niedziela, 24 listopad 2019 17:13

Rafał Wolsztyński po meczu. "Liczę na więcej minut."

Napisane przez KS
Oceń ten artykuł
(1 głos)

To nie Joaquin Phoenix, a Rafał Wolsztyński, czyli nasz joker... 

Ze mną Rafał Wolsztyński. Witam Cię serdecznie. 

 

- Cześć. 

 

Można powiedzieć, że twoja rola to rola jokera w ostatnich meczach, bo jak wchodzisz na boisko strzelasz bramki. 

 

- No tak. Fajnie dzisiaj to wyszło, ale ja wolałbym tak jak każdy zawodnik wychodzić od pierwszej minuty szczególnie przy takiej atmosferze. Liczę na więcej minut. 

 

Ten mecz fantastycznie się dla Was ułożył, bo już w 3. minucie padła bramka Mateusza Możdżenia. Czego chcieć więcej? Trzy spotkanie mecze i bilans bramkowy 14-0. To chyba naprawdę zaczyna dobrze funkcjonować i z tyłu i z przodu. 

 

- Tak jak mówisz. Jesteśmy rozpędzeni, co widać było od pierwszych minut tego meczu. W drugiej połowie Bytovia musiała wyjść wyżej, więc stworzyły się dla nas sytuacje, które wykorzystaliśmy i musimy się z tego cieszyć. Mam nadzieję, że tę passę podtrzymamy i za tydzień i po przepracowanej zimię. 

 

Już przy twoim pierwszym kontakcie z piłką mogłeś strzelić gola...

 

- Wiem, wściekły byłem na siebie, bo mogłem uderzyć w kierunku dalszego słupka, a strzeliłem takiego "farfocla" w bramkarza. Szkoda, ale już dwie kolejne weszły, więc fajnie.

 

Teraz przed Wami ten ostatni wyjazd, który raczej będzie bardzo ciężki, bo już nie jedna drużyna z czołówki punkty tam straciła. 

 

- Tak jest. To jest bardzo ciężki rywal. Śledząc wyniki zauważyłem, że u siebie Stargard fajnie punktuje i myślę, że czeka nas naprawdę ciężkie spotkanie, ale jesteśmy spokojnej myśli. 

 

Sądzę, że teraz będzie Wam łatwiej, bo obecnie to wy patrzycie na wszystkich z góry. 

 

- Każdy chce być liderem, ale to jest Widzew, więc każdy oczekuje, że będziemy na pierwszym miejscu i musimy się z tym uporać. 

 

Dziękuję

 

- Dziękuję. 

 

Rozmawiał Adam Sadowiak. 

 

Czytany 203 razy