sobota, 23 listopad 2019 19:47

Mecz walki w Toruniu

Napisał
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Widzewianki mecz w Toruniu zaczęły kapitalnie od prowadzenia 7:0. Później spotkanie się wyrównało, ale końcówka kwarty należała do Widzewa, który po pierwszej kwarcie prowadził w Toruniu 20:13. Początek drugiej kwarty to dominacja gospodyń, które szybko doprowadziły, do remisu 24:24. Widzewianki mecz w Toruniu zaczęły kapitalnie od pro Gospodynie, napędzone dopingiem swojej publiczności poszły za ciosem i odrobiły straty z nawiązką i do przerwy Energa wygrywała z Widzewem 40:33.

Po zmianie stron podopieczne Wojciecha Szawarskiego rzuciły się do odrabiania strat. Czego efektem była seria punktowa 10:0! Łodzianki na pięć minut przed końcem trzeciej kwarty wyszły ponownie na prowadzenia 47:45. Wtedy o czas poprosił trener ekipy z Torunia. Kolejne minuty to  akcja za akcję dzięki celnym osobistym Widzew po trzeciej kwarcie wygrywał 57:54.

Ostatnia kwarta zaczęła się dla Widzewa fatalnie. Łodzianki straciły 6 oczek z rzędu i o czas poprosił trener Wojciech Szawarski. Widzew walczył ambitnie o doprowadzenie do remisu i ta sztuka się udała, po celnym rzucie mieliśmy remis 67:67. Niestety chwilę później przewinienie techniczne popełniła Julia Drop. Widzew miał 5 oczek do odrobienia. Celnie rzuciła Jasnowska i było 72:70. Następnie dobra akcja w obronie i akcja 3 punktowa w wykonaniu Drop dała Widzewowi prowadzenie 73:72! Na półtorej minuty Widzewianki znów przegrywały jednym oczkiem. Czas wziął trener Szawarski. Później akcje 2 +1 zagrała Monika Jasnowska i znów Widzew prowadził 76:74! Gospodynie doprowadziły do remisu i wykorzystały, kolejną akcję na 18 sekund przed końcem było 78:76 dla Torunianek. Końcowe sekundy lepiej zagrały gospodynie, które ostatecznie wygrały 79:76.



Energa Toruń  - CosinusMED Widzew Łódź 79:77

(13:20, 27:13, 14:24, 25:20)

Czytany 93 razy