piątek, 12 lipiec 2019 14:00

M.Jasnowska : Zawsze chciałam zagrać w klubie który ma takich kibiców jak Widzew Łódź

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
https://www.facebook.com/monika.jasnowska1 https://www.facebook.com/monika.jasnowska1 Monika Jasnowska

Adam Sadowiak: Ostatni sezon spędziłaś, we Włoszech jak go oceniasz i wspominasz?

Monika Jasnowska: Tak to prawda. Ostatni sezon spędziłam w zespole z Turynu. Klub był w najwyższej lidze rozgrywkowej, jaka jest we Włoszech, czyli nasza ekstraklasa. Jeżeli mam spojrzeć pod względem koszykarskim to uważam, że wyjazd wyszedł mi jak najbardziej na plus. Poznałam inny system treningowy, inny styl grania niż u nas w Polsce. Byłam, jedna z trzech zagranicznych dziewczyn więc Trener wymagał ode mnie dużo więcej. Na początku musiałam nauczyć się i zrozumieć, jaka jest moja rola na boisku. Gdy to już opanowałam, grało mi się naprawdę dobrze i uważam, że to był, dla mnie udamy sezon. Jeśli chodzi, o to, jak wspominam, całą tę przygodę to na pewno zapamiętam ją do końca życia, bo było to coś rewelacyjnego. Od samego początku dziewczyny, jak i całe władze klubu bardzo dobrze mnie przywitali. Mieliśmy, bardzo dobry kontakt z dziewczynami więc po treningach spędzałyśmy bardzo dużo czasu razem. Poza tym zakochałam się we Włoszech, bo jest, to przepiękny kraj a Turyn bardzo dużym miastem więc zawsze można było coś fajnego wymyślić, gdy miałyśmy czas dla siebie.

Po zakończeniu sezonu miałaś sporo ofert z innych klubów?

Było dość dużo ofert zarówno z Polski, jak i z zagranicy.

W takim co zaważyło, że od nowego sezonu będziemy Cię oglądać w barwach Widzewa? Co było takim momentem przełomowym w rozmowach z włodarzami klubu?

Myślę, że podpisanie przez władze klubu Trenera Wojciecha Szawarskiego. Współpracowałam z Trenerem Szawarskim przez prawie 2 sezony w Ostrowie Wielkopolskim i bardzo podobała mi się filozofia, styl grania i to jak podchodzi do zawodników. Uważam go za naprawdę solidnego Trenera i ciesze się, że będę mogła współpracować z nim kolejny sezon. Oczywiście zawsze chciałam zagrać w klubie, który ma takich kibiców jak Widzew Łódź. Pamiętam, że bardzo ciężko się grało w Łodzi jako zespół przeciwny, ponieważ atmosfera, jaka panuje, na hali jest rewelacyjna, ale bardzo trudna dla przyjezdnych. Wielokrotnie nie słyszałyśmy siebie, czy Trenera co dawało ogromną przewagę zespołowi z Widzewa, który był już do tego przyzwyczajony.

Jaki stawiasz sobie cel na najbliższy sezon?

Zawsze chciałam, zagrać w seniorskiej reprezentacji Polski więc myślę, że to jest mój cel od kilku lat.

Na co twoim zdaniem będzie was stać w obecnym sezonie?

Bardzo bym chciała zagrać z zespołem z Widzewa w fazie play-off. I mam nadzieję, że uda nam się to zrealizować.

Poproszę Cię o dwa zdania do kibiców Widzewa przed startem nowego  sezonu na zakończenie naszej rozmowy.

Witam wszystkich sympatyków kobiecej koszykówki. Ogromnie się cieszę, że będę reprezentować barwy waszego klubu. Mam nadzieję, że wspólnie stworzymy wiele niezapomnianych emocji. Do zobaczenia!

Rozmawiał Adam Sadowiak

 

 

Czytany 155 razy