poniedziałek, 29 lipiec 2019 18:06

Wolański, czy Pawłowski? Kto będzie pierwszym wyborem trenera?

Napisane przez KS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Pewnie wielu kibiców uważało, że przychodzący do Widzewa Wojciech Pawłowski będzie "jedynką" na nowy sezon. Tak jednak być nie musi...

W poprzednim, jakże nieudanym dla Widzewa sezonie Patryk Wolański wielokrotnie podpadł kibicom za niewłaściwe wypowiedzi, niepewne interwencje, czy prowokacje w stronę trybun. Mimo to "Wolan" na papierze był jednym z najlepszych bramkarzy II ligi. Miał 14 czystych kont i serię 467 minut bez straty gola. Obronił też 3 rzuty karne. Te wszystkie statystki czyniły go na ogół bardzo dobrym bramkarzem. Kiedy to skończyły się rozgrywki i przyszedł czas na odejścia piłkarzy część internautów domagała się odejścia Wolańskiego, lub sprowadznie doświadczonego bramkarza, który wygryzie "Wolana" z podstawowej jedenastki. 

Poniekąd tak się stało. Nowy zarząd ściągnął 26-letniego Wojciecha Pawłowskiego, który przez ostatnie lata grał w Górniku Zabrze. No właśnie. Słowo "grał" jest użyte trochę na wyrost. Były bramkarz Udinese tak naprawdę nie rozegrał pełnego sezonu od 3 lat! W sezonie 2017/2018 Pawłowski bronił głównie w III-ligowych rezerwach i w Pucharze Polski. Musiał uznać wyższość młodzieżowego reprezentanta Polski - Tomasza Loski. Ostatni mecz w Ekstraklasie bramkarz urodzony w Koszalinie rozegrał końcem marca 2018r. przeciwko Sandecji. W poprzednim sezonie nie rozegrał żadnego meczu z różnych przyczyn. 

Jak widać postawienie Wolańskiego w bramce nie jest wcale błędem. Nie zanosi się na to, żeby Pawłowski wkrótce stał się numerem jeden. Pewnie zadebiutuje w Widzewie w meczu pucharowym. Czy zagra w lidze? Zobaczymy. Piłka jest przewrotna i pisze różne scenariusze. 

Reasumując. Umiejętności naszych bramkarzy przewyższają II ligę. O tę pozycję nie musimy się raczej martwić, ale chyba warto nią rotować. Kto wie? Być może kiedyś poważną szanse dostanie młody Kuba Mikołajczak? 

 

Czytany 165 razy