piątek, 13 listopad 2020 19:59

Rywal - Resovia Rzeszów

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu jutrzejszym o godzinie 12:40 w „Sercu Łodzi” rozpocznie się spotkanie pomiędzy łódzkim Widzewem a Resovią Rzeszów. Oba zespoły są beniaminkami Fortuna I ligi.

Arbitrem spotkania będzie Dominik Sulikowski, dla którego będzie to już drugie spotkanie z udziałem Widzewa w tym sezonie. Pierwsze zakończyło się wyjazdową porażką Czerwono-Biało-Czerwonych z Chrobrym 0:3.

Nasz najbliższy rywal awansował do I ligi w tym sezonie po barażach. W zespole doszło do ciekawej sytuacji po szóstej kolejce, w której zespół z Rzeszowa przegrał w Opolu z Odrą 0:1. Zarząd zwolnił ze stanowiska szkoleniowca Resovii, Szymona Grabowskiego. Jego miejsce zajął Jacek Trzeciak, ale następnego dnia na ławkę wrócił Grabowski. Aktualny szkoleniowiec Resovii zasiada na jej ławce od czerwca 2017 roku z jednodniową przerwą.  

Zespół ze stolicy Podkarpacia jest na szesnastej pozycji, jednak należy zwrócić uwagę, że wszystkie spotkania w tym sezonie Resovia rozgrywała na wyjazdach. Pierwsze spotkanie w roli gospodarza podopieczni Szymona Grabowskiego rozegrają w środę, kiedy to w zaległym spotkaniu dziesiątej kolejki zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz.

W zespole Resovii nie ma już najlepszego strzelca zeszłego sezonu. Daniel Świderski, który wcześniej bronił barw łódzkiego Widzewa występuje w tym sezonie w drugoligowym Motorze Lublin. W spotkaniu z Widzewem zabraknie w składzie Resovii Dawida Kubowicza, Adriana Dziubińskiego oraz Kamila Radulj. Do składu wraca natomiast Maksymilian Hebel.

Do tej pory zespół z Rzeszowa gościł przy Piłsudskiego trzy razy. Po raz pierwszy w sezonie 1990/91, gdy Widzew walczył o powrót do Ekstraklasy. W tamtym spotkaniu po bramkach Piotra Szarpaka, Grzegorza Waliczka oraz Leszka Iwanickiego Widzewiacy gładko pokonali rywala 3:0. Drugie spotkanie zostało rozegrane w sezonie 2018/19 w II lidze. Wygrali ponownie piłkarze z Łodzi, a na listę strzelców wpisali się Dario Kristo oraz Mateusz Michalski (ten drugi strzelił bramkę z rzutu karnego). W końcówce spotkania rozmiary porażki zmniejszył były Widzewiak, Sebastian Zalepa. Najgorzej Łodzianie wypadli w ostatnim pojedynku. W doliczonym czasie bramkę dla gości zdobył Radosław Adamski i mecz zakończył się wynikiem 0:1.

Trzy spotkania w Łodzi, dwa zwycięstwa Widzewa oraz jedno gości. Widzew strzelił pięć bramek a stracił dwie. Statystyki są po stronie Widzewa, ale niestety to nie one grają. W ostatnim spotkaniu z GKS Bełchatów nasi pupile spisali się fatalnie, zagrali bezbarwnie i zaledwie zremisowali bezbramkowo. Czy Widzew stać na zwycięstwo okaże się już wkrótce.

Czytany 49 razy