piątek, 29 listopad 2019 23:38

Rywal - Błękitni Stargard

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W ostatnim tegorocznym spotkaniu łódzki Widzew zmierzy się w Stargardzie z Błękitnymi. Mecz zostanie rozegrany w sobotę i rozpocznie się o godzinie 13:00. Arbitrem tego spotkania będzie Mateusz Jenda dla którego będzie to już czwarte spotkanie z udziałem Widzewa.

Jenda pierwszy raz sędziował spotkanie Widzewa w sezonie 2017/18. W wyjazdowym spotkaniu Łodzianie pokonali MKS Ełk 2:1. Miesiąc później arbiter zawitał do Łodzi na mecz z GKS Wikielec. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Czerwono-Biało-Czerwonych 3:0. W tym sezonie, arbiter sędziował jedno spotkanie z udziałem Widzewa. Był to mecz z … Błękitnymi w Łodzi, który nasi zawodnicy wygrali 2:0. Patrząc na wyniki, jest to szczęśliwy sędzia dla Widzewa, bo we wszystkich spotkaniach to Łodzianie wygrywali.

Szkoleniowcem Błękitnych jest dobrze znany kibicom w Polsce Adam Topolski. W swojej karierze zawodniczej w spotkaniu pomiędzy Legią a Widzewem w 1978 roku wpisał się na listę strzelców i otworzył wynik spotkania. Drugą bramkę dla Legii zdobył Włodzimierz Smolarek, który odbywał wtedy służbę wojskową w warszawskim klubie, a mecz zakończył się porażką naszych ulubieńców 0:2.

asz najbliższy rywal po dziewiętnastu kolejkach znajduje się na ósmej pozycji z dorobkiem dwudziestu dziewięciu punktów. Bilans bramkowy Błękitni mają zerowy, ponieważ strzelili i stracili po dwadzieścia dziewięć bramek. Podopieczni Adama Topolskiego lepiej radzą sobie na własnym boisku gdzie zdobyli dziewiętnaście punktów. Jednak z zespołami z czołówki już tak dobrze im nie szło na własnym obiekcie. Przegrali tam spotkania z Resovią (1:2) oraz GKS Katowice (1:3). Jedynie piątą w tabeli Olimpie Elbląg ograli u siebie 2:1.

W spotkaniach z udziałem zespołu ze Stargardu pada dużo bramek. W tym sezonie kibice zobaczyli ich już pięćdziesiąt dziewięć co jest trzecim wynikiem w lidze (najwięcej w spotkaniach z udziałem Znicza Pruszków – 61 oraz Bytovii Bytów – 59). W spotkaniach w których grali Widzewiacy padło tych bramek pięćdziesiąt sześć, więc możemy się spodziewać, że spotkanie nie zakończy się wynikiem bezbramkowym. Błękitni tylko w trzech wyjazdowych spotkaniach (z Widzewem, Bytovią oraz Górnikiem Łęczna) nie zdobyli gola. We wszystkich spotkaniach na własnym obiekcie zawsze trafiali przynajmniej raz.

Łódzcy defensorzy będą musieli zwrócić baczną uwagę na Wojciecha Fadeckiego, który w tym sezonie zdobył już dziesięć goli w rozgrywkach II ligi. „Dorzucił” do tego trzy trafienia w Pucharze Polski. Jednak w ostatnim pojedynku z Elaną Toruń przerwał serię czterech spotkań, w których wpisywał się na listę strzelców.

Jeżeli Widzewiacy wygrają spotkanie w Stargardzie, to na pewno będą na pozycji lidera aż do pierwszego wiosennego pojedynku. Chciałoby się, aby ta pierwsza pozycja została zachowana aż do końca sezonu, bo dało by to nam tak upragniony awans do I ligi.

 

Czytany 61 razy