sobota, 27 czerwiec 2020 18:37

Górnik Polkowice - rywal Widzewa w XXVIII kolejce

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu jutrzejszym o godzinie 13:05 w Polkowicach zmierzą się jedenastki miejscowego Górnika oraz łódzkiego Widzewa. Arbitrem spotkania będzie Maciej Pelka.

Maciej Pelka będzie sędziował pierwsze spotkanie Widzewa w tym sezonie. W zeszłym sezonie arbiter z Kolegium Sędziów Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej sędziował pojedynek Widzewa w Wejherowie, który Łodzianie wygrali 2:1. W tamtym spotkaniu aż czterech Widzewiaków otrzymało żółte kartki. Maciej Pelka nie szczędzi kartek w trakcie spotkań. W drugoligowym sezonie 2019/20 w ośmiu spotkaniach arbiter najbliższego spotkania Widzewa ukarał gospodarzy dwudziestoma pięcioma kartkami, a goście otrzymali o trzy więcej. Taka ilość „żółtek” daje średnio ponad 6,6 kartki na mecz. O ile żółte kartki arbiter rozdaje „na prawo i lewo" o tyle z czerwonymi jest bardziej powściągliwy, ponieważ jeszcze w tym sezonie bezpośrednio czerwonej kartki nie pokazał nikomu. Dwie które pokazał, wynikały z wcześniej pokazanych dwóch żółtych kartek.  

Górnik Polkowice, to tegoroczny beniaminek, ale nie jest to anonimowa marka w polskim futbolu. Założony w 1947 roku zespół Górnika początkowo nazywał się Włókniarz. Obecną nazwę zespól z Polkowic przybrał dwadzieścia lat później. Nasz najbliższy rywal w sezonie 2003/04 zajął w ówczesnej I lidze (obecna Ekstraklasa) dwunastą pozycję (o dwie wyżej od Widzewa, który w tym sezonie był ostatni i opuścił szeregi Ekstraklasy), ale w barażach nie sprostał dwukrotnie Cracovii (przegrał oba spotkania po 0:4) i opuścił szeregi najwyższej klasy rozgrywkowej. Mimo iż Widzew znalazł się na ostatniej pozycji, to oba spotkania z Górnikiem wygrał (w Polkowicach 3:2, w Łodzi 2:0).

W tym sezonie Górnik zajmuje obecnie ósmą pozycję i traci do miejsca pozwalającego walczyć o awans w barażach sześć punktów. Zespół z Polkowic na własnym stadionie spisuje się bardzo przeciętnie. Spośród szesnastu spotkań wygrał zaledwie cztery. Również cztery przegrał, a sześć zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym. Widzew to zespół, który najlepiej prezentuje się na wyjazdach spośród wszystkich drugoligowców. Górnik tak samo jak Czerwono-Biało-Czerwoni po przerwie spowodowanej epidemią początkowo spisywał się bardzo słabo. Zespół z ulicy Kopalnianej obudził się tak samo jak RTS, w ostatnich dwóch kolejkach w których oba spotkania wygrał. Górnicy  w ostatnich jedenastu spotkaniach zawsze tracili bramkę.

Szkoleniowcem Górników jest pochodzący z Albanii Enkeleid Dobi. Większość zawodników zespołu z Polkowic nie miała jeszcze okazji pokazać się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Jedynymi wyjątkami są Martins Ekwueme (w Widzewie grali jego bracia Emmanuel Ekwueme i Paschal Obinna Ekwueme) oraz Kamil Wacławczyk, którzy rozegrali w Ekstraklasie więcej aniżeli dziesięć spotkań. Spotkanie w Polkowicach było zapowiadane, jako pojedynek dwóch najlepszych drugoligowych snajperów. Ze strony Widzewa miał to być Marcin Robak, a ze strony gospodarzy Michał Bednarski, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem na drugoligowych boiskach. Niestety nasz kapitan w poprzedniej kolejce otrzymał czwartą żółtą kartkę i nie wystąpi w najbliższym spotkaniu. Bednarski jest ostatnio w wyśmienitej formie. W ostatniej kolejce w spotkaniu z Elaną strzelił wszystkie cztery bramki (Elana bardzo „leży” snajperowi z Polkowic, ponieważ w pierwszym spotkaniu strzelił tej drużynie dwie bramki). Nasz obrona, która ostatnio spisuje się bardzo słabo, będzie miała w spotkaniu z Górnikiem zapewne dużo pracy. W ostatnich spotkaniach, nasza defensywa była dziurawa jak ser szwajcarski (tylko w spotkaniu ze Stalą w Rzeszowie Widzew nie stracił bramki), więc najbliższe spotkanie jest okazją, aby pokazać, że nasi obrońcy należą do najlepszych na drugoligowym poziomie i żaden ze snajperów nie jest w stanie ich zaskoczyć, a ostatnie spotkania, to tylko wypadek (wypadki, wiele wypadków) przy pracy. W ataku zabraknie Marcina Robaka dzięki czemu otwiera się szansa przed Rafałem Wolsztyńskim na pokazanie, że należy on do czołowych drugoligowych napastników. 

Widzew na pewno po sobotnich spotkaniach pozostanie liderem, ponieważ GKS Katowice przegrał we Wronkach 2:3 i nie zrównał się z Łodzianami punktami. Przed Widzewiakami doskonała okazja, aby odskoczyć od rywali i zbliżyć się do upragnionego awansu na zaplecze Ekstraklasy.

Czytany 64 razy