sobota, 06 kwiecień 2019 17:04

Widzew mistrzem ... remisów

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Spotkanie rozpoczęli zawodnicy Błękitnych. Już w drugiej minucie ostry faul Dario Kristo, ale na szczęście dla naszego kapitana sędzia nie sięgnął po żółty kartonik. Pięć minut później Przemysław Banaszak został sfaulowany. Do rzutu wolnego podszedł Daniel Mąka i próbował wrzucić piłkę w pole karne. Wiatr przedłużył wrzutkę naszego skrzydłowego i piłka o mało co nie zaskoczyła bramkarza gospodarzy, Mariusza Rzepeckiego. W 11. minucie piłkę w pole karne wrzucał Łukasz Turzyniecki, ale udało się wywalczyć tylko rzut rożny. Trzeci korner wykonywał Michael Ameyaw. Niestety został on źle wykonany i próbując odebrać piłkę rywalowi Ameyew sfaulował, co poskutkowało żółtym kartonikiem dla naszego młodego gracza. Na szczęście była to pierwsza żółta kartka, więc nie skutkuje ona na razie niczym negatywnym. W 14. minucie Błękitni wykonywali rzut wolny, ale Patryk Wolański był na swoim miejscu i wyłapał futbolówkę. Chwilę później groźnie zrobiło się w polu karnym Łodzian, po błędzie Turzynieckiego. Na szczęście wynik się nie zmienił. Pięć minut później Banaszak został sfaulowany na połowie Błękitnych. Do rzutu wolnego podszedł Mąka. Pomocnik oddał strzał po ziemi w kierunku bramki gospodarzy. Nikt nie dotknął piłki i bezproblemowo wyłapał ją bramkarz zespołu ze Stargardu. Jakub Olszewski w 26. minucie otrzymał żółtą kartkę po faulu na Banaszaku. W następnych minutach spotkania gra toczyła się w środkowej części boiska, od pola karnego do pola karnego, a kibice nie obserwowali ciekawych akcji aż do 34 minuty. Wtedy to gospodarze wywalczyli rzut rożny. Po wrzutce Wolański nie wyłapał dobrze piłki, Widzewiacy ratowali się wybiciem piłki. Niestety faulował Mateusz Michalski. W pierwszej części tej połowy Widzew miał przewagą, ale od 35. minuty to już gospodarze już przeważali. W 40. minucie Marcel Pięczek wrzucił piłkę w pole karne, ale gospodarze zakończyli akcję Widzewa i wyprowadzili kontrę, której efektem był rzut rożny. Po wykonaniu rożnego piłka spadła pod nogi zawodnika Błękitnych, ale pogubił się on i Łodzianie uspokoili grę. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy Kristo źle podaje i kończy się akcja Łodzian. W pierwszej części meczu nic nie „wpadło” i zakończyła się ona bezbramkowym remisem.

W drugiej połowie Adam Radwański wszedł w miejsce Michaela Ameyew. Już w pierwszej akcji Kristo pokazał to, do czego przyzwyczaił nas w poprzedniej rundzie. Wywalczył rzut rożny, a chwilę później był bliski otworzenia wyniku spotkania. W 52. minucie Daniel Tanżyna otrzymał żółtą kartkę po brutalnym faulu. Błękitni wykonali rzut wolny, ale na szczęście dla Czerwono-Biało-Czerwonych nie przyniosła ona żadnych korzyści gospodarzom. W 57. Minucie najlepszy w barwach Widzewa Kato ratuje nas przed utratą gola. W 58. minucie na placu gry melduje się Marcin Pieńkowski, który zmienia Michalskiego. Chwilę później, zawodnik Błękitnych otrzymał żółtą kartkę po faulu na Mące. W 59. minucie znów faul na Mące i znów żółta kartka dla gracza Błękitnych. Ukaranymi byli Jakub Szrek oraz Michał Cywiński. Błękitni byli wyraźnie zadowoleni z wyniku spotkania i zaczęli grać na czas. W 64. minucie niepewna interwencja Wolańskiego, ale na szczęście bez konsekwencji dla Widzewa. W 67. minucie Mąkę zmienia Filip Mihaljević. Radwański w 70. minucie otrzymuję żółtą kartkę. Wolny wykonany przez Błękitnych krzywdy Widzewowi nie zrobił. Dwie minuty później znów było groźniej pod bramką Wolańskiego, ale na szczęście w odpowiednim miejscu był Pięczek i zablokował zawodnika rywali. W 76. minucie Pięczek dalekim wrzutem z autu podał piłkę do Mihaljevicia, ale strzał naszego napastnika został zablokowany. Minutę później Błękitni byli bardzo bliscy uzyskania prowadzania, ale gracz gospodarzy przeniósł piłkę nad interweniującym bramkarzem oraz poprzeczką. W 78. minucie ogromne zamieszanie w polu karnym Błękitnych, ale żaden z naszych zawodników nie potrafił skierować piłki do bramki i wynik nadal się nie zmieniał. Mikołaj Gibas w 79. minucie zmienił Turzynieckiego. W 80. minucie efektownie strzelał zawodnik Błękitnych. Na szczęście dla Widzewiaków był to strzał efektowny, ale nie efektywny. W 82. minucie kolejny rzut rożny, ale i on nie przyniósł on efektu. Pięczek źle podał piłkę, przejęli ją Błękitni i stworzyli bardzo groźną sytuację, ale Wolański wspaniałą interwencją uratował Widzew. W 84. Minucie groźna akcja Widzewa. W polu karnym znalazł się Mihajlević, strzelił na bramkę, ale niestety prosto w bramkarza. Trzy minuty później znów Mihajlević próbował zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Niestety lob naszego zawodnika wpadł prosto w ręce bramkarza, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Widzew zremisował kolejne spotkanie. W pierwszej połowie Łodzianie grali angielskim stylem – podanie na skrzydło i wrzutka. Dopiero w drugiej połowie wejście Mihajlevicia zmieniło styl gry Czerwono-Biało-Czerwonych. Remisami awansować się nie da. Dario Kristo rozpoczął drugą połowę od mocnego akcentu. Niestety później było już tak samo jak w pierwszej. Nasz kapitan to cień zawodnika z poprzedniej rundy. Kiwają go niemalże wszyscy, jego podania są niedokładne, fauluje. Czyżby opaska kapitańska mu ciążyła? Jeżeli tak, to Panie trenerze trzeba zmienić kapitana, niech wróci Kristo z poprzedniego sezonu i poprzedniej rundy. Jeżeli nie, to chyba najwyższy czas dać szansę Maciejowi Kazimierowiczowi.

Czytany 173 razy