poniedziałek, 09 listopad 2020 19:10

Rywal - GKS Bełchatów

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Mecz pomiędzy Widzewem a GKS Bełchatów był już przekładany dwukrotnie odbędzie się w dniu jutrzejszym. Spotkanie w „Sercu Łodzi” rozpocznie się o godzinie 18:00.

Podopieczni Marcina Węglewskiego przystępowali do rozgrywek z dwoma ujemnymi punktami. Kara dyscyplinarna była związana z zaległościami, które klub ma między innymi w stosunku do zawodników. W klubie nie ma już najlepszych strzelców zeszłego sezonu. Zdobywca jedenastu trafień, Mateusz Marzec reprezentuje teraz barwy Podbeskidzia Bielsko-Biała, a Bartosz Biel, który w poprzednim sezonie zdobył dziewięć goli, gra w tym sezonie w GKS Tychy. Spośród dziesięciu zawodników, którzy w zeszłym sezonie wpisywali się na listę strzelców pozostało tylko dwóch (Patryk Winsztal oraz Przemysław Zdybowicz).

Zespół z Bełchatowa tak samo jak Widzew wygrał trzy spotkania, tyle samo zremisował, a w czterech ponosił porażkę. Widzewiacy strzelili o jedną bramkę więcej, ale stracili aż o trzy więcej aniżeli ich najbliższy rywal.

GKS Bełchatów w tym sezonie grał na wyjazdach pięciokrotnie. W dwóch spotkaniach wywalczył po jednym punkcie (w VII kolejce w Olsztynie ze Stomilem 0:0 oraz w IX kolejce w Nowym Sączy w identycznym stosunku). Podopieczni Marcina Węglewskiego w żadnym z wyjazdowych spotkań nie strzelili gola. Ich bilans wyjazdowych spotkań to 0-6.

„Brunatni” w ostatniej kolejce pewnie pokonali na własnym obiekcie Resovię Rzeszów 3:0.

Pierwszy raz zespół z Bełchatowa gościł w Łodzi w sezonie mistrzowskim sezonie Widzewa – 1995/96. Widzew po dwóch bramkach Marka Citki i Marka Koniarka oraz jednym trafieniu Zbigniewa Wyciszkiewicza wygrał 5:0. W kolejnym sezonie, który dla Widzewa zakończył się mistrzostwem, a dla GKSu spadkiem Łodzianie po bramce Sławomira Majaka wygrali 1:0. Bełchatowianie wrócili do Ekstraklasy w sezonie 1998/99. Łodzinie po bramce Macieja Terleckiego wygrali 1:0. Na kolejny mecz kibice obu zespołów musieli czekać do sezonu 2006/07. Widzew wrócił do Ekstraklasy i w spotkaniu z GKS Bełchatów po raz pierwszy stracił bramki i punkty. Widzew uległ gościom na swoim stadionie aż 0:3. W tym spotkanku bramkę samobójczą strzelił Jakub Rzeźniczak. W kolejnym sezonie po raz pierwszy mecz pomiędzy Widzewem a GKSem w Łodzi zakończył się bezbramkowym remisem. Kolejny pojedynek pomiędzy tymi zespołami został rozegrany w Ekstraklasie w sezonie 2010/11. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a na prowadzenie Widzew w 34. minucie wyprowadził Piotr Grzelczak. W kolejnych dwóch sezonach oba zespoły ponownie mierzyły się w Ekstraklasie. W sezonie 2011/12 w 41. minucie bramkę dla Widzewa zdobył Hachem Abbes i jak się okazała później, była to jedyna bramka w tym spotkaniu. W sezonie 2012/13 mecz również zakończył się wygraną Widzewa 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Alex Bruno.

W Ekstraklasie Widzew z GKSem mierzył się osiem razy. Pięć razy wygrał Widzew, dwa spotkania zakończył się remisami i jedno wygrali goście. W pierwszej lidze Widzew gościł „Brunatnych” tylko raz, w sezonie 2004/05. GKS Bełchatów odniósł drugie zwycięstwo na stadionie Widzewa. Mecz zakończył się wynikiem 1:2, a jedyną bramkę dla Widzewa zdobył Rafał Szwed.

Najbardziej dramatyczne było spotkanie, które zostało rozegrane w sezonie 2018/19. Oba zespoły rywalizowały wtedy w II lidze. Mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym. Sędzia Rafał Rokosz już w piętnastej minucie wyrzucił z boiska Daniela Świderskiego, a następnie w sześćdziesiątej dziewiątej pokazał Sebastianowi Kamińskiemu drugą żółtą, a następnie czerwoną.

Łącznie na boiskach Ekstraklasy, I oraz II ligi Widzew gościł zespół z Bełchatowa dziesięć razy. Pięć spotkań zakończyło się zwycięstwem Czerwono-Biało-Czerwonych, trzy remisami, a w dwóch Widzew był bardzo gościnny i dał wywieźć ze swojego stadionu trzy punkty. Łodzianie w tych spotkaniach strzelili osiemnaście bramek, a stracili jedenaście.

Czytany 35 razy