wtorek, 30 czerwiec 2020 20:02

Elana Toruń - rywal Widzewa

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jutro o godzinie 20:05 w „Sercu Łodzi” łódzki Widzew gościć będzie Elanę Toruń. Rozjemcą spotkania będzie „stały bywalec” stadionu przy Piłsudskiego Marcin Szrek.


Pierwszy raz ten arbiter był na stadionie w Łodzi w sezonie 2014/15, kiedy to Widzew zremisował 1:1 z GKS Katowice. W sezonie 2018/19 po raz drugi sędzia Szrek zameldował się na stadionie Widzewa. Tym razem Łodzianie wygrali ze Skrą 2:0. W tym sezonie już w dwóch spotkaniach Widzewa gwizdał Marcin Szrek (Widzew – Bytovia 4:0 oraz Stal Rzeszów – Widzew 0:0).

Zespół z grodu Kopernika spisuje się w tym sezonie zdecydowanie poniżej oczekiwań. Trzynasta lokata i tylko jeden punkt więcej aniżeli pierwsza w strefie spadkowej Stal Rzeszów zapewne nikogo w Toruniu nie zadawala, tym bardziej, że w zeszłym sezonie Elana jako beniaminek walczyła do końca o awans do I ligi.

Wśród podopiecznych pochodzącego z Łodzi Bogusława Pietrzaka próżno szukać zawodników, którzy stanowili o sile zespołów w Ekstraklasie. Zaledwie trzech zawodników (bramkarz Paweł Sokół, oraz dwaj napastnicy Krzysztof Kołodziej i Filip Kozłowski) miało okazję zaprezentować się na boiskach Ekstraklasy. Jednak żaden z nich nie ma na swoim koncie więcej aniżeli dziewięć spotkań.

Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z Torunia jest najstarszy w ekipie Mariusz Kryszak (35 lat), który na swoim koncie ma siedem bramek. Swoją skuteczność z zeszłego sezonu zatracił Filip Kozłowski, który w tym sezonie strzelił pięć bramek, aż o dziewięć mniej aniżeli w sezonie 2018/19.

W Łodzi nie zobaczymy Michała Bierzało, który w poprzedniej kolejce otrzymał czwartą żółtą kartkę.

Elana po „restarcie” rozgrywek spisuje się tak samo słabo jak Widzew. Oba zespoły wygrały tylko po dwa spotkania i po jednym zremisowały. Widzew tylko dzięki temu, że ma lepszy bilans bramkowy w tej klasyfikacji jest wyżej.

W Widzewie do gry po przymusowej przerwie wraca Marcin Robak i Kornel Kordas. W Polkowicach z bardzo dobrej strony pokazał się Rafał Wolsztyński. Hubert Wołąkiewicz doznał kontuzji i jego nie zobaczymy. Ciekawe co zrobi Marcin Kaczmarek i jak zestawi skład. Wolsztyński pokazał, że potrafi wziąć na siebie ciężar gry i godnie zastąpił Robaka w ostatniej kolejce. Może szkoleniowiec zdecyduje się na wariant z dwoma napastnikami. Nie można cały czas się chować i z każdym grać defensywnie, tym bardziej, że po „restarcie” od Widzewa więcej goli w lidze straciły zespoły Gryfa, Elany i Bytovii. Można by rzec, że koncepcja z ostatnich spotkań jest do zmiany.

Czytany 78 razy