sobota, 30 listopad 2019 14:57

Widzew przezimuje na fotelu lidera!

Napisane przez KS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na ostatni ligowy mecz w tym roku Widzew pojechał na wyjątkowo trudny teren w Stargardzie...

Gospodarze od pierwszych minut chcieli udowodnić gościom, że u siebie grają dużo lepiej niż na wyjazdach. W 6. minucie Wojciech Fadecki chciał efektownym strzałem pokonać Pawłowskiego. Bezskutecznie. W 11. minucie na rajd z piłką zdecydował się Szrek, który zakończył akcję strzałem z ostrego kąta, a piłka obiła słupek! Dużo szczęścia miała obrona Widzewa, która nie zachowała się w tej sytuacji najlepiej. 

 

W 23. minucie do głosu wreszcie doszli goście. Radwański podał do Robaka, a ten próbował oddać piłkę Kicie, ale z tej akcji udało się wywalczyć tylko rzut rożny. Trzy minuty później Błęktini wykonali rzut wolny, po którym mogła paść bramka. Zza szesnastu metrów uderzał zawodnik w błękitnych strojach, ale trafił w gąszcz Widzewiaków. W 35. minucie bliski szczęścia był Tanżyna, ale piłka, którą skierował głową z rzutu rożnego minimalnie minęła bramkę Rzepeckiego. Co się odwlecze to nie uciecze. Kordas z łatwością przedarł się lewym skrzydłem i płasko dośrodkował w pole karne, lecz piłka spadła pod nogi Radwańskiego, który popisał się sytuacyjnym strzałem zza pola karnego. 1:0! W 45. minucie sędzia słusznie podyktował rzut karny dla Widzewa, który wywalczył Kita, a jedenastkę pewnie wykonał Robak. Zabójcza końcówka II połowy w wykonaniu gości. 

 

Niestety Widzew mówiąc kolokwialnie nie wyszedł z szatni na II połowę, bo Błękitni coraz śmielej zaczęli sobie radzić. W 54. minucie bardzo bliski strzelenia gola był Ostrowski, ale nie doszedł do piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Niemal bliźniacza sytuacja miała miejsce kilka minut potem. Tym razem Ostrowski wykazał się większą czujnością i z bliskiej odległości pokonał naszego bramkarza. 1:2. Kolejne fragmenty gry nie przynosiły nic ciekawego. Gospodarze bezskutecznie próbowali wyrównać. Na kolejnego gola musieliśmy poczekać do 81. minuty. Wtedy Marcin Robak w stylu Roberta Lewandowskiego minął jednego z graczy Błękitnych i celnie uderzył w stronę bramki. 1:3! 

 

Widzew tym sposobem odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu i przez najbliższe miesiące przezimuje na fotelu lidera II ligi! 

 

 

Bramki: 61. Ostrowski – 37. Radwański, 45+1. Robak (kar.), 81. Robak

 

Kartki:   11. Sitkowski , 20. Cywiński , 56. Paczuk – 68. Kita, 88. Tanżyna

 

Błękitni Stargard: Rzepecki – Szrek (46. Theus), Ostrowski, Sadowski, Sitkowski, Sanocki, Karmański (81. Bochnak), Łysiak, Fadecki, Cywiński (46. Paczuk), Kurbiel.

 

Rezerwowi: Skuza – Nowak, Bednarski, Gawron, Jabłoński, Theus, Krawczun, Bochnak, Paczuk.

 

Widzew Łódź: Pawłowski – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Kordas, Możdżeń, Poczobut (90. Ameyaw), Kita (74. Mandiangu), Radwański (75. Wolsztyński), Gutowski (81. Pięczek), Robak.

 

Rezerwowi: Wolański – Gąsior, Pięczek, Ameyaw, Wolsztyński, Mandiangu, Turzyniecki, Zejdler, Zieleniecki.

 

Sędziowie: Mateusz Jenda (Warszawa)

 

 

Czytany 92 razy