sobota, 02 listopad 2019 20:51

Resovia Rzeszów - rywal

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu jutrzejszym o godzinie 13:05 rozpocznie się w „Sercu Łodzi” spotkanie pomiędzy liderem a wiceliderem II ligi. Jeżeli spotkanie nie zakończy się remisem, to zwycięzca tego pojedynku zasiądzie samodzielnie na „fotelu” lidera. Arbitrem tego meczu będzie Paweł Dziopak, który pierwszy raz w swojej karierze będzie „gwizdał” spotkanie Widzewa.

Trener Szymon Grabowski w spotkaniu z Widzewem będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Daniel Świderski to gracz na którego zapewne liczy trener gości najbardziej. W zeszłym sezonie ten zawodnik występował w barwach łódzkiego Widzewa. W tych rozgrywkach strzelił już siedem goli i jest najskuteczniejszym graczem Resovii. Zawodnik zapewne będzie chciał udowodnić, że zbyt szybko z niego zrezygnowali w Łodzi. Postawa tego zawodnika w tym sezonie chyba potwierdza teorię, że było dla tego gracze miejsce w naszym klubie. Widzewiacy muszą także uważać na Ukraińca Serhija Krykuna. Ten bardzo szybki pomocnik już czterokrotnie znalazł się w tym sezonie w jedenastce „Piłki Nożnej”. Ma na swoim koncie trzy trafienia. W drużynie z Rzeszowa poza Świderskim w koszulce Widzewa występował także Sebastian Zalepa.

Zespół z Rzeszowa w zeszłym sezonie uplasował się w lidze na dziesiątej pozycji. W tym sezonie należy już do czołowych zespołów II ligi. Jest najskuteczniejszym zespołem i ma na swoim dwadzieścia osiem bramek. Ze skutecznością w parze idzie także defensywa. Po piętnastu kolejkach Resovia straciła tylko dwanaście goli, i o jedną bramkę ustępowała najlepszej w tej klasyfikacji Olimpii Elbląg. W lidze zespół z Rzeszowa po raz ostatni przegrał na początku września w ósmej kolejce w Łęcznej z Górnikiem. Rzeszowianie tak samo jak Widzew rozgrywali w tym tygodniu spotkanie w Pucharze Polski. Trafili oni na Lecha Poznań i przegrali wysoko na własnym stadionie 0:4.

W zeszłym sezonie oba zespoły mierzyły się w lidze dwukrotnie. W Łodzi wygrał Widzew 2:1, a w Rzeszowie mecz zakończył się remisem 1:1. W Łodzi bramki dla Widzewa strzelili zawodnicy, których już w naszym klubie nie ma. Pierwszą bramkę strzelił Dario Kristo, a z karnego na 2:0 podwyższył Mateusz Michalski. W Rzeszowie do remisu w sześćdziesiątej minucie doprowadził Rafał Wolsztyński

Łodzianie stają pod ogromną szansą na „wskoczenie” na pozycję lidera. Wszystko zależy od nich, wystarczy „tylko” wygrać z Resovią.

Czytany 9 razy