sobota, 09 listopad 2019 18:50

Znicz Pruszków - rywal Widzewa

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu jutrzejszym o godzinie 13:05 łódzki Widzew zmierzy się w Pruszkowie ze Zniczem. Arbitrem spotkania będzie Karol Iwanowicz, dla którego będzie to trzecie spotkanie z udziałem Widzewa w tym sezonie.

Pierwszy raz Iwanowicz „gwizdał” spotkanie Widzewa w Legionowie. Łodzianie wygrali tamto spotkanie 2:0. Drugi raz arbiter gościł już w Łodzi i był rozjemcą spotkania z Górnikiem Polkowice. Czerwono-Biało-Czerwoni wygrali 1:0.

Na początku sezonu szkoleniowcem naszego najbliższego rywala był Andrzej Prawda. Seria trzech porażek podwarszawskiego zespołu spowodowała, że na ławce trenerskiej nastąpiła zmiana. Obecnie szkoleniowcem Znicza jest dobrze znany w Łodzi Piotr Mosór, który dla Widzewa w Ekstraklasie rozegrał trzydzieści pięć spotkań.

Oprócz szkoleniowca w Pruszkowie także Marcin Rackiewicz był związany z łódzkim Widzewem. Rozegrał on szesnaście minut w przegranym 0:2 wyjazdowym spotkaniu z Legią Warszawa.

Dwóch zawodników w kadrze Znicza Pruszków zagrało we wszystkich spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty. Pierwszym z nich jest obrońca Marcin Bochenek, a drugim jego kolega z defensywy Słowak Peter Drobnak. Kolejnych pięciu zawodników zagrało we wszystkich szesnastu spotkaniach. Wśród nich jest Rackiweicz oraz dwaj inni zawodnicy znani z boisk Ekstraklasy. Mowa o Dariuszu Zjawińskim oraz Pawle Moskwik.

Znicz gra otwarty futbol. Jest jednym z trzech zespołów, w spotkaniach których pada najwięcej bramek. Po szesnastu kolejkach średnia bramek na mecz z udziałem Znicza to 3,06. W przypadku Widzewa jest to 2,63, przy czym w odróżnieniu od Widzewa Znicz traci więcej bramek aniżeli ich strzela. Znicz traci bardzo dużo bramek w ostatnim kwadransie zarówno pierwszej jak i drugiej połowy.

Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z Pruszkowa jest Moskwik, który ma na swoim koncie sześć trafień. O jedno mniej ma Zjawiński.

W zeszłym sezonie Widzewiacy zanotowali niekorzystny bilans spotkań ze Zniczem. W Łodzi mecz zakończył się remisem 1:1, a w rewanżu Łodzianie musieli uznać wyższość gospodarzy i przegrali mecz 0:1. W obu spotkaniach na listę strzelców wpisywał się Marcin Bochenek, który w tym sezonie ma jedno trafienie na koncie.

W dniu dzisiejszym w spotkaniu na szczycie pomiędzy Resovią a GKS Katowice padł wynik remisowy. Taki wynik jest bardzo korzystny dla Widzewa. Teraz nasi piłkarze muszą odrobić stratę punktową do czołowej dwójki, a stanie się to tylko w przypadku zwycięstwa Widzewa w Pruszkowie. Łodzianie będą musieli sobie poradzić bez kontuzjowanego Daniela Mąki, którego już w tym roku na boisku nie zobaczymy. 

Czytany 125 razy