niedziela, 13 wrzesień 2020 13:47

Nowi widzewiacy uzupełnieniem kadry?

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Wywalczony w szczęśliwych okolicznościach awans miał Widzewowi przynieść nowe rozdanie. Wielu domagało się zmian i te na dzień dobry spotkały trenera. Prócz nowego szkoleniowca jednak niewiele się zmieniło. Przypudrowany Widzew, w którym choć pojawiło się kilku nowych zawodników gra w większości tymi samymi piłkarzami, a jeszcze kilkanaście tygodni temu nikt z trybun na oczy nie chciał widzieć.

W rzeczywistości nawet pomimo zmiany na ławce trenerskiej skład Widzewa nie uległ zmianie. Albański szkoleniowiec Enkeleid Dobi jak się okazuje próbuje ugrać dobry wynik tymi zawodnikami, którzy mieli już problem szczebel niżej. W wyjściowej jedenastce doszło tylko do niewielkich korekt, ale do nich dojść po prostu musiało, gdyż kilku podstawowych piłkarzy z poprzedniego sezonu w Łodzi nie ma. 

Potrzeba było więc znaleźć nominalnego lewego obrońcę, ponieważ nie zdecydowano się na zatrudnienie na stałe Kornela Kordasa. Także i Marcel Pięczek wciąż bardziej przewidywany jest do wyjazdu z Łodzi niż do wyjściowej jedenastki. Z kolei Filip Becht, to melodia przyszłości i po lewej stronie obrony potrzeba było kogoś nowego. Z podstawowej jedenastki ubył również Adam Radwański, którego w ostateczności przygarnęła Nieciecza. I ze zmian na tym się skończyło. Cała reszta zawodników wyjściowego składu Widzewa pozostała, mimo że do klubu latem dołączyło aż 11 zawodników nie wliczając w to grono piłkarzy ściągniętych z rezerw.

Na dobrą sprawę Widzew w nowy sezon mógłby wyjść kompletnie innymi zawodnikami niż w ostatnim meczu poprzedniego sezonu. Przykładowo skład Widzewa przed meczem z Radomiakiem mógłby wyglądać następująco:

Mleczko- Stępiński, Nowak?, Grudniewski, Mikulić, Michalski, Mucha, Ameyaw?, Kun, Czubak, Fundambu.

Do tak drastycznych zmian nowy szkoleniowiec jednak jeszcze nie doprowadził i to mimo słabej gry i wysokich porażek łodzian. Zatem pytanie w jakim celu ci piłkarze zostali sprowadzeni. Ich przyjście wiązało się z chęcią poszerzenia kadry o kolejnych piłkarzy, mają pełnić rolę uzupełnienia? Po dwóch ostatnich meczach wiele na to wskazuje. Być może jednak albański szkoleniowiec chce się dokładniej przyjrzeć starszej ekipie i powolnymi krokami wprowadzać nowe siły. Te jednak nie zachwycają wchodząc nawet z ławki, a najlepsze wrażenie pozostawia po sobie Merveille Fundambu.

Zewsząd jednak słychać już nawoływanie do wprowadzenia Miłosza Mleczki czy Krystiana Nowaka. Z czego ten pierwszy zdążył się już zaprezentować kibicom po kontuzji, Mleczko natomiast to pewne ryzyko. Zbliżające się derby z dnia na dzień ciekawią coraz bardziej i pytanie czy należy spodziewać się pierwszych poważnych zmian w składzie właśnie przed tym arcyważnym wydarzeniem.

Czytany 204 razy