niedziela, 10 styczeń 2021 19:10

Oceniamy letnie transfery Widzewa

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

W miniony czwartek Widzew zainaugurował przygotowania do rundy wiosennej sezonu 2020/2021. Kibice łódzkiej drużyny powoli zaczynają zastanawiać się, jakie nazwiska wzmocnią skład w nadchodzących tygodniach. Łodzianie byli również aktywni na rynku transferowym w przerwie letniej. W sumie Widzew dokonał w przerwie między rozgrywkami dziewięciu transferów, które poniżej ocenimy.

 

Bramkarz

Miłosz Mleczko - Miłosz przychodził do Widzewa z łatką talentu z Lecha Poznań. Wszyscy widzieli w jego osobie zmiennika dla dobrze spisującego się w ubiegłym sezonie Wojciecha Pawłowskiego. Z początku faktycznie tak było, gdyż pierwsze dwa mecze wypożyczony z Lecha bramkarz spędził na ławce rezerwowych. Mleczko w widzewskiej jedenastce zadebiutował w meczu derbowym z ŁKS-em. Jak się później okazało, do końca rundy jesiennej nie oddał już miejsca w bramce. W sumie między słupkami wystąpił 13 razy w Fortuna I-lidze i raz w meczu Pucharu Polski z Legią Warszawa. We wszystkich 14 meczach Miłosz 12 razy wyjmował piłkę z siatki. Trudno oceniać jednoznacznie tego młodego golkipera. Mleczko spisywał się przeciętnie, obronił w zasadzie te strzały, które musiał obronić. Efektowne i instynktowne parady można policzyć na palcach jednej ręki. Mleczko był również niepewny przy dośrodkowaniach przeciwników. Do poprawy jest również gra nogami przy wprowadzaniu piłki do gry. Podsumowując wypożyczony ze stolicy Wielkopolski Mleczko okazał się dobrym wyborem, gdyż trzeba pamiętać, że jest to cały czas bardzo młody bramkarz. Wydaje się jednak, że w przerwie zimowej Widzew powinien rozejrzeć się za bardziej doświadczonym golkiperem, ale Miłosz, na ten moment, może być stabilnym wyborem numer dwa. 

 

Obrońca

Petar Mikulić - Absolutnie nic nie możemy powiedzieć oceniając przydatność Petara. Chorwat zaprezentował się przeciętnie w pierwszym i zarazem jedynym oficjalnym meczu w Widzewie przeciwko Radomiakowi Radom. Kilka dni później, w sparingu z Rakowem Częstochowa, Chorwat doznał jednej z poważniejszych kontuzji w piłce nożnej, jakim jest zerwanie więzadeł w kolanie. Ta sytuacja wyeliminowała urodzonego w Splicie obrońcę na całą rundę jesienną. Liczymy, że w rundzie rewanżowej Petar udowodni swoje umiejętności i po obecnym sezonie nikt nie będzie miał wątpliwości, że zakontraktowanie Mikulicia było słusznym wyborem. 

Patryk Stępiński - Transfer Patryka jest rozczarowaniem. Stępiński miał wrócić do Widzewa, jako zawodnik bardziej doświadczony, jednak w jego grze nie zmieniło się nic. W dalszym ciągu Patryk był bardzo niepewny w defensywie, gdzie można przypomnieć kiks w Głogowie, po którym Chrobry zdobył wówczas gola. Niewiele dawał również w ofensywie, gdzie zaliczył jedną asystę. W rundzie jesiennej Patryk rozegrał w sumie 13 meczów (12 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Mamy nadzieję, że w rundzie rewanżowej Stępiński pokaże umiejętności, które nabył w ostatnich latach. Jeżeli nie, Widzew powinien rozglądać się za wzmocnieniem lewej strony obrony. 

Michał Grudniewski - Po rundzie jesiennej można stwierdzić, że transfer Michała Grudniewskiego okazał się bardzo udany. Widzew zyskał solidnego stopera. Grudniewski w meczach prezentował spokój, waleczność i pewność siebie, a taki zestaw atrybutów cechuje dobrego piłkarza środka defensywy. Warto dodać, że Grudniewski przychodził do klubu jako ostatni, a więc teoretycznie miał też najmniej czasu na zgranie się z resztą zespołu. Były gracz Radomiaka Radom zadebiutował w Widzewie w derbach i już wtedy można było przekonać się co do jego umiejętności. W sumie, w minionej rundzie, Grudniewski pojawił się na boisku 7 razy (6 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Jesteśmy jednak przekonani, że w rundzie wiosennej Michał stanie się fundamentalną częścią defensywy Widzewa.

 

Pomocnik

Patryk Mucha - Mucha dołączył do zespolona początku przygotowań. Do drużyny przychodził jako gracz sprawdzony, gdyż w minionym sezonie występował pod wodzą trenera Dobiego w Górniku Polkowice. Sam początek widzewskiej przygody pomocnik miał niemrawy. Z meczu na mecz jego gra wyglądała jednak coraz lepiej. Mucha czuł się na boisku coraz pewniej. Jego gra została doceniona w czwartej serii gier, gdzie został wybrany piłkarzem kolejki. Do swojej solidnej gry młody pomocnik dorzucił także 2 gole i jedną asystę. W sumie Mucha wystąpił w 17 meczach rundy jesiennej (15 w lidze i 2 w Pucharze Polski). Mamy nadzieję, że w rundzie wiosennej Patryk jeszcze bardziej podniesie swoją formę, która już w rundzie jesiennej była naprawdę dobra. Liczymy, że Widzew będzie miał z tego gracza dużo pożytku, nie tylko w nadchodzącej rundzie, ale także w dalszej przyszłości. 

Dominik Kun - Niestety transfer Dominika na ten moment jest raczej bardzo przeciętny. Skrzydłowy miewał przebłyski dobrej gry, ale o żadnym meczu nie można powiedzieć, że Kun rozegrał go w 100% solidnie. O grze byłego gracza Sandecji Nowy Sącz dużo powiedzieć mogą także statystyki, które, jak na bocznego pomocnika, nie są najlepsze. Skrzydłowy nie strzelił ani jednego gola i zanotował tylko 1 asystę. Trzeba jednak zauważyć, że Dominik wykreował sobie kilka sytuacji do strzelenia gola, więc w tej statystyce zabrakło czasami szczęścia. W sumie Kun odnotował 16 meczów (15 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Dominikowi życzymy, aby w rundzie wiosennej pokazał się z dużo lepszej strony, ponieważ nachodząca runda może zweryfikować jego przydatność do zespołu.

Mateusz Michalski - Po roku przerwy na grę w Radomiaku Radom Michalski wrócił do Widzewa. Początkowo prezentował się przeciętnie, ale trzeba zauważyć, że nie grał na swojej nominalnej pozycji. Gdy został przeniesiony na skrzydło od razu można było się przekonać, że właśnie tam jest miejsce Michalskiego. Skrzydłowy był bardzo aktywny w grze ofensywnej, oddawał dużo strzałów, notował rajdy po skrzydle. Zabrakło tylko gola. Michalski, podobnie jak Kun, zanotował tylko 1 asystę, jednak docenić należy jego przebojowość w niektórych akcjach, na przykład, gdy wywalczył rzut karny zamieniony na gola przez Marcina Robaka, w meczu ze Stomilem Olsztyn. W rundzie jesiennej Mateusz wystąpił w 13 meczach (wszystkie w lidze). Po dobrze przepracowanej przerwie zimowej Mateusz z pewnością da drużynie jeszcze więcej, a kibice będą mogli być spokojni o ataki Widzewa z prawego skrzydła. 

Merveille Fundambu - Transfer tego młodego pomocnika można zaliczyć do udanych. Gracz pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga spektakularnie wszedł do drużyny. W pierwszych meczach popisywał się nieszablonowymi zagraniami, efektownymi zwodami, których nie mogli przeczytać gracze przeciwników. Podsumowaniem dobrej dyspozycji był efektowny gol przewrotką z 16 metra w meczu ze Stomilem Olsztyn. Jak się okazało był to jego jedyny gol w rundzie jesiennej. Druga część sezonu była dla młodego zawodnika mniej udana. Fundambu notował więcej strat, a jego gra jeden na jeden nie była już tak efektowna, a przede wszystkim efektywna, jak wcześniej. Wahania formy u młodego gracza można zrozumieć, a warto podkreślić, że Fundambu nie grał na swojej nominalnej pozycji. W sumie Merveille wystąpił w 14 meczach (13 w lidze i 1 w Pucharze Polski). Liczymy, że w rundzie wiosennej forma Merveille'a ustabilizuje się. Widzew z całą pewnością będzie miał z niego jeszcze dużo pożytku.

 

Napastnik

Karol Czubak - Czubak przychodził do Widzewa jako bardzo skuteczny strzelec Bytovii Bytów w której barwach zdobył w poprzednim sezonie aż 17 goli. Po przyjściu do I-ligi napastnik nie zanotował może spektakularnych liczb, ale trzeba podkreślić, że ponad połowę miesiąca spędził na leczeniu kontuzji, a gdy już grał, to grał dobrze. Czubak zanotował 1 asystę w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, gdy bardzo umiejętnie zastawiał piłkę w polu karnym po czym odegrał futbolówkę do Patryka Muchy, a ten zdobył gola. Napastnik zdobył także 1 gola w meczu z Arką Gdynia. W przypadku Czubaka bardzo ważna jest regularna gra, najlepiej u boku Marcina Robaka. Widzew pozyskał wartościowego napastnika, który może sprawić kibicom Widzewa wiele radości. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytany 45 razy