Sezon 2000/01

Z Widzewa odszedł kolejny mistrz. Dariusz Gęsior przeniósł się do Pogoń Szczecin. W klubie pozostawało coraz mniej osób, które pamiętały zespół, walczący z Legią o tytuł mistrzowski. Z Widzewa odszedł także Maciej Terlecki, którzy wzmocnił Orlen Płock. Łukasz Masłowski przeszedł do Włókniarza Konstantynów Łódzki, bracia Stesko przenieśli się do TSV Havelese, do Legii wrócił Jacek Magiera, na Śląsk przenieśli się Marek Matuszek (Ruch Chorzów), Dariusz Dudek (powrót do GKS Katowice) oraz Sławomir Rutka (Ruch Radzionków). Z Gęsiorem do Pogoni przeniósł się Piotr Mosór, a do Bełchatowa wrócił Bartosz Hinc.

Do Widzewa powrócił z ŁKS-u Zbigniew Wyciszkiewicz, Jacek Dembiński z HSV Hamburg, Chioma Chimezie z Unii Skierniewice oraz Marcin Ludwikowski, który wcześniej reprezentował barwy TSV Havelse 1912. Nowymi twarzami w zespole z Piłsudskiego byli Przemysław Urbaniak i Tomasz Augustyniak (obaj Lech Poznań), Marcin Janeczko (Włókniarz Łódź), Adam Kryger (Hetman Zamość) i Marcin Morawski (Górnik Wałbrzych). W Polskiej Ekstraklasie zadebiutował także dwóch zawodników z egzotycznych jak na nasz kraj lig. Do Łodzi z Stromsgodset IF przyszło dwóch Norwegów, Kenneth Karlsen i Vidar Evensen.

Widzew rozpoczął sezon pod wodzą nowego szkoleniowca. Był to drugi w historii zagraniczny szkoleniowiec Widzewa. Zgodnie z tradycją Widzewa Ukrainiec Piotr Kuszłyk zadebiutował porażką. Wyprawa do Chorzowa na mecz z Ruchem zakończyła się porażką 1:2. Na szczęście na pierwsze zwycięstwo trener nie musiał czekać zbyt długo. W drugiej kolejce do Łodzi przyjechał Orlen Płock, a Widzew wygrał 3:2. W dwóch następnych kolejkach padły remisy, ale patrząc na rywali nie należy ich traktować jako porażki zespołu. Remis w Krakowie z Wisłą oraz w Łodzi z Legią to całkiem przyzwoite wyniki.  Później zespół częściej przegrywał, aniżeli wygrywał, więc w klubie postanowiono rozstać się z trenerem. Piotr Kuszłyk przestał być szkoleniowcem Widzewa po porażce w Katowicach z GKS-em 1:3. Trener twierdził, że on jest bardzo dobrym szkoleniowcem, tylko zawodników miał słabych. Jego następcą został dobrze znany w Łodzi Marek Koniarek. Debiut wypadł fatalnie. Łodzianie na własnym stadionie ulegli Śląskowi 0:3. Porażka tym bardziej zabolała, bo Śląsk nie był czołowym zespołem Ekstraklasy, tylko zajmował 13 pozycje i tracił do Widzewa trzy punkty. Widzew zakończył rundę na 13 pozycji i widmo spadku stawało się bardzo realne.

W przerwie pomiędzy rundami do Widzewa doszli Adam Piekutowski i Mariusz Jop (obaj Wisła Kraków),Artur Szymczyk (GKS Katowice), Bartosz Tarachulski (Ruch Chorzów), Ryszard Remień (Pogoń Szczecin). Niestety nie obyło się bez osłabień. Wiosną do Wisły Kraków przeniósł się Mirosław Szymkowiak, a Robertas Poskus wybrał Polonię Warszawa.

Wiosna rozpoczęła się zdecydowanie lepiej aniżeli zakończyła jesień. Łodzianie w pierwszym spotkaniu wygrali z Ruchem. Później przyszła wysoka porażka z Orlenem w Płocku. Nie dawało to optymizmu kibicom Widzewa przed pojedynkami z Wisła i Legią. Jednak Widzew wzniósł się na wyżyny swoich możliwości. W Łodzi faworyzowana Wisła przegrała 0:3. Wisła nie straciła pozycji lidera, tylko dlatego, że miała bezpieczną przewagę nad pozostałymi zespołami. Widzew nie pozwolił sobie strzelić gola także wiceliderowi. Łodzianie na Łazienkowskiej co prawa także nie strzelili gola, ale bezbramkowy remis kibice przyjęli z ulgą. Zwycięstwo nad Zagłębiem Lubin pozwoliło umocnić ósmą lokatę w lidze. Następnie przyszedł kryzys i zespół przegrał trzy kolejne spotkania. Automatycznie odbiło się to na pozycji w lidze. „Czerwono-biało-czerwoni” spadli na 12 pozycję. W ostatnich siedmiu kolejkach Widzew wygrał dwa spotkania, zremisował cztery i przegrał tylko jedno ze Stomilem w Olsztynie. Łodzianie zakończyli sezon na dwunastej pozycji.

Najskuteczniejszym zawodnikiem został Robertas Poskus. Zdobył on siedem goli, ale występował w klubie tylko jesienią. Skład stawał się coraz mniej stabilny. Najczęściej na boisku pojawiali się Daniel Bogusz, Rafał Pawlak i Przemysław Urbaniak, którzy zaliczyli po 27 występów w barwach Widzewa w tym sezonie.