czwartek, 08 sierpień 2019 21:38

Zapowiedź - Błękitni Stargard

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W piątek o godzinie 19:10 w „Sercu Łodzi” rozpocznie się spotkanie pomiędzy Widzewem a Błękitnymi. Po dwóch kolejkach to goście są wyżej w tabeli. Przed sezonem każdy kibic Widzewa postawiłby duże pieniądze, że sytuacja będzie diametralnie różna.

Arbitrem piątkowego spotkania będzie Mateusz Jenda, który już dwukrotnie sędziował spotkania z udziałem łódzkiej jedenastki. Oba spotkania były w roku 2018 i oba zakończyły się zwycięstwem Widzewa. Pierwsze, kwietniowe było rozgrywane w Ełku, gdzie Widzew wygrał 2:1. Drugie z GKS Wikielec Czerwono-Biało-Czerwoni wygrali na własnym stadionie 3:0.

Błękitni w pierwszej kolejce pokonali na wyjeździe beniaminka z Polkowic 2:1 po bramkach Wojciecha Fadeckiego z rzutu karnego oraz Patryka Paczuk. W drugiej kolejce podopieczni Adama Topolskiego nie byli zbyt gościnni dla Elany i pokonali swojego rywala 1:0 po bramce Krystiana Sanockiego.

W porównaniu do poprzedniego sezonu, w zespole nie doszło do aż tylu zmian, co w kadrach dwóch poprzednich rywali łódzkiej jedenastki. Mimo iż zmian aż tak wielu nie było, to jednak z zespołem pożegnało się kilku podstawowych zawodników. Największą stratą dla zespołu było odejście Adriana Kwiatkowskiego (33 - 6), który zagrał w trzydziestu trzech spotkaniach. O cztery mniej na swoim koncie mają Przemysław Brzeziański oraz Błażej Stażycki. Zwłaszcza odejście tego pierwszego zawodnika jest dużą stratą dla zespołu, ponieważ był on najskuteczniejszym zawodnikiem Błękitnych w poprzednim sezonie. Ważnymi elementami zespołu byli także Grzegorz Rogala (28 – 3), Patryk Baranowski (27 - 2), Mateuszowie Kwiatkowski (27 - 5) i Ogrodowski (20 - 0). Mniejszy udział w grach Błękitnych mieli Patryk Włóka i jego imiennik Brzozowski.

W ich miejsce zespół pozyskał kilku zawodników, ale nie są to zawodnicy, których nazwiska mówią wiele przeciętnemu kibicowi piłki nożnej. Najstarszy z nowych nabytków Błękitnych Wojciech Fadecki ma dwadzieścia sześć lat. Aż siedmiu zawodników ma poniżej dwudziestu jeden lat, a pozostałych pięciu nie więcej niż dwadzieścia trzy lata. Wyniki wskazują, że było to bardzo dobre posunięcie, ponieważ zespół spisuje się bardzo dobrze. Adam Topolski w tym sezonie desygnował do gry piętnastu zawodników, czyli dokładnie tylu samo, co szkoleniowiec łódzkiego Widzewa.

W zeszłym sezonie Widzew dwukrotnie mierzył się z Błękitnymi. W pierwszym spotkaniu dwie bramki zdobył dla Widzewa Filip Mihaljević. Jak się później okazało, były to ostatnie bramki tego zawodnika w poprzednim sezonie, i chyba raczej w barwach Widzewa. Po golu dołożyli jeszcze Konrad Gutowski i Mateusz Michalski. Goście odpowiedzieli dwoma trafieniami i mecz zakończył się wynikiem 4:2. W spotkaniu rewanżowym nie padła żadna bramka i mecz zakończył się tak nielubianym przez kibiców wynikiem 0:0. Tylko czterech zawodników którzy wystąpili w podstawowym składzie meczu rozgrywanego w Łodzi mogą po raz drugi gościć na własnym obiekcie piłkarzy Błękitnych (Patryk Wolański, Sebastian Zieleniecki, Marcel Pięczek oraz Konrad Gutowski).

Widzewiacy na pewno będą starali się zrehabilitować za porażkę w ostatniej kolejce. Czy się uda, okaże się już niespełna za dwadzieścia cztery godziny. Marcin Robak po wielu latach znów będzie mógł się zaprezentować w Łodzi. Dla wielu zawodników obecnej kadry będzie to debiut na stadionie przy Piłsudskiego. Oby ten debiut oraz atmosfera nie splątała nóg naszym zawodnikom.

Czytany 95 razy