sobota, 28 wrzesień 2019 16:43

Górnik Polkowice - rywal

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dniu dzisiejszym łódzki Widzew podejmować będzie zespół Górnika Polkowice. Arbitrem tego spotkanie będzie Karol Iwanowicz, który już w tym sezonie „gwizdał” spotkanie Widzewa z Legionovią. Łodzianie wygrali te wyjazdowe spotkanie 2:0.

W tamtym spotkaniu arbiter pokazał trzy żółte kartki, dwie dla gospodarzy i jedną dla Widzewa. Ukaranym zawodnikiem był Daniel Mąka, który musi uważać w spotkaniu z Polkowicami, ponieważ ma na swoim koncie już trzy „żółtka” i kolejne eliminuje go ze spotkania z Elaną Toruń. Karol Iwanowicz odgwizdał także rzut karny, który na bramkę w doliczonym czasie zamienił Marcin Robak. Arbiter częściej w tym sezonie karze gospodarzy, którym pokazał już siedem żółtych kartek, przy dwóch dla gości. Pokazał także jedną czerwoną kartkę w pięciu spotkaniach (w spotkaniu pomiędzy Legionovią a Widzewem).

Goście pierwszy raz wygrali w szóstej kolejce, kiedy to pokonali na wyjeździe Legionovię 2:1. Na drugie zwycięstwo musieli czekać prawie miesiąc. W zaległym meczu VIII kolejki wygrali ponownie na wyjeździe. Tym razem odczarowali boisko rezerw Lecha Poznań i jako pierwsi wygrali tam i to aż 3:0. Taki sam wynik powtórzyli w ostatniej kolejce. Odnieśli pierwszą wygraną na własnym obiekcie, a zespołem pokonanym była Elana Toruń.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Górnika jest Michał Bednarski, który ma na swoim koncie cztery trafienia, w tym trzy w ostatnich dwóch spotkaniach. Po trzy gole zaliczyli Maciej Bancewicz oraz Mateusz Szuszkiewicz.


W spotkaniu z Elaną po żółtej kartce otrzymali Mateusz Magdziak i Dominik Radziemski. Dla obu zawodników była to czwarta żółta kartka, więc w spotkaniu z Widzewem na boisku ich nie zobaczymy.

Jedynym zawodnikiem w drużynie z Polkowic, który zagrał we wszystkich spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty jest obrońca Maciej Kowalski-Haberek.

Nasz najbliższy rywal dość mocno rozpoczyna spotkanie. Trzy spośród swoich czternastu bramek strzelili oni w pierwszych siedmiu minutach. Piorunująca jest końcówka Polkowic. Aż siedem bramek nasz najbliższy przeciwnik strzelił pomiędzy 64 a 90 minutą. Patrząc na rozkład bramek, Widzew musi uważać, ponieważ goście mogą nas ukarać za kunktatorstwo. Nasz rywal stracił łącznie dziesięć bramek. Aż siedem z nich było w pierwszej połowie, a konkretnie w ostatnich dwóch kwadransach.

Widzew po zwycięstwach w lidze oraz pucharowym zwycięstwem nad Śląskiem na pewno poczuł wiatr w żagle. Jeżeli nasi zawodnicy nie zlekceważą rywala i postarają się prowadzić co najmniej dwoma bramkami, to łodzianie powinni wygrać mecz. Jeżeli Widzew będzie prowadził jedną bramką i za wszelką cenę będą chcieli oni „dowieźć” zwycięstwo do końca, to może nas czekać nerwowa końcówka. W spotkaniu pucharowych świetnie zaprezentował się Przemysław Kita, więc jest szansa że z Marcinem Robakiem rozmontują oni defensywę rywala, zapewniając Czerwono-Biało-Czerwonym trzy punkty.  

Czytany 81 razy