wtorek, 10 listopad 2020 20:17

Kolejna strata punktów...

Napisane przez KS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Przemysław Sujka Przemysław Sujka

Gospodarze z pewnością byli poddenerwowani utratą zwycięstwa w doliczonym czasie gry...

Widzew przed meczem był stawiany w roli faworyta tego spotkania. Początek meczu był dość chaotyczny, ale minimalnie lepiej wyglądali miejscowi. W 16. minucie nie popisała się nasza formacja defensywna. Na szczęście Makuch uderzył zbyt słabo żeby zaskoczyć bramkarza. Dwie minuty później znów Makuch pokazał swoje umiejętności motoryczne, strzelając obok słupka. Tę sytuację sprokurował Stępiński. Do końca pierwszej połowy niewiele się już działo.

 

Po zmianie stron Widzew powinien wyjść na prowadzenie. Niestety Michalski zachował się fatalnie w sytuacji 2 na 1 i podał piłkę do bramkarza. W 65. minucie Robak mógł mieć wejście smoka, jednak z pół woleja trafił wprost w Lenarcika. Piłkę zagrywał Becht, który był wprowadzony na boisko razem z Robakiem. W 77. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Michalski, ale nie zdołał się zorientować, że piłka zmierza w jego stronę. Do komicznej sytuacji doszło w 83. minucie. Grudniewski nie zrozumiał się z Mleczkiem, a ten sfaulował zawodnika GKS. Piłkę meczową na nodze miał Kun, ale przestrzelił.

 

Czytany 140 razy