niedziela, 21 czerwiec 2020 21:31

Podsumowanie XXVII kolejki

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Dwudziesta siódma kolejka rozgrywek o Mistrzostwo II ligi przeszła już do historii. Dla kibiców Widzewa po dramatycznym spotkaniu w Łodzi, zakończyła się ona przyjemnie.

W sobotę Stal Stalowa Wola na własnym boisku pokonała Legionovię Legionowo 2:0. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo, ale pomiędzy 51. a 61. minutą gospodarze strzelili dwie bramki i nie dali szans rywalowi. Gospodarze opuścili strefę spadkową, ale czekali na wieści między innymi z Łodzi.

W niedzielę Znicz Pruszków podejmował Skrę Częstochowa. Goście po wznowieniu spisują się rewelacyjnie, ale nie dali rady Zniczowi. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, ale to goście jako pierwsi zdobyli gola i to oni schodzili z boiska w lepszych humorach.

Derby Rzeszowa na stadionie Resovii zakończyły się bezbramkowym remisem. Oba zespoły walczą o awans, ale bliżej upragnionego celu jest zespół Resovii.

Do najsłabszego w lidze Gryfa przyjechał Górnik Łęczna. Już po niespełna dwudziestu minutach goście wyszli na prowadzenie. Wydawało się, że spokojnie dowiozą zwycięstwo, ale w osiemdziesiątej szóstej minucie Marcin Burkhardt zdobył wyrównanie. Dwie minuty później ponownie za sprawą Arona Stasiaka goście wyszli na prowadzenie. W 84. minucie na boisku zameldował się wypożyczony do Górnika Przemysław Banaszak. Wynik już nie uległ zmianie i goście wygrali 2:1.

Błękitni Stargard podejmowali na swoim stadionie zespół Pogoni Siedlce. Gospodarze cały czas mają realną szansę na awans do strefy barażowej. Goście czują na plecach oddech zespołów znajdujących się z strefie spadkowej. Już w dziewiątej minucie były gracz Widzewa, Marcin Kozłowski wyprowadził gości na prowadzenie. W pierwszej połowie oba zespoły strzeliły jeszcze po jednym golu. W drugiej połowie obie drużyny dołożyły po jednym trafieniu i mecz zakończył się zwycięstwem przyjezdnych 3:2.
W Katowicach GKS mierzył się z Garbarnią. Dopiero końcówka drugiej połowy przyniosła rozstrzygnięcie spotkania. W 72. minucie Maciej Stefanowicz z rzutu karnego dał prowadzenie gospodarzom, a jedenaście minut później Łukasz Wroński ustalił wynik spotkania na 2:0. GKS po tym spotkaniu wyszedł na prowadzenie i tak samo jak zespół Stali Stalowa Wola czekał na wynik spotkania w „Sercu Łodzi”.

W Toruniu zmierzyły się zespoły znajdujące się w środkowej strefie tabeli. Elana nie dała rady Górnikowi Polkowice i przegrała bardzo wysoko, bo aż 1:4. W tym meczu świetnie zagrał Michał Bednarski, który strzelił dla goście wszystkie cztery bramki i w obecnej chwili jest liderem w klasyfikacji strzelców (21 bramek).

W Bytowie zagrały zespoły, które cały czas liczą się w walce o awans i baraże. Bytovia rywalizowała z Olimpią Elbląg. W 60. minucie spotkania Daniel Feruga wykorzystał rzut karny i dał zwycięstwo gospodarzom. W spotkaniu tym w pierwszym składzie wyszedł wypożyczony z Widzewa Michael Ameyaw.

W Łodzi wrócili na stadion kibice i wróciło zwycięstwo. Nie przyszło ono łatwo, ponieważ to rezerwy Lecha prowadziły już 2:0. W ostatniej akcji pierwszej połowy Daniel Tanżyna dał nam gola kontaktowego. W drugiej połowie Christopher Mandiangu i Marcin Robak dołożyli po golu i Widzew wygrał spotkanie 3:2. Rezerwowy zespół Lecha wyjątkowo leży Mandiangu, który zarówno we Wronkach jak i w Łodzi znalazł patent na bramkarza Lecha II Poznań.

Po dwudziestu siedmiu kolejkach Widzew ma pięć punktów przewagi nad trzecim Górnikiem Łęczna. Nad siódmym zespołem Błękitnych, Łodzianie mają aż szesnaście punktów przewagi. Teraz przed Widzewem wyjazd do Polkowic, na ciężki mecz z miejscowym Górnikiem. W meczu nie zobaczymy Robaka oraz Kornela Kordasa, którzy w dzisiejszym spotkaniu zobaczyli po żółtym kartoniku. Obaj zawodnicy mają na swoim koncie po cztery „żółtka”, co dyskwalifikuje ich z kolejnego spotkania.

Czytany 58 razy