poniedziałek, 22 luty 2021 20:06

Co by było gdyby Widzew trafił w ręce Garzona?

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Odkąd internet obiegła informacja o tym, że klub ma przejąć niejaki Moises Israel Garzon nie brakuje dyskusji na temat tego ruchu. Dotychczas nie padło potwierdzenie czy Widzew ma nowego inwestora, niemniej może być coś na rzeczy, tym bardziej że prezes Stowarzyszenia Reaktywacji Tradycji Sportowych Piotr Pietrasik wspomniał o trzech zainteresowanych Widzewem podmiotów.

Najgłośniej jednak o właścicielu hiszpańskiej Numancii, która występuje na trzecim poziomie rozgrywek. Zanim dojdzie, o ile w ogóle dojdzie do połączenia się Widzewa ze wspomnianym Garzonem, warto zasięgnąć nieco więcej informacji o anonimowym dla kibiców człowieku:

- Zbyt dużo nie słyszałem o tej osobie. Natomiast wiadomo nieco więcej o klubie, który posiada w swojej kieszeni. CD Numancia de Soria zajmuje miejsce w grupie spadkowej Segunda B. To jest trzeci poziom rozgrywkowy w Hiszpanii. Do lidera tracą 11 punktów, ale strata ta może stopnieć o ile drużyna zdobędzie kilka punktów po rozegraniu trzech zaległych spotkań. Co do samego inwestora. Nie jest tak, że Garzon wjechał do klubu kolokwialnie mówiąc na białym koniu i zaczął wydawać miliony na stworzenie silnej drużyny. Dlaczego, więc inaczej miałoby być w Widzewie? Podchodzę do tego dość sceptycznie, bo panu Cacku też wszyscy dużo się spodziewali, a wyszło jak wyszło. Zamiast obiecanej potęgi i grze w Lidze Mistrzów, Widzew skończył z długami i reaktywacją klubu od czwartej ligi. Nie mówię, że i tym razem byłoby podobnie, ale do całej sytuacji należy podejść na chłodno i liczyć się z tym, że nowy inwestor nie zacznie szastać dużymi pieniędzmi jak jakiś szejk.- skomentował Michał Król po czym dodał- Jeśli faktycznie dojdzie do przejęcia, to najprawdopodobniej doświadczymy kilku wymian, transferów pomiędzy klubami. Kadra Numancii nie robi na nikim wrażenia, zbudowana jest na darmowych transferach i wypożyczniach. Pod tym względem sytuacja przypomina rzeczywistość w Widzewie. Z drugiej strony patrząc na to, ilu zawodników z trzeciej ligi sprawdzało się w ekstraklasie, to wcale nie zdziwiłbym się gdyby taki Asier Benito zrobił furorę w Widzewie.- ocenił redaktor igol.pl zajmujący się m.in. ligą hiszpańską.

Dotychczas dużo mówi się w polskich mediach o tych roszadach, a jak wygląda rzeczywistość w Hiszpanii. Jeśli również i tam coś by się mówiło o tym przedsięwzięciu, być może byłoby coś na rzeczy:

- Totalnie nic. Tylko polskie media poruszają ten temat.- uznał.

Biorąc pod uwagę, że tylko nad Wisłą padła informacja o tym, że Widzew zyskał inwestora bądź też trwają negocjacje, można jedynie wyczekiwać kolejnych ruchów ze strony władz klubu. Trudno jednak przypuszczać, by nagle Widzew stał się oczkiem w głowie pana Garzona. Możliwe, że RTS pełniłby rolę klubu filialnego i tak jak wspomniał wcześniej Michał Król, Numancia z Widzewem wymieniałaby się zawodnikami:

- Nie wiadomo czy Widzew byłby ważniejszy w hierarchii. W kwestii tego czy któryś z piłkarzy Widzewa mógłby się sprawdzić w hiszpańskim zespole można jedynie przypuszczać, że największe szanse na debiut w tym zespole mieliby zawodnicy z najlepszą techniką użytkową.- zakończył.

Czytany 250 razy