piątek, 18 wrzesień 2020 14:24

Rywal Widzewa- Stomil Olsztyn

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Już w najbliższą sobotę tj. 19 września w godzinach popołudniowych dojdzie do kolejnego spotkania w I lidze pomiędzy Widzewem a Stomilem Olsztyn. Łodzianie tym samym po raz kolejny staną przed szansą zdobycia trzech punktów, na które w klubie czekają od początku rozgrywek.

Początek sezonu choć dość słaby w wykonaniu Widzewa jest jeszcze do poprawienia i trzy porażki nie świadczą o tym, że łodzianie będą w każdym spotkaniu kelnerem rozdającym punkty kolejnym zespołom na prawo i lewo. Niekoniecznie więc trzeba się bać ekipy z Olsztyna która też ma swoje słabsze punkty.

O tym niech świadczą ostatnie wyniki zespołu prowadzonego przez Adama Majewskiego. Stomil dotychczas w rozegranych przez siebie trzech kolejkach zaliczył ledwie remis. Co prawda jest to wciąż o niebo lepszy wynik niż osiągnięcia Widzewa. Tym bardziej, że najbliższy rywal Widzewa stracił 5 goli, a nie 9 jak Widzew. Gorzej jednak Stomil wygląda pod względem zdobyczy bramkowych. Tam wciąż błyszczy okrągłe zero.

Są to jednak pozory. Podopieczni trenera Majewskiego mają kilku ciekawych zawodników, którzy w piłkę grać potrafią. Na uwagę zasługuje o dziwo defensywa, w której nie brakuje obytych na tym poziomie rozgrywkowym zawodników. Takie nazwiska jak: Wiktor Biedrzycki, Janusz Bucholc, Damian Byrtek czy stojący na bramce Piotr Skiba nie są anonimowymi. W zespole jednak w przerwie letniej doszło do wielu zmian, więc drużyna potrzebuje czasu na zgranie się, bo jest w niej kilku piłkarzy nowych.

Ciekawą postacią jest chociażby Ingo van Weert. Sprowadzony z holenderskiego RKC Walwijk. 26- latek jednak niewiele dostał szans na zaprezentowanie się. Ciekawą postacią jest również chociażby Koki Hinokio, który właśnie zaczął swój trzeci sezon w tym klubie. Najbardziej jednak znanym zawodnikiem jest Grzegorz Lech. Ten niezwykle doświadczony pomocnik jest filarem drugiej linii ekipy biało- niebieskich.

Ciekawostką w przypadku Stomilu jest kilka rzeczy. Po pierwsze prezesem tego klubu jest Wojciech Kowalewski, były bramkarz reprezentacji Polski oraz Spartaka Moskwa. Po drugie w ekipie z Olsztyna występuje zawodnik, którego w Widzewie może kilka osób pamiętać- jest to Jonatan Straus. Po trzecie ostatnim razem, gdy Widzew grał z tym rywalem na własnym boisku mecz zakończył się wynikiem 0:0, a miało to miejsce w sezonie 2014/15.

 

 

Czytany 73 razy