środa, 02 grudzień 2020 15:00

Rywal - GKS Tychy

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu jutrzejszym na stadionie przy ulicy Edukacji łódzki Widzew rozegra spotkanie z GKS Tychy. Łodzianie tracą do gospodarzy tylko dwa punkty, więc w przypadku zwycięstwa Czerwono-Biało-Czerwonych przeskoczą oni w tabeli swojego rywala.

Arbitrem spotkania będzie Marek Opaliński, który już dwukrotnie „gwizdał” spotkania Widzewa. Było to w sezonie 2014/15. Niestety oba spotkania zakończyły się porażkami zespołu z Piłsudskiego. W Katowicach Widzew przegrał z GKS-em 1:2, a w Łodzi z Pogonią Siedlce 0:2. Marek Opaliński zdecydowanie częściej pojawiał się w roli arbitra na spotkaniach GKS Tychy. Był rozjemcą w aż piętnastu spotkaniach.

Tyszanie pod nazwą GKS grali w najwyższej klasie rozgrywkowej trzy raz (1974/75 – 1976/77). Dodatkowe dwa sezony dopisali sobie po fuzji z Sokołem Pniewy. Zespół, który nazywał się Sokół Tychy grał w Ekstraklasie w sezonach 1995/96 i 1996/97. W tym drugim sezonie zespół Sokoła został wycofany z rozgrywek i zdegradowany. Efektem ostatecznym było rozwiązanie klubu. Zespół rozpoczął rywalizację od piątej ligi i stopniowo piął się w górę. Po 1997 roku zespół z Tych nie zagrał już w Ekstraklasie. Od sezonu 2012/13 z przerwą na sezon 2015/16 Tyszanie grają w obecnej pierwszej lidze.

Szkoleniowcem GKS-u jest Artur Derbin. Mimo młodego wieku, szkoleniowiec dał się poznać z dobrej strony. W swoim CV ma Zagłębie Sosnowiec, Chojniczankę, GKS Bełchatów. W obecnym klubie pracuje od końca lipca 2020 roku.

W kadrze naszego najbliższego rywala znajduje się dwóch graczy, którzy wcześniej reprezentowali barwy łódzkiego Widzewa. Tymi zawodnikami są  Marcel Stefanik i Łukasz Grzeszczyk. O ile Stefanik nie należy do zawodników pierwszego składu, o tyle ten drugi jest podstawowym zawodnikiem naszego najbliższego rywala. 

Oprócz wyżej wymienionego Grzeszczyka po trzy bramki na swoim koncie zanotowali także Bartosz Biel i Szymon Lewicki.

Dwóch podopiecznych Artura Derbina zagrało we wszystkich spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty. Pierwszym z nich jest bramkarz Konrad Jałocha, który może się pochwalić Mistrzostwem Polski w barwach Legii Warszawa w sezonie 2013/14 (zagrał w jednym ligowym spotkaniu i zachował w nim czyste konto). Drugim graczem, na którego zawsze stawia szkoleniowiec jest Czarnogórzec Nemanja Nedić. Ten obrońca ma na swoim koncie dwa tytuły mistrzowskie w barwach FK Sutjeska (Czarnogóra).

Łodzianie pierwszy raz w Tychach zagrali w sezonie 1975/76. Niestety mecz ten zakończył się porażka naszej drużyny 0:1. W następnym sezonie było już lepiej. Łodzinie zremisowali w Tychach 1:1, a bramkę strzelił dla Widzewa Mirosław Tłokiński. Zdecydowanie lepiej było w sezonie 1995/96 Łodzianie wygrali w Tychach z Sokołem 1:0. Zdobywcą jedynego gola był skuteczny Marek Koniarek. W sezonie 1996/97 RTS miał grać Tychach w 28. kolejce, ale zespół wycofał się z rozgrywek i Widzew otrzymał walkower. Ostatni raz Widzewe rywalizował z GKS-em na wyjeździe w sezonie 2014/15. Mecz zakończył się porażką łódzkiej jedenastki 0:1. Łącznie w Tychach oba zespoły rywalizowały cztery razy. Dwukrotnie lepsi byli gospodarze, raz wygrał Widzew, a raz padł remis. Jedno spotkanie nie doszło do skutku i wynik spotkania został zweryfikowany jako walkower dla Widzew.

Czytany 87 razy