Sezon 1993/94

Po sezonie 1992/93 z Widzewem pożegnał się Leszek Jezierski. Na jego miejsce przyszedł Marek Woziński. Oprócz trenera do zespołu dołączyło kilku zawodników. Największym wzmocnieniem był powrót z Hutniak Piotra Szarpaka. Zawodnik ograł się w Krakowie i stał się podstawowym zawodnikiem podstawowej jedenastki. Do pierwszego składu zaczęli przebijać się wychowankowie klubu, Radosław Kowalczyk i Jarosław Kozibura. Epizod w łódzkim klubie zaliczył wiosną także Piotr Rajkiewicz, który przeszedł z Gwardii Warszawa. Z Widzewa do Wisły Płock odszedł Paweł Miąszkiewicz, a do Bałtyku Gdynia Jarosław Cecherz. W klubie nie było także Dariusza Matusiaka, który przeniósł się do Olimpii Poznań oraz Jacka Gryzio, który wzmocnił WKS Wieluń.

Widzew wszedł w sezon całkiem dobrze. W pierwszym spotkaniu wygrał na własnym stadionie z Siatką Tarnobrzeg, co pozwoliło rozpocząć sezon od trzeciej pozycji. Niestety w drugiej kolejce była już porażka z Lechem na wyjeździe. Widzew w kolejnych spotkaniach nie potrafił wygrać z rywalami. Łączna niemoc "Czerwono-biało-czerwonych" trwała aż sześć spotkań, w trakcie których nasi zawodnicy schodzili pokonani z boiska dwa razy a w czterech mecz zakończył się remisem. Po siedmiu kolejkach Widzew był dopiero na dziewiątej pozycji. W następnych meczach z Wisłą Kraków u siebie i Stalą Stalowa Wola na wyjeździe Łodzianie wygrali i udało się awansować na siódmą pozycję. Niestety w X kolejce do Łodzi przyjechał Zawisza Bydgoszcz, z którym Widzew ostatnio notorycznie przegrywał. I tym razem zespół gości okazał się lepszy od gospodarzy, przez co pracę w Łodzi stracił Woziński. Na jego miejsce zatrudniono Władysława Stachurskiego, który mógł poszczycić się tym, że gdy był trenerem Legii dotarł z Wojskowymi do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów (obecnie tego pucharu już nie ma i został zastąpiony Ligą Europejską). Stachurski przejął zespół na dziewiątej pozycji. Niestety początki pracy Stachurskiego na Piłsudskiego nie były zachwycające. Remis w Poznaniu z Wartą kibice jakoś przełknęli, ale porażka na własnym stadionie z ŁKS-em nie mogła im się spodobać. W XIV kolejce do Łodzi przyjechała Polonia Warszawa. Mecz zakończył się remisem 2:2, a działacze posądzili Godlewskiego, Ciska i Myślińskiego o „przejście obok meczu”. Dla całej trójki było to ostatnie spotkanie w barwach Widzewa. Mirosław Myśliński grał w Łodzi z przerwami od sezon 1982/83, a Wiesław Cisek nieprzerwanie od sezonu 1985/86. To „wyczyszczenie” składu nie pomogło drużynie.

Widzew rundę jesienną zakończył na jedenastej pozycji. W zespole nie było już Mirosława Myślińskiego (Ślęza Wrocław), Marka Godlewskiego (SV Lurup 23 Hamburg) i Wiesława Ciska (VfB Oldenburg) oraz najlepszego strzelca Widzewa, Marka Koniarka (Wiener SC).

Widzew rundę wiosenną rozpoczął remisu w Tarnobrzegu z Siarką. Zespół aż do XXVII kolejki grał ze zmiennym szczęściem, niestety rzadko wygrywał. Przełomowy był mecz w Bydgoszczy z Zawiszą. Łodzianie wygrali wysoko 4:1 i rozpoczęli marsz w górę. W ostatnich ośmiu kolejkach Widzew zanotował tylko dwa remisy i sześć zwycięstw, a na koniec sezonu uplasował się na szóstej pozycji.

Zawodnikiem, który zagrał we wszystkich spotkaniach był Andrzej Michalczuk. Najlepszym strzelcem był Marek Koniarek, ale on grał w zespole tylko jesienią.

Z Widzewem w tym sezonie pożegnał się Ludwik Sobolewski, który przestał być jego prezesem. Nowym prezesem został Andrzej Grajewski, ale i on nie zasiadał na tym stanowisku długo. W dość dziwnych okolicznościach pod koniec roku na „stołku” prezesa wylądował drugi z Andrzejów, Pawelec.