!) Letniowski z narożnika ”szesnastki” oddał płaski strzał przy słupku i tym razem już mógł cieszyć się ze swojego gola. Po chwili mogła paść następna bramka, po atomowym uderzeniu Danielaka z ostrego kąta piłka wpadła do siatki, ale sędzia po konsultacji z VAR-em nie uznał gola, bo był naprawdę minimalny spalony. W 65’ min. Kudła był dwukrotnie w opałach po strzałach Kuna i Hanouska. Co się odwlecze, to nie uciecze i tak dwie minuty później Guzdek będąc tyłem do bramki odgrywa do Michalskiego, który z 18m podwyższył na 3:0! W 74’ min. było blisko bramki na 4:0, gdy po wrzutce z rożnego Letniowskiego na głowę Stępińskiego z trudem obronił Kudła. Mający trzybramkową przewagę, Widzewiacy kontrolowali grę. Na dziesięć minut przed końcem spotkania trener Niedźwiedź przeprowadził potrójną zmianę. W 85’ min. ładną akcją popisali się Villa z Montinim, ale strzał Włocha broni golkiper gości. W ostatniej minucie Woźniak wrzucił z lewej strony na głowę Repki, którego krycie odpuścił Tanżyna, nie dając tym samym Reszce szansy na zachowanie czystego konta i Katowiczanie zdobyli honorowego gola.

Widzew: Reszka – Zieliński, Nowak, Stępiński (86. Grudniewski), Tanżyna, Kun, Danielak (84. Villanueva), Hanousek, Letniowski (80. Mucha), Michalski (80. Becht), Guzdek (80. Montini).

GKS: Kudła – Wojciechowski, Janiszewski, Kołodziejski, Rogala, Jaroszek (80. Repka), Figiel, Pawłas (69. Woźniak), Bład (80. Samiec-Talar), Sanocki, Szymczak (69. Kozłowski).

Żółte kartki: Jaroszek (GKS) oraz trenerzy Niedźwiedź (Widzew) i Górak (GKS).

Sędziował: Piotr Urban.

Widzów: 17 091 (w tym około 900 gości).

Pomeczową ciekawostką jest fakt, iż Widzew oddał 19 strzałów, w tym 10 celnych, co tworzy datę założenia klubu.

Po raz pierwszy w tym sezonie żaden zawodnik Widzewa nie zdobył choćby punktu do klasyfikacji kanadyjskiej. Wszystko za sprawą bezbramkowego remisu w Opolu w meczu przeciwko Odrze.

Pod nieobecność Radosława Gołębiowskiego oraz Bartosza Guzdka, którzy w bieżącym sezonie zdobyli łącznie cztery punkty w tej klasyfikacji, reszta widzewiaków nie była w stanie wpakować piłki do siatki. W piątkowy wieczór liczymy na zdobycze punktowe graczy łódzkiego Widzewa!

3 - Marek Hanousek (1+2), Patryk Stępiński (1+2)

2 – Paweł Tomczyk (2+0), Bartosz Guzdek (2+0), Dominik Kun (0+2), Fabio Nunes (1+1), Radosław Gołębiowski (1+1)

1 – Michał Grudniewski (1+0), Karol Danielak (1+0), Juliusz Letniowski (1+0), Daniel Tanżyna (1+0), Patryk Mucha (1+0), Mateusz Michalski (0+1), Paweł Zieliński (0+1)

piątek, 10 wrzesień 2021 13:08

Widzew Łódź - GKS Katowice (zapowiedź)

To będzie hitowe spotkanie tej kolejki. Widzew na swoim stadionie podejmie GKS Katowice. Łodzianie będą faworytami piątkowego spotkania. Po siedmiu kolejkach mają 16 punktów i tracą trzy do lidera pierwszej ligi Korony Kielce. 

 

Rywalizacja pomiędzy Widzewem i GKS-em sięga lat 70., a od tego czasu oba te zespoły mierzyły się ze sobą prawie sześćdziesiąt razy na różnych poziomach rozgrywkowych, z czego najwięcej spotkań miało miejsce w ekstraklasie. Widzewiacy szczególnie miło wspominają starcie z 1985 roku w finale Pucharu Polski, po którym jedyny raz w historii udało im się zdobyć krajowy puchar. - czytamy na widzew.com

Trener Niedźwiedź uważa, że zespół z Katowic to solidna i zorganizowana drużyna z niezłymi stałymi fragmentami gry. Trener spodziewa się energicznego meczu w którym oprócz agresji, piłkarze pokażą dojrzałość i mądrość. 

GKS często wykorzystuje skrzydła i próbuje gry "jeden na jeden". Jednak to my jesteśmy faworytami tego spotkania. Nasi rywale w dotychczasowych spotkaniach zdobyli tylko 6 punktów. Odnieśli jedno zwycięstwo, trzykrotnie zremisowali i dwukrotnie zostali pokonani. Szczególnie bolesny dla nich był mecz z 6. kolejki, w której GKS przegrał
z Chrobrym Głogów aż 0:4.

Średnia bramek zdobywanych w meczach GKS-u wynosi aż 3 gole. Dużo strzela też Widzew - średnio 2,86  gola na mecz. Z powołania do reprezentacji Polski wracają Radosław Gołębiowski i Bartosz Guzdek. Coraz więcej zawodników wraca do normalnych treningów. Przemysław Kita zaczyna trenować z drużyną. Dzisiaj w treningu czynny udział wezmą Fabio Nunes i Abdul-Aziz Tetteh, ale ich występ w dzisiejszym meczu nie jest jeszcze pewny. 

W związku z dużym zainteresowaniem meczem Widzew umożliwił wcześniejsze wchodzenie na mecz. Bramy zostaną otwarte o godz. 18:45.

- Zapraszamy też kibiców, by przyszli wcześniej, bo pod stadionem przygotowaliśmy strefę kibica z atrakcjami dla dzieci i dorosłych. Przyjadą też goście z regionu
m. in. z Andrespola, Łowicza, Koluszek, Poddębic czy Skierniewic ze stoiskami promującymi te miejscowości i regiony - informuje Marcin Tarociński, rzecznik prasowy Widzewa.

Mecz rozpocznie się o godz. 20:30, a obejrzy go komplet publiczności. Na trybunach zasiądzie liczna grupa kibiców gości. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie Polsat Sport i Polsat Box Go. Jak zawsze odbędzie się też audycja radiowa w RadioWidzew.pl oraz Widzew.FM.

Aż cztery żółte kartoniki obejrzeli gracze Widzewa w rozgrywanym kilka dni temu meczu przeciwko Odrze Opole. Dla całej czwórki były to dopiero pierwsze napomnienia w tym sezonie i nie ma obaw, aby pauzowali oni w najbliższych kolejkach.

W Opolu napomnieni zostali Kacper Karasek, Marek Hanousek, Patryk Stępiński oraz Daniel Tanżyna. Miejmy nadzieję, że dzisiejszy mecz z GKS-em Katowice będzie bardziej obfity w bramki, aniżeli w kary indywidualne.

Raport kartkowy w Widzewie:

2 – Juliusz Letniowski, Bartosz Guzdek

1 – Karol Danielak, Mateusz Michalski, Radosław Gołębiowski, Tomasz Dejewski, Marek Hanousek, Patryk Stępiński, Kacper Karasek, Daniel Tanżyna

wtorek, 07 wrzesień 2021 21:27

Podsumowanie transferów

Pierwszym letnim transferem był pozyskany już w zimie Bartosz Guzdek z Ruchu Chorzów, który formalnie widzewiakiem został od początku lipca. Ten napastnik jest młodzieżowcem, a w tym sezonie zdążył już strzelić 2. bramki i w ostatnich dwóch meczach wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Zadebiutował także
w reprezentacji Polski U-20 w spotkaniu z Włochami.

Następnie ze świeżo upieczonego pierwszoligowca Skry Częstochowa przybył Radosław Gołębiowski, który tak jak Guzdek też jest młodzieżowcem, również powołanym do U-20.  W pierwszych czterech kolejkach wychodził na lewym wahadle, jednak po porażce i słabszym meczu w Gdyni na razie stracił miejsce kosztem Portugalczyka, o którym później.

Paweł Zieliński to brat reprezentanta Polski i piłkarza włoskiego Napoli, Piotra. Jego ostatnim klubem był nasz ligowy rywal Miedź Legnica, a wcześniej grał m.in.
w ekstraklasowym Śląsku Wrocław. Łącznie w Ekstraklasie zagrał w 113 meczach. W tym sezonie w każdym meczu wychodził na prawym wahadle, jednak przez lekki uraz odniesiony w 1. połowie meczu ze Stomilem Olsztyn zszedł po 45’ min., żeby zmniejszyć ryzyko jego pogłębienia.

Juliusz Letniowski został wypożyczony z Lecha Poznań, jednak ostatni rok spędził również na wypożyczeniu, ale w Arce Gdynia. Dla niego był to udany sezon, gdyż zdobył 10 goli, co jak na pomocnika jest dobrym wynikiem. W pierwszych trzech kolejkach wchodził z ławki, bo przez chorobę nie w pełni przepracował okres przygotowawczy, jednak trzy następne to już podstawowy skład, a gol w ostatniej kolejce przeciwko Górnikowi Polkowice został wybrany bramką kolejki!

Karol Danielak spadł z Podbeskidziem Bielsko-Biała z Ekstraklasy, jednak sezon wcześniej, gdy „Górale” wchodzili do elity, był bardzo ważnym ogniwem, strzelając aż 13 bramek! W Łodzi swoją debiutancką zdobył już w pierwszym meczu z Sandecją Nowy Sącz i jest podstawowym zawodnikiem. Liczymy, że nam również pomoże
w awansie.

Tomasz Dejewski był co prawda tylko rezerwowym w Lechu Poznań, ale zdołał rozegrać obydwa mecze w Lidze Europy z Benficą Lizbona, co jest niezwykle cennym doświadczeniem. Środkowy obrońca po 2. kolejkach zastąpił w składzie kontuzjowanego Michała Grudniewskiego.

Kacper Karasek to kolejny, bo już 3. młodzieżowiec, pozyskany latem z Unii Skierniewice. Na razie wystąpił tylko w końcówkach dwóch meczów, ale pod nieobecność przebywających na zgrupowaniu U-20 wspomnianych wcześniej Guzdka i Gołębiowskiego być może dostanie szansę na więcej minut.

Abdul Aziz Tetteh jest pierwszym Ghańczykiem w historii Widzewa. Przyleciał z Turcji, gdzie jego ostatnim klubem był Gaziantepspor. Polscy kibice pamiętają go
z występów w Lechu Poznań, w którym rozegrał 65 meczów w Ekstraklasie. Trener Janusz Niedźwiedź długo szukał defensywnego pomocnika, który pasowałby do jego układanki, ale chyba warto było czekać. Na razie wyszedł tylko dwukrotnie w wyjściowej jedenastce i podobnie jak Zieliński nabawił się urazu. Miejmy nadzieję, że szybko nadrobi zaległości i okaże się dużym wzmocnieniem, bo oczekiwania od takiego zawodnika są dość spore.

Fabio Nunes to Portugalczyk, który przybył z drugoligowego Farense ze swojego kraju, gdzie był podstawowym zawodnikiem. Zadebiutował w Gdyni, a w meczu ze Stomilem popisał się wspaniałą indywidualną akcją, po której otworzył wynik spotkania. Na lewym wahadle zastąpił wspomnianego powyżej Gołębiewskiego.

Daniel Villanueva zwanym również Danim Villą, to Hiszpan, który w poprzednim sezonie pozostawał bez klubu. Debiut zaliczył w meczu z Polkowicami, gdzie wszedł na kilka ostatnich minut. Wcześniej strzelił 2. bramki w IV-ligowych rezerwach Widzewa.

Mattia Montini to długo wyczekiwany środkowy napastnik rodem z Włoch. Jest wychowankiem słynnej AS Romy. Ostatnio grał w rumuńskiej Astrze Giurgiu, z którą spadł z ichniejszej 1. ligi, a zagrał łącznie w 33 meczach, strzelając 8 bramek.

Z Widzewa odeszli Michael Ameyaw do Piasta Gliwice, Caique do Słowianina Wolibórz, Karol Czubak do Arki Gdynia, Merveille Fundambu do Stomilu Olsztyn, Kacper Gach do Podbeskidzia Bielsko-Biała, Jakub Kmita do Sokoła Aleksandrów Łódzki, Vjaceslavs Kudrjavcevs do Valmiery FC, Petar Mikulić do NK Croatii, Miłosz Mleczko do Lecha Poznań, Bartłomiej Poczobut do Stali Rzeszów, Sebastian Rudol do Sandecji Nowy Sącz, a Piotr Samiec-Talar do GKS-u Katowice. Bez klubu pozostają Łukasz Kosakiewicz, Mateusz Możdżeń i Marcin Robak oraz Wojciech Pawłowski.

Na ostateczną ocenę nowych zawodników trzeba poczekać co najmniej do końca rundy jesiennej.

niedziela, 05 wrzesień 2021 23:14

Odra Opole – Widzew Łódź 0:0

Przed spotkaniem okazało się, że zachorował Michalski, a z powodu drobnych urazów nieobecni byli w dalszym ciągu Tetteh, po ostatnim meczu Nunes, a także Villanueva. Gdyby dodać do tego powołanych do reprezentacji U-20 młodzieżowców Guzdka i Gołębiowskiego, nasza kadra faktycznie została bardzo osłabiona. Możliwe było przełożenie z powodu powołań, ale nasz sztab nie zdecydował się na to, pokazując sportową postawę. Dzisiaj to gospodarze wybiegli w czerwonych koszulkach, czyli naszym podstawowym kolorze, Widzew zaś na czarno.

Początek to wspólne badanie sił przez przeciwników. Tuż przed upływem pierwszych dziesięciu minut Karasek zostaje ukarany żółtą kartką za przerwanie kontry Odry, którą wyprowadzali po nieudanym rozegraniu rzutu wolnego naszej drużyny. W 18’ min. Letniowski odnotowuje pierwszy celny strzał, który był zbyt słaby, żeby zagrozić bramkarzowi Opolan. W tym momencie dało się odczuć, że to Widzew powoli przejmuje dominację. Dziesięć minut po pierwszym uderzeniu tym razem nieco lepiej próbuje Mucha, ale Kuchta „wypluwa” przed siebie piłkę. Najbardziej groźną sytuację w 1. połowie miał Tomczyk, który w 35’ min. strzela po dośrodkowaniu
z rzutu wolnego Letniowskiego, jednak golkiper popisał się dobrym refleksem. Jeszcze w samej końcówce po kolejnej wrzutce naszego rozgrywającego, który był
w tej części meczu aktywny, Dejewski głową za lekko w bramkarza. Już w doliczonym czasie do pierwszych 45’ min. gospodarze oddali pierwszy celny strzał Janusa bezpośrednio z rzutu wolnego. Widzewiacy przeważali niesieni głośnym dopingiem swoich licznych fanów, jednak mecz nie zachwycał.

Drugą połowę lepiej tym razem zaczęła Odra i tak w 55’ min. dwukrotnie, najpierw Wrąbel z problemami sparował futbolówkę do boku, a po chwili Niziołek znalazł się niemalże sam na sam, ale na nasze szczęście chybił z bliska. Zaledwie dwie minuty później nasz bramkarz z najbliższej odległości instynktownie broni strzał Marca.
W tym momencie zareagował trener Niedźwiedź, przeprowadzając podwójną zmianę. Pierwszy kwadrans drugiej połowy był zdecydowanie ciekawszy, choć z dużymi naciskami gospodarzy. Po następnych piętnastu minutach kolejna podwójna zmiana, a na murawie debiutuje Montini. W 77’ min. bezsensowny faul Czaplińskiego na Letniowskim, za który początkowo dostaje żółtą kartkę. W tym czasie nasz zawodnik leży na boisku, a po konsultacji z fizjoterapeutami okazuje się, że zmiana jest konieczna. Grudniewski wchodzi, a sędzia zmienia decyzję na czerwoną kartkę i ostatnie dziesięć minut gramy w przewadze. Na pięć minut przed regulaminowym końcem Tanżyna przechodzi na pozycję napastnika. Arbiter po wielu przerwach doliczył aż  7’ minut. W 94’ min. Wrąbel popełnia błąd, jednak na szczęście strzał Pawlika z linii wybił Grudniewski. W Opolu trwa festiwal piosenki, ale Widzew nie zagrał jak z nut i do Łodzi po trudnym meczu przywiezie punkt.

Odra: Kuchta – Mikinić, Kamiński, Kostrzycki, Maćkowiak, Trojak (85. Pawlik), Niziołek, Sauczek (54. Konrad Nowak), Marzec (72. Piech), Janus, Czapliński

Widzew: Wrąbel – Zieliński, Krystian Nowak, Dejewski (57. Kun), Tanżyna, Stępiński, Letniowski, Hanousek, Mucha (72. Danielak), Karasek (57. Becht), Tomczyk (72. Montini)

Żółte kartki: Nizołek (Odra) - Karasek, Hanousek, Stępiński, Tanżyna (Widzew)

Czerwona: Czapliński (Odra) – 80’ min.

Sędziował: Sebastian Jarzębak

Mecz Widzewa z Górnikiem Polkowice był najlepszym w tym sezonie w kontekście zdobyczy punktowych graczy RTS-u. Zawodnicy czerwono-biało-czerwonych zdobyli łącznie osiem punktów, a nowymi liderami klasyfikacji kanadyjskiej zostali Marek Hanousek oraz Patryk Stępiński.

Przed tygodniem swoją pierwszą bramkę w barwach Widzewa zdobył Juliusz Letniowski, Daniel Tanżyna oraz Patryk Mucha, zaś Bartosz Guzdek ma już na swoim koncie dwie zdobycze bramkowe. Dwie asysty ma już na koncie Marek Hanousek, a po jednej zaliczyli Patryk Stępiński oraz Radosław Gołębiowski.

3 - Marek Hanousek (1+2), Patryk Stępiński (1+2)

2 – Paweł Tomczyk (2+0), Bartosz Guzdek (2+0), Dominik Kun (0+2), Fabio Nunes (1+1), Radosław Gołębiowski (1+1)

1 – Michał Grudniewski (1+0), Karol Danielak (1+0), Juliusz Letniowski (1+0), Daniel Tanżyna (1+0), Patryk Mucha (1+0), Mateusz Michalski (0+1), Paweł Zieliński (0+1)

niedziela, 05 wrzesień 2021 12:54

Żółto-czerwoni przed meczem z Odrą Opole

Starcie przeciwko Górnikowi Polkowice dał Widzewowi pozycję wicelidera 1. Ligi. Podobnie w klasyfikacji fair play, gdzie zawodnicy Widzewa obejrzeli dotychczas tylko osiem żółtych kartek (średnio 1,33 kartki na mecz) i w tym aspekcie pokonują większość pierwszoligowej stawki.

Dwa ostatnie mecze Widzewa to tylko dwie złapane żółte kartki przez… tego samego zawodnika. Przed tygodniem Bartosz Guzdek był jedynym ukaranym żółtym kartonikiem i wraz z Juliuszem Letniowskim przewodzą w klubowej stawce.

Raport kartkowy w Widzewie:

2 – Juliusz Letniowski, Bartosz Guzdek

1 – Karol Danielak, Mateusz Michalski, Radosław Gołębiowski, Tomasz Dejewski

niedziela, 05 wrzesień 2021 12:06

Odra Opole - Widzew Łódź (zapowiedź)

W Opolu zaczął się właśnie festiwal polskiej piosenki. Kibice Widzewa Łódź czekają jednak na koncert drużyny Niedźwiedzia!

Na własnym obiekcie zespół z Opola rozegrał do tej pory cztery spotkania, wygrywając 1:0 z Chrobry Głogów, pokonując 1:0 Zagłębie Sosnowiec, a także notując dwie porażki – 1:2 z Sandecją Nowy Sącz oraz 1:4 z Miedzią Legnica. Tak prezentuje się start nowego sezonu w wykonaniu Odry Opole, która w ostatniej kolejce przegrała na wyjeździe 0:3 z Arką Gdynia. To było pewne zwycięstwo Arki. W odniesieniu sukcesu pomogła zmiana ustawienia z trzech na czterech obrońców, w którym żółto-niebiescy zagrali po raz pierwszy w tym sezonie od początku meczu. W drugiej połowie Arka nieco się cofnęła, ale Odra nie potrafiła tego wykorzystać. Po stracie trzeciego gola goście wyglądali, jakby stracili wiarę. Natomiast Arka przeciwnie. Szukała kolejnych okazji
i tak naprawdę mecz mógł zakończyć się ich wyższym zwycięstwem.

My wygraliśmy jak dotąd pięć spotkań i zanotowaliśmy tylko jedną przegraną w nieszczęsnym meczu w Gdyni. Mogliśmy przełożyć mecz z Odrą ze względu na powołania dwóch naszych zawodników do młodzieżowej reprezentacji Polski. Zgodnie z przepisami mogliśmy to zrobić nawet w przypadku jednego powołania, ale trener nie zdecydował się na taki ruch.

- Nie będzie ich, są inni. W ostatnich tygodniach wydarzyło się coś fajnego w naszej drużynie. Wielu zawodników złapało dobrą formę i „urosło”. Jak np. Filip Becht
i Kacper Karasek, którzy, nie oszukujmy się, pod nieobecność Bartka i Radka są najbliżej gry. Do Opola pojedziemy z dobrze przygotowanymi ludźmi. Ostatnio ciężko było im wskoczyć doskładu, ale nie mamy obaw o ich dyspozycję. Odra to dobry rywal, potrafiący grać w piłkę. Na szczęście w Opolu będą nas wspierać kibice, z czego bardzo się cieszę - mówił trener Janusz Niedźwiedź na spotkaniu z dziennikarzami.
Abdul Aziz Tetteh nie wyleczył jeszcze urazu, na problemy zdrowotne narzekał też Fabio Nunes. Jak czytamy na WTM, żadnego z nich w Opolu raczej nie zobaczymy. Podobnie jak Przemka Kity, który kończy rehabilitację po kontuzji.

Obecnie Odra znajduje się na ósmym miejscu, mając 9 punktów. Po wynikach widać, że spodziewać się można ciekawego spotkania, w którym padnie więcej niż jeden gol, zwłaszcza że pojawi się wsparcie ze strony kibiców Widzewa!

Mecz pomiędzy Odrą Opole a Widzewem Łódź rozpocznie się o godzinie 18:00. Spotkanie będzie można obejrzeć wyłącznie za pośrednictwem platformy Polsat Box Go i posłuchać go przy pomocy audycji: RadioWidzew.pl oraz Widzew.FM.