wtorek, 15 wrzesień 2020 19:10

Rywal Widzewa - Łódzki Klub Sportowy

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W środę łódzki Widzew rozegra pierwsze w tym sezonie spotkanie na własnym obiekcie. W zaległym meczu drugiej kolejki rywalem Czerwono-Biało-Czerwonych będzie lokalny rywal, Łódzki Klub Sportowy. Widzew przystępuje do tego spotkania, jako najsłabszy zespół zaplecza Ekstraklasy, a ŁKS jako wicelider.

Zespół z Al. Unii jest tegorocznym spadkowiczem z Ekstraklasy. W zeszłym sezonie odstawał od reszty stawki i był najsłabszym zespołem w lidze. W tym sezonie zespół z zachodniej części Łodzi spisuje się bardzo dobrze. W dwóch spotkaniach zdobył komplet punktów. Strzelił siedem bramek, nie tracąc przy tym ani jednego gola. Postawa tego spadkowicza pokazuje, jak wielka może być różnica pomiędzy Ekstraklasą, a pierwszą ligą. W latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku, były zespoły które były za słabe na ówczesną pierwszą ligę, a za mocne na drugą ligę.

Szkoleniowcem ŁKS-u jest były trener Widzewa, Wojciech Stawowy. Oprócz łódzkich zespołów zasiadał na ławce trenerskiej między innymi Cracovii oraz Arki Gdynia.

W barwach ŁKS-u jest kilku zawodników, którzy kilka lat temu należeli do czołowych zawodników naszej Ekstraklasy. Arkadiusz Malarz, Maciej Dąbrowski stanowili o sile warszawskiej Legii, a Jakub Tosik brylował w Zagłębiu Lubin. Ten ostatni gracz ma na swoim koncie dwa występy w naszej narodowej drużynie. W barwach Biało-Czerwono-Białych występuje były gracz Widzewa, Maksymilian Rozwandowicz. W zespole naszego najbliższego rywala jest także kilku bardzo dobrych młodzieżowców. Mowa oczywiście o Michale Trąbce, który już kiedyś w barwach Stali Stalowa Wola pokonał naszego bramkarza oraz o Adamie Ratajczyku. Jest w klubie także Jan Sobociński, który w Ekstraklasie nie mógł się odnaleźć, a w pierwszej lidze spisuje się bardzo dobrze.

Jednak Wojciech Stawowy nie może spać spokojnie. Dobra postawa jego podopiecznych poskutkowała tym, że kluby z Ekstraklasy przyglądają się grze jego zawodników. Najbliżej przenosin do Ekstraklasy jest chyba wspomniany wcześniej Adam Ratajczyk, którego podgląda Zagłębie Lubin.

ŁKS po dwóch rozegranych spotkaniach jest drugi i ustępuje jedynie zespołowi z Niecieczy, który rozegrał o jedno spotkanie więcej i ma na swoim koncie komplet punktów. Zespół z Al. Unii w pierwszej kolejce wygrał na wyjeździe z Odrą Opole 4:0, natomiast w trzeciej kolejce odprawił z kwitkiem zespół z Olsztyna, aplikując im trzy gole.

Przed środowym spotkaniem to nasz lokalny rywal będzie zdecydowanym faworytem. Nie oznacza to, że Widzew jest bez szans, ale nasi zawodnicy muszą wreszcie zagrać na odpowiednim poziomie, a wtedy rywal będzie w ich zasięgu. ŁKS jest w czubie tabeli i tego nie można im odmówić. Widzew natomiast jest na szarym końcu. Porównujący rywali obu łódzkich drużyn w pierwszych kolejkach, można dojść do wniosku, to jednak Widzew za rywali miał zespoły, które w zeszłym sezonie prezentowały się zdecydowanie lepiej. Widzew grał na wyjeździe z Radomiakiem (czwarty zespół poprzedniego sezonu, który przegrał awans o Ekstraklasę dopiero w finałowym spotkaniu barażowym z Wartą Poznań) oraz w Głogowie z Chrobrym (zespół, który walczył do ostatniej kolejki o zakwalifikowanie się do strefy barażowej). ŁKS natomiast w pierwszej kolejce ograł na wyjeździe Odrę, która walczyła o utrzymanie do ostatniej kolejki i ostatecznie uplasowała się na trzynastej pozycji. W weekend podopieczni Wojciecha Stawowego ograli Stomil, który poprzedni sezon zakończył dziesiątej pozycji.

Spotkania derbowe mają inny ciężar gatunkowy i ciężko wskazać tutaj zdecydowanego faworyta. Na pewno przed pierwszym gwizdkiem patrząc na tabelę, ŁKS jest tutaj zdecydowanym faworytem. Patrząc jednak na historię spotkań, to jak się w piłkarskim świecie mówi, ŁKS leży Widzewowi. Niestety grają zawodnicy a nie statystyki, więc nasi gracze muszą się wreszcie obudzić.

Niech wreszcie piłkarze Widzewa pokażą, że są częścią Widzewskiej społeczności, że tak samo jak kibice są Widzewem. Wielu graczy mówi, że Widzew ma w sercu, że są dumni, że grają dla takich kibiców. PANOWIE - CZAS TO POKAZAĆ!!!

Czytany 54 razy