Dział wiadomości

Redaktor naczelny

Adam Sadowiak 

Redaktorzy

Krystian Ruciński

Artur Wachowicz

Zbigniew Żubryj

Michał Franczyk

Jakub Chmielecki

Paulina Wagner

Krzysztof Szymczak

Patryk Nusbaum

Bartłomiej Barański

Dział fotograficzny

Anna Wegner-Bonisławska

Dział Techniczny

Piotr Walczak

Kontakt
piątek, 17 czerwiec 2022 20:56

W co gra Widzew? Kolejni napastnicy przechodzą koło nosa!

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Przyglądając się kadrze Widzewa w tym momencie, możemy czuć się nieco zażenowani jednym aspektem. Każdy kibic czerwono-biało-czerwonych może zadać pytanie: GDZIE SĄ NAPASTNICY?

 

Na ten moment w kadrze, w zakładce napastnicy widnieją jedynie trzy nazwiska – Pawłowski, Guzdek oraz Montini. Czy kibice mają się czym martwić? No właśnie mają. Problem polega na tym, że to są dziewiątki, u których liczba 10 bramek na sezon to byłby nie lada wyczyn. Myślę, że każdy kibic, który choć trochę rozumie szeroko pojętą piłkę nożną, jest w stanie przeanalizować i dojść do wniosku, że Pawłowski nie jest typowym napastnikiem i kropka. To, że na I ligę się sprawdził, nie znaczy, że w Ekstraklasie będzie tak samo. Poziomem inteligencji piłkarskiej przerasta I ligę o klasę. W mojej ocenie to nie wystarczy na najwyższym poziomie rozgrywkowym i świadczyć może to, że chętnych na pozyskanie Bartka ze Śląska Wrocław nie było. Podobny styl gry, który opiera się na futbolu kombinacyjnym, preferuje Mattia Montini. Trener Janusz Niedźwiedź podkreśla, że wierzy w umiejętności Włocha. Ostatnie lata pokazały, że do utrzymania w Ekstraklasie potrzebna jest typowa dziewiątka, która zapewni minimum 10 bramek w sezonie. Pod profil snajpera może jedynie podpisać się Bartosz Guzdek. Jesienią można było być spokojnym o obsadzenie tej pozycji na boisku, ponieważ młodzieżowiec rewelacyjnie się spisywał, zdobywał bramki i wszystko wskazywało na to, że wiosną będzie również brylował na boiskach I ligi. Tak się nie stało. Wiosna beznadziejna i do wymazania z pamięci dla Guzdka. Ociężale poruszający się po boisku i z największą ilością strat. Tak nie może wyglądać napastnik we współczesnej piłce nożnej. Zarząd Widzewa zadecydował, że w Ekstraklasie nie zbawi nas Przemysław Kita, który już w połowie rundy wiosennej zaczynał szukać nowego pracodawcy. Na pokładzie została trójka, choć jak słychać – docelowo ma zostać dwójka, ponieważ Guzdek jest wystawiony na listę do wypożyczenia. Kitą szybko zainteresował się jeden z lepszych klubów II ligi – Radunia Stężyca, która przeszła do działań i transfer jest blisko finalizacji. Natomiast Guzdek przykuł uwagę Zagłębia Sosnowiec, które zamierza walczyć o zwycięstwo w Pro Junior System, więc młodzieżowy napastnik, który już jeden sezon spędził w I lidze jest dla nich cenny. Zarząd Widzewa zdaje sobie sprawę, że bez nowej dziewiątki nie ma o czym w ogóle mówić w kwestii spokojnego utrzymania w Ekstraklasie, dlatego też szuka, szuka i nie może znaleźć dobrego napastnika.

 

O napastnikach, którzy przyszli w obecnym okienku transferowym do Widzewa nie mamy co mówić, ponieważ takowych nie ma. W mediach pojawia się dużo nazwisk potencjalnych wzmocnień, choć na ten moment to wygląda tak -> Widzew się interesuje, a inni podpisują. Zobaczmy kogo łódzki klub ma/miał na swojej liście życzeń wg dziennikarzy.

 

Piotr Parzyszek – Mogę określić to tylko słowami – bzdura, kaczka dziennikarska. Serwis Łódzki Sport pokazał, że ma słabe źródło informacji o liście życzeń Widzewa. Tematu nie było i Parzyszek wraca do włoskiego Frosinone z wypożyczenia do Pogoni Szczecin.

 

Taulant Seferi – Kolejny wymysł dziennikarski. Albańczyk strzelił 18 bramek i zdobył 10 asyst w drużynie mistrza Albanii – FK Tirana. Zawodnik ma jeszcze przez rok ważny kontrakt, a klub oczekuje ofert w tym okienku na poziomie 2 mln euro, co jest niemożliwe do spełnienia przez beniaminka Ekstraklasy.

 

Patryk Szwedzik – Można to już nazwać sagą transferową, ponieważ temat sprowadzenia 20-letniego napastnika GKS-u Katowice trwa już kilka tygodni, a dojście do porozumienia w kwestii transferu gotówkowego się oddala. Widzew składał już kilka (o ile nie kilkanaście) ofert GKS-owi. Klub z Katowic jest negatywnie nastawiony do sprzedaży zawodnika, licząc na młodego napastnika w walce o miejsce barażowe. Zainteresowana Szwedzikiem jest również Miedź Legnica, której jest wychowankiem. Jeśli 20-latek miałby odejść z GKS-u, to z pewnością wybierze ofertę klubu z Dolnego Śląska.

 

Bartosz Śpiączka – Widzew na początku był faworytem do ściągnięcia napastnika spadkowicza z Ekstraklasy, jakim jest Górnik Łęczna. Problemem okazała się zaporowa cena wykupu, ponieważ klub z Lubelszczyzny czekał na ofertę w wysokości 500 tys. zł. Może jak na polskiego napastnika, który strzelił 11 bramek w Ekstraklasie to nie dużo, ale łódzki klub postanowił negocjować. Pierwsza oferta w wysokości 120 tys. zł została wyśmiana. Druga lekko wyższa spotkała się z również z taką samą odpowiedzią. Do gry włączyła się Korona Kielce, która najpierw uzgodniła z napastnikiem warunki kontraktu, a potem zgodziła się na cenę zaproponowaną przez Górnika. Wszystko wskazuje, że Śpiączka przeniesie się do żółto-czerwonych, choć podobno napastnika namawia do przyjścia Mistrz Polski, czyli Lech Poznań.

 

Bartosz Bida – Temat tego transferu również jest obecny w Widzewie przez dłuższy czas. W okienku zimowym Zarząd łódzkiego klubu był zainteresowany wypożyczeniem młodzieżowca z Jagielloni Białystok, lecz odpowiedź była odmowna. Tomasz Włodarczyk twierdzi, że 21-latek jest na liście życzeń Widzewa. Transfer nie jest możliwy do zrealizowania, z uwagi na fakt, że w Białymstoku dalej liczą na tego napastnika, który zapewnia punkty do Pro Junior System i rozwiązuje problem młodzieżowca w składzie. Zawodnikowi na ten moment jest bliżej do podpisania nowej umowy z Jagiellonią niż odejścia z „Dumy Podlasia” do Widzewa.

 

Koldo Obieta – Trzy tygodnie temu w mediach pojawiła się informacja, że Widzew interesuje się Koldo Obietą. 28-letni napastnik jest zdeterminowany, by trafić do Polski, bo jego narzeczona wkrótce rozpocznie studia w Poznaniu. WP SportoweFakty informowało, że Widzew złożył propozycję hiszpańskiemu napastnikowi. Ostatecznie jednak Obieta trafi do Miedzi Legnica. Taką informację podał Eugenio Gonzales Aguilera, Hiszpan interesujący się polską Ekstraklasą. Jest to kolejny zawodnik sprzątnięty sprzed nosa Widzewowi.

 

Z czego może wynikać transferowa nieudolność? Ja widzę dwie przyczyny. Pierwsza to taka, że ogólnie w światowej piłce ciężko znaleźć wartościowego napastnika, który jest w stanie zapewnić jakąś konkretną liczbę bramek. Druga przyczyna może leżeć w sposobie zarządzania klubem przez obecny Zarząd. Celem włodarzy łódzkiej drużyny jest nietworzenie kominów płacowych, które mogą spowodować problemy finansowe w przyszłości. Jednak dzisiejsze pensje na poziomie Ekstraklasy są patologicznie wysokie. Warto się zastanowić, czy na tak ważną pozycję, jaką jest napastnik, nie powinniśmy zainwestować większe pieniądze, bo jak widać, inne kluby są w stanie takie koszty ponieść. Ilość dziewiątek, które przeszły Widzewowi obok nosa jest dość spora, co martwi. Kibice czerwono-biało-czerwonych czekają na prawdziwą bombę transferową i mamy nadzieję, że będzie to związane z transferem napastnika.

 

Czytany 78 razy

Następny mecz


Brak spotkań

Tabela

# Zespół Mecze Pkt
1 Miedź Legnica 34 77
2 Widzew Łódź 34 62
3 Arka Gdynia 34 61
4 Korona Kielce 34 56
5 Odra Opole 34 51
6 Chrobry Głogów 34 50
Kalendarium
Słowacja Pesković Boris
46 - urodziny dziś
Polska Lemanowicz Artur
37 - urodziny dziś
Polska Zgarda Szymon
28 - urodziny dziś
Polska Przybyła Michał
28 - urodziny jutro
Polska Zawadzki Filip
18 - urodziny jutro
Polska Kasperkiewicz Mieczysław
63 - urodziny za 4 dni
Polska Wiernik Kazimierz
97 - urodziny za 5 dni
Polska Nowak Piotr
58 - urodziny za 5 dni
Polska Cetnarski Mateusz
34 - urodziny za 6 dni
Polska Kordas Kornel
22 - urodziny za 6 dni