czwartek, 10 grudzień 2020 19:43

Wielkie mecze Widzewa: Łodzianie rewanżują się Anglikom

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dla takich wspomnień warto cofnąć się w czasie. Równo 40 lat temu Widzew właśnie 10 grudnia godnie pożegnał się z europejskimi pucharami, w którym wystąpił w swoim trzecim sezonie. 

Jako już nieco doświadczony zespół, łodzianie w Pucharze UEFA wciąż nie mogli pod wieloma względami równać się z bardziej renomowanymi markami, z którymi przyszło mu się wówczas później zmierzyć. Los już na początku sezonu 1980/81 przypisał Widzewowi znany Manchester United, z którym po dwóch remisach udało się ostatecznie przejść. Kolejną przeszkodą był włoski Juventus Turyn. Z tym bogatsze o więcej bramek dwumecze udało się również przejść. Trzecim rywalem okazał się jednak Ipswich Town.

Po listopadowym laniu w Anglii, gdzie Widzew poległ aż 5:0 nikt nie mógł już wierzyć w kolejną sensację ze strony łódzkiej ekipy, która może i była charakterna musiałaby dokonać niemożliwego i odrobić aż pięciobramkową stratę z czołowym angielskim klubem. Nie zniechęceni, a bardziej rozdrażnieni wysoką porażką łodzianie nie zamierzali jednak znowu dać się zbić, a co więcej zamierzali swojego przeciwnika pokonać. Po zaciętym starciu Widzew dał swoim kibicom powód do radości i pokazał, że potrafi grać w piłkę, ponieważ Anglicy do domu wracali na tarczy przegrywając mecz z łódzkim zespołem 1:0. Bohaterem wówczas stał się śp. Marek Pięta.

Widzew Łódź- Ipswich Town 1:0 (0:0)

Bramki: Pięta 55'.

Widzew: Klepczyński- Grębosz, Możejko, Plich, Tłokiński, Jeżewski, Romke, Rozborski, Surlit, Pięta, Smolarek. trener: Machciński.

Ipswich: Cooper- Butcher, Osman, Burley, McCall, Thijssen, Muehren, Wark, Gates, Brazil, Marines. trener: sir Bobby Robson. 

 

Czytany 56 razy